Trump znów oskarża gry wideo o wywołanie kolejnych masowych strzelanin

Trump znów oskarża gry wideo o wywołanie kolejnych masowych strzelanin

W ten weekend widzieliśmy kolejne szokujące przejawy eksplozji przemocy w Stanach Zjednoczonych, w postaci dwóch masowe strzelanin w ciągu 24 godzin - jedną w Walmart w El Paso w Teksasie , w której 22 osoby straciły życie oraz w Dayton w Ohio, gdzie zginęło dziewięć osób. Jak można się było spodziewać, te dwie tragedie wznowiły temat kontroli broni oraz innych inicjatyw i rozwiązań powstrzymujących pozornie niekończącą się falę masowych amerykańskich strzelanin. Prezydent USA Donald Trump wygłosił przemówienie w odpowiedzi na ostatnie wydarzenia, podczas którego wskazał palcem na kilka czynników winnych masakrom, w tym na internet. Pojawił się oczywiście standardowy znajomy kozioł ofiarny - gry wideo. "Musimy uznać, że internet otworzył niebezpieczną drogę do radykalizacji niespokojnych umysłów i wykonywania szaleńczych czynów. [...] Internet jest również wykorzystywany do handlu ludźmi, nielegalnej dystrybucji narkotyków i wielu innych ohydnych przestępstw. Zagrożeń związanych z internetem i mediami społecznościowymi nie można zignorować. […] Po drugie, musimy przestać gloryfikować przemoc w naszym społeczeństwie. Obejmuje to makabryczne i przerażające gry wideo, które są teraz powszechne. Zbyt łatwo jest dzisiaj niespokojnej młodzieży otoczyć się kulturą celebrującą przemoc. Musimy to zatrzymać lub znacznie zmniejszyć, a to musi zacząć się natychmiast" - mówił Trump.

Trump nie był jedynym, który wskazywał  na gry wideo, ponieważ inni republikańscy prawodawcy również wypowiadali się w podobnym tonie w weekend. To nie pierwszy raz, kiedy administracja Trumpa rzuca oskarżenia na gry. Po zeszłorocznej strzelaninie w szkole w Parkland na Florydzie, Trump spotkał się z różnymi przedstawicielami branży gier wideo. Spotkanie to obejmowało 88 sekund najcięższych momentów z gier, w tym poziom "No Russian" w Modern Warfare 2. Wcześniej ustawodawcy z Pensylwanii zaproponowali 10% "podatek od grzechu" od brutalnych gier. Powołano również Federalną Komisję ds. Bezpieczeństwa Szkół, która badała wpływ m.in. brutalnych gier na dzieci. Ostatecznie Komisja odrzuciła pogląd, że gry wideo (lub inne agresywne media) są winne masowych strzelanin. Liczne badania również nie wykazały związku między grami wideo a przemocą w świecie rzeczywistym , z jednym stwierdzeniem - mniej niż 20 procent strzelców szkolnych interesuje się grami. Międzynarodowe Stowarzyszenie Twórców Gier (IGDA) również odpowiedziało na oświadczenia Trumpa:

Nasze najgłębsze kondolencje kierujemy do ofiar i rodzin dotkniętych tragicznymi wydarzeniami w Dayton w Ohio i El Paso w Teksasie. Społeczeństwo przeżywa zbyt wiele bezsensownych aktów przemocy i przerażających masowych strzelanin. Obwinianie gier wideo odwraca uwagę od szerszych problemów. Przeważająca liczba badań wskazuje, że nie ma dowodów na powiązanie gier wideo z przemocą. Gry wideo nie powodują przemocy, a my wspieramy wysiłki mające na celu zaprzestanie wprowadzania w błąd.

Oczywiście, wszechobecność gier wideo oznacza, że ​​niektórzy masowi strzelcy będą graczami, a przemysł nie może całkowicie uciec od wszelkiej winy, ale niewiele jest dowodów, że gry bezpośrednio wpłynęły na każdego, kto pociągnął za spust. W rzeczywistości nie ma jednego wspólnego czynnika odpowiedzialnego za wyjątkowo dużą liczbą masowych strzelanin w Ameryce, a rozwiązania nie będą łatwe. Ze swojej strony Trump powiedział, że chce współpracować z mediami społecznościowymi, aby ściślej monitorować brutalny język na platformach, reformować politykę zdrowia psychicznego i naciskać na surowsze wyroki (w tym karę śmierci) dla masowych morderców. Nie ma jednak mowy o ściślejszej kontroli broni. Niezależnie od rozwiązania tego problemu, celowanie w gry wideo w tym kontekście powinno być bardzo nisko na liście priorytetów.
Komentarze Trumpa wywołały reakcję na giełdzie. Akcje Activision Blizzard spadły o 6,1% w poniedziałek rano, a akcje Take-Two Interactive  o 6,3%, EA spadło o 4,6%, a Zynga o 3,9%. Rynek jako całość poleciał w dół, ale nie tak bardzo, jak akcje firm powiązanych z grami - na przykład indeks S&P 500 spadł o 2,1%.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Trump znów oskarża gry wideo o wywołanie kolejnych masowych strzelanin

 0