Prezydent Donald Trump w poniedziałek ze złością odrzucił apele liderów branży AI o wprowadzenie większych regulacji rządowych, dotyczących ich najnowocześniejszych modeli dając jasno do zrozumienia, że uważa, iż USA wyprzedzają Chiny i że zachowanie zysków gospodarczych napędzanych przez sztuczną inteligencję jest ważniejsze niż rozwiązywanie rosnących obaw społecznych.
Trump twierdził, że istnieje „CHORY spisek” mający na celu osłabienie sztucznej inteligencji i twierdził, że sam jego nadzór wystarczy, aby zapobiec niekontrolowanemu rozwojowi modeli. Ponowił również swoje poparcie dla centrów danych, które napędzają sztuczną inteligencję, pomimo ich politycznej niepopularności.
„Ludzie, którzy twierdzą, że sztuczna inteligencja zniszczy świat, a centra danych szkodzą twojej okolicy, to ci sami ludzie, którzy niedawno twierdzili, że świat zostanie zniszczony przez »zmiany klimatyczne«” – napisał Trump. „To MISTRZOSTWO im się nie udało, a teraz biorą się za następne”.
Do poniedziałku wieczorem Trump opublikował sześć wpisów w tej sprawie, odzwierciedlając kwestię, która szybko zdominowała debatę polityczną w Stanach Zjednoczonych. Zadzwonił również do Jensena Huanga, prezesa firmy produkującej chipy Nvidia, aby oświadczyć, że „roboty nie przejmą władzy”. Huang, również przeciwnik regulacji branżowych, występujący na scenie podczas konferencji, włączył głośnik, aby wzmocnić riposty Trumpa.
Według osób zaznajomionych ze sprawą, stanowczy sprzeciw prezydenta po weekendzie spędzonym w jego ośrodku golfowym w Irlandii odzwierciedlał serię rozmów, jakie przeprowadził z doradcami i liderami branży, którzy odrzucili nowe apele liderów AI o globalne spowolnienie rozwoju. Trump powiedział reporterom w weekend, że osobiście korzysta ze sztucznej inteligencji, ale doradcy twierdzą, że dotyczy to głównie generowania obrazów do publikacji na jego profilach w mediach społecznościowych.
Inni członkowie administracji, w tym wiceprezydent JD Vance, również poddają w wątpliwość motywy, które skłoniły dyrektorów, w tym dyrektora generalnego Anthropic, Dario Amodei do wezwania do zwiększenia nadzoru rządowego.
W jednym z postów oskarżył szefa Anthropic o „udawanie idealnego aniołka”, argumentując , że jedyną barierą ochronną, jakiej potrzebuje sztuczna inteligencja, jest „silny i inteligentny prezydent (o wysokim IQ)”. Dodał, że nakładanie ograniczeń na amerykańskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją przyniosłoby korzyści jedynie chińskim firmom w globalnym wyścigu zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji.
„Jedyną kontrolą lub 'barierą ochronną', jakiej potrzebuje sztuczna inteligencja, jest SILNY I INTELIGENTNY (o wysokim IQ!) PREZYDENT, a USA mają go pod dostatkiem!” napisał Trump na portalu Truth Social, gdzie często publikuje zdjęcia i filmy przedstawiające jego samego, wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Przez cztery kolejne dni prezydent nadal bagatelizował potrzebę nowych kontroli bezpieczeństwa. W poniedziałek powiedział, że Stany Zjednoczone mają już „ogromną władzę KARNĄ i REGULACYJNĄ nad tymi firmami!”
Trump od dawna podkreśla korzyści płynące ze sztucznej inteligencji, a wielu liderów branży wsparło finansowo niektóre z jego priorytetowych projektów, w tym jego fundusz inauguracyjny i salę balową, którą buduje w Białym Domu.
Gwałtowny wzrost sztucznej inteligencji i doprowadził również do znacznych wzrostów na giełdzie i ożywił sektor produkcyjny dzięki budowie centrów danych, co Trump uważa za dowód silnej gospodarki pod jego rządami. W innym poście w mediach społecznościowych w poniedziałek nazwał AI „kurą znoszącą złote jaja”.
Jednak obawy dotyczące potencjalnej utraty miejsc pracy przez tę technologię i wpływu centrów danych AI na społeczności doprowadziły do pogorszenia nastrojów społecznych. Niedawne ostrzeżenia dotyczące kwestii bezpieczeństwa nasiliły apele o wprowadzenie nowych zabezpieczeń.
Vance wyraził wątpliwość co do apeli dyrektorów branżowych o zaostrzenie regulacji dotyczących sztucznej inteligencji, ostrzegając, że może to być „koniem trojańskim” dla firm, które mogłyby skorzystać na nowych ograniczeniach.
„Istnieją oczywiste zagrożenia dla sztucznej inteligencji, ale są też pewne korzyści z niej płynące” – powiedział Vance reporterom w bazie Joint Base Andrews. „Muszę przyznać, że osobiście czuję się trochę dziwnie, widząc, jak wiele pionierskich firm technologicznych z branży sztucznej inteligencji zwraca się do rządu i błaga go o uregulowanie ich działalności”.
Vance przyznał jednak, że nowa technologia wiąże się z ryzykiem i wyraził nadzieję, że Biały Dom i Kongres podejmą współpracę w celu opracowania zabezpieczeń.
„Nie sądzę, żeby Amerykanie powinni się czegokolwiek bać. Myślę, że musimy być świadomi, że wszystko niesie ze sobą ryzyko i wady, i to z pewnością dotyczy sztucznej inteligencji” – powiedział Vance przed wejściem na pokład samolotu, by wziąć udział w kampanii wyborczej.
Urzędnicy Białego Domu poinformowali, że w tym tygodniu prawdopodobnie odbędą się spotkania z ekspertami administracji ds. sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa, aby omówić potencjalne nowe regulacje dotyczące tej technologii. Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, przemawiając w niedzielę, wyraził nadzieję na zwołanie rozmów z Trumpem, ustawodawcami i przedstawicielami firm zajmujących się sztuczną inteligencją, aby wytyczyć dalsze kroki. W poniedziałek powiedział, że spotkanie to prawdopodobnie odbędzie się za tydzień lub dwa, choć przestrzegł przed pochopnym podjęciem działań przez Kongres.
Posty Trumpa w mediach społecznościowych były bezpośrednią odpowiedzią na niedawne ostrzeżenie prezesa Anthropic, Dario Amodeia, który wezwał wiodące globalne firmy z branży sztucznej inteligencji do skoordynowania spowolnienia rozwoju AI, wdrożenia standardów bezpieczeństwa i umożliwienia niezależnym ekspertom audytu ich pionierskich modeli. Prezes OpenAI, Sam Altman, i prezes xAI, Elon Musk, również wyrażali podobne opinie w niedawnej przeszłości.
Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń ekspertów, Trump niezmiennie popiera deregulację rozwoju sztucznej inteligencji. W obliczu narastających protestów przeciwko centrom danych sztucznej inteligencji w społecznościach wiejskich w całych Stanach Zjednoczonych, stwierdził, że protestujący „popełniają błąd ”, ponieważ sztuczna inteligencja tworzy „ogromne ilości miejsc pracy i pieniędzy”.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Trump uważa, że jego nadzór wystarczy do kontrolowania AI. Inni tylko narzekają