Biznes Trumpa związany z telefonami komórkowymi, to wielkie pasmo porażek i skandali. Tym razem chodzi o Trump Mobile, które najwyraźniej ma poważną lukę bezpieczeństwa na swojej stronie internetowej.
Według relacji publikowanych przez internetowych twórców i klientów firmy system miał ujawniać prywatne dane użytkowników, adresy e-mail, informacje o zamówieniach, a nawet identyfikatory klientów. Sprawa wybuchła zaledwie kilka dni po tym, jak Trump Mobile ogłosiło gotowość do rozpoczęcia wysyłki smartfona T1. Telefon sygnowany nazwiskiem Donalda Trumpa od miesięcy wzbudza wściekłość u zmęczonych oczekiwaniem klientów, a teraz do listy problemów doszły także pytania o bezpieczeństwo danych.
Klienci mieli zobaczyć cudze dane
O możliwym wycieku informacji poinformowali między innymi popularni twórcy internetowi voidzilla oraz penguinz0. Według ich relacji strona Trump Mobile miała pozwalać na dostęp do prywatnych danych użytkowników poprzez lukę w systemie obsługującym zamówienia. Voidzilla twierdzi, że ujawnione zostały jego dane osobowe, adres pocztowy i adres e-mail. YouTuber przekazał również, że skontaktowała się z nim anonimowa osoba mająca dostęp do całej bazy zamówień przedsprzedażowych telefonu T1. Według tych doniesień luka miała umożliwiać nie tylko podgląd danych klientów, ale również składanie fałszywych zamówień.
Na ten moment Trump Mobile nie opublikowało szczegółowego komunikatu wyjaśniającego skalę problemu ani nie potwierdziło oficjalnie zakresu potencjalnego wycieku.
Liczba zamówień mogła zostać ujawniona przypadkiem
Cała sytuacja odsłoniła jeszcze jeden problem. Dane widoczne w systemie zamówień mają sugerować, że sprzedaż telefonu T1 może być znacznie niższa, niż wcześniej oczekiwano. Prezes Trump Mobile Pat O’Brien w ostatnich wywiadach unikał podawania konkretnych liczb. Firma ograniczała się do stwierdzeń o „dużym zainteresowaniu” urządzeniem. Tymczasem według analiz przeprowadzonych przez voidzillę liczba klientów miała wynosić około 10 tysięcy osób, a liczba zamówień około 30 tysięcy.
Nie wiadomo jednak, czy dane dotyczą wyłącznie smartfona T1, czy obejmują także usługi abonamentowe oferowane przez Trump Mobile. Jeżeli informacje okażą się prawdziwe, może to być kolejny cios wizerunkowy dla projektu budowanego wokół nazwiska Donalda Trumpa.
Smartfon Trumpa od miesięcy budzi kontrowersje
Telefon T1 od samego początku był jednym z najbardziej medialnych urządzeń mobilnych ostatnich miesięcy. Smartfon wyceniony na 499 dolarów reklamowano jako alternatywę dla wielkich producentów elektroniki i symbol technologicznej niezależności.
Projekt bardzo szybko zaczął jednak budzić wątpliwości. Pojawiły się pytania dotyczące realnego producenta urządzenia, pochodzenia komponentów oraz bezpieczeństwa samego ekosystemu. Premiera smartfona była już wielokrotnie przekładana. Początkowo urządzenie miało trafić do klientów znacznie wcześniej, jednak firma przesuwała terminy wysyłki przez kolejne miesiące.
Teraz, gdy telefony mają wreszcie zacząć trafiać do użytkowników, uwagę przejmują problemy związane z bezpieczeństwem danych.
Eksperci alarmują: wycieki w usługach mobilnych są szczególnie groźne
Potencjalny wyciek danych klientów operatora komórkowego budzi znacznie większe obawy niż standardowe problemy sklepów internetowych. Takie platformy często przechowują ogromne ilości informacji o użytkownikach, od adresów i numerów telefonów po dane dotyczące płatności oraz historii zamówień.
Jeżeli doniesienia o luce bezpieczeństwa się potwierdzą, Trump Mobile może zostać zmuszone do zmierzenia się z bardzo poważnym kryzysem wizerunkowym jeszcze przed pełnym startem usług. Sytuacja jest szczególnie delikatna, ponieważ marka od początku była budowana wokół haseł bezpieczeństwa, prywatności i niezależności od dużych korporacji technologicznych. Tymczasem już na etapie przedsprzedaży pojawiają się oskarżenia o brak odpowiednich zabezpieczeń systemu. I szczerze mówiąć, nie jestem tym mocno zaskoczony, bo cały ten biznes wygląda jak prosty skok na kasę i wyciągnięcie maksymalnych korzysći przy minimalnym wkładzie pracy.
W najbliższych tygodniach smartfon T1 ma w końcu trafić do klientów i recenzentów technologicznych i wtedy pojawią się pierwsze szczegółowe testy urządzenia, analiza oprogramowania oraz informacje dotyczące jakości wykonania i bezpieczeństwa systemu. Tutaj też może być ciekawie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Trump Mobile dziurawe jak sito, no kto by się spodziewał