Donald Trump zapowiedział utworzenie specjalnej „AI Force” oraz powołanie urzędnika odpowiedzialnego za sztuczną inteligencję, określanego mianem „cara AI”. Szczegóły projektu pozostają na razie nieznane, ale zapowiedź tej nietypowej inicjatywy pojawia się w momencie, kiedy specjaliści z największych firm AI ostrzegają przed niebezpieczeństwami związanymi z tą technologią (Trump jednak, jak zwykle, uważa to za "fake news").
Trump poinformował o swoich planach na platformie Truth Social, gdzie porównał „AI Force” do utworzonej podczas jego pierwszej kadencji Space Force. Nie wiadomo jednak, czy nowa struktura będzie miała charakter cywilny, wojskowy, czy też stanie się międzyresortową grupą zajmującą się sztuczną inteligencją. Prezydent nie przedstawił również harmonogramu ani zakresu kompetencji nowej jednostki, a Biały Dom nie podał żadnych dotąd dodatkowych informacji na temat projektu, więc skazani jestesmy na spekulacje.
Trump poinformował o swoich planach na platformie Truth Social, gdzie porównał „AI Force” do utworzonej podczas jego pierwszej kadencji Space Force.
Trump nie chce hamować rozwoju AI
Według Trumpa zadaniem administracji ma być ochrona rozwijającego się sektora, a nie ograniczanie jego ekspansji. Prezydent USA podkreśla znaczenie AI dla gospodarki USA oraz rywalizacji technologicznej z Chinami.
„Sztuczna inteligencja to kolejna rewolucja przemysłowa czy też era internetu, ale o jeszcze większej skali i donioślejszym wpływie - może ona odpowiadać nawet za 25% PKB naszego kraju. W żaden sposób nie będziemy hamować ani dławić rozwoju tej niezwykłej branży. Wyprzedzamy Chiny i resztę świata, i zamierzam utrzymać ten stan rzeczy!” - stwierdził w mediach społecznościowych,.
Zresztą podobne stanowisko zajmuje prezes Nvidii, Jensen Huang, który bagatelizuje ostrzeżenia i głosy domagające się nowych regulacji. „Powinniśmy rozwijać się tak szybko, jak to tylko możliwe, nie oglądając się na innych” - powiedział Huang, dodając, że istnieje „zerowe prawdopodobieństwo”, iż sztuczna inteligencja doprowadzi do zniszczenia świata przed 2030 rokiem.
„Car AI” ma pojawić się wkrótce
Trump nie przedstawił szczegółów dotyczących funkcjonowania zespołu ds. sztucznej inteligencji ani tego, kto stanie na jego czele. Jednak w kontekście potencjalnego kandydata na to stanowisko często wymienia się inwestora venture capital Davida Sacksa, który do marca pełnił funkcję doradcy Trumpa ds. sztucznej inteligencji i kryptowalut. Oczekuje się, że kwestia regulacji AI będzie istotnym tematem kilku spotkań wysokiego szczebla w nadchodzących tygodniach, w tym wydarzenia poświęconego sztucznej inteligencji, organizowanego przez administrację Trumpa pod egidą ONZ.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Trump szuka cara. Tym razem nie w Rosji, lecz od komputerów