Chiny chętnie korzystają z technologii NVIIDI mimo obowiązujących ograniczeń w imporcie amerykańskich produktów do Państwa Środka. Tymczasem administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa ponoć wprowadzenie nowych sankcji utrudniających Chinom korzystanie z zaawansowanych układów AI za pośrednictwem serwerów znajdujących się w innych krajach.
Jak podaje The Information, Departament Handlu USA analizuje możliwość nałożenia ograniczeń, które utrudniłyby lub wręcz uniemożliwiły Chinom korzystanie z technologii amerykańskich firm za pomocą zewnętrznej infrastruktury zlokalizowanej w Singapurze i Tajlandii. Obecne sankcje obejmują eksport fizycznego towaru bezpośrednio do Państwa Środka. Te z kolei korzysta z różnych furtek m.in. używając serwerów umieszczonych w innych krajach.
USA chcą zablokować Chinom zdalny dostęp do serwerów z układami NVIDII
Amerykańskie władze doskonale o tym wiedzą, dlatego planują jakoś poradzić sobie z sytuacją, gdy firmy z Chin korzystają z zewnętrznych centrów danych wyposażonych w układy NVIDII. Jest to Państwa Środka spore ułatwienie, bowiem można korzystać z wydajnych chipów AI bez konieczności sprowadzania ich bezpośrednio do kraju.
Administracja Trumpa chce ograniczyć lub wręcz uniemożliwić firmom z Chin korzystanie z zewnętrznych centrów danych wyposażonych w układy NVIDII.
Departament Handlu zamierza zrobić z tym jednak porządek i już we wrześniu rozpocznie konsultacje z przedstawicielami firm technologicznych. Na ten moment nie wiadomo czy nowe przepisy zostaną wprowadzone w życie ani jak będą wyglądać. Powodem, dla którego administracja Trumpa zainteresowała się tematem jest chiński model Kimi K3 rozwijany przez Moonshot AI.
Jak twierdził w lipcu Michael Kratsios, dyrektor White House Office of Science and Technology Policy do jego trenowania posłużyły amerykańskie modele i serwery wyposażone w układy NVIDII znajdujące się w Tajlandii. Właśnie takie przypadki skłoniły Amerykanów do podjęcia działań i ograniczenia Chinom dostępu do centrów danych zlokalizowanych w zewnętrznych państwach.
Kontrola, która może wykraczać poza kompetencje Departamentu Handlu
Ekspert cytowany przez The Information poddaje jednak w wątpliwość czy zostanie przygotowane skuteczne rozwiązanie. Departament Handlu może kontrolować przede wszystkim fizyczny przepływ towarów, z kolei regulowanie zdalnego dostępu do serwerów ma wykraczać poza jego kompetencje.
Nie brak głosów, że jeżeli USA zaczną ograniczać dostęp do centrów danych, to może to wpłynąć nie tylko na przedsiębiorstwa z Państwa Środka, ale również operatorów serwerów na całym świecie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


Pokaż / Dodaj komentarze do:
USA dokręcą śrubę Chinom. Trump chce ograniczyć dostęp do serwerów AI