Największy na świecie producent układów scalonych na zlecenie ogłosił wyniki finansowe za czwarty kwartał 2025 roku, które pokazują skalę trwającego boomu na sztuczną inteligencję. Przychody w ostatnich trzech miesiącach roku osiągnęły 33,7 miliarda dolarów, notując wzrost o 25,5 procent rok do roku. W ujęciu całorocznym spółka wypracowała 122,5 miliarda dolarów przychodu, poprawiając wynik o 36 procent względem poprzedniego roku, a dochód netto przekroczył 55 miliardów dolarów.
Zarząd spółki spodziewa się, że dynamika wzrostu utrzyma się także w kolejnych kwartałach. Prognozy na pierwszy kwartał 2026 roku zakładają przychody w przedziale od 34 do 35,8 miliarda dolarów, a cały rok obrotowy ma zamknąć się wzrostem na poziomie około 30 procent.
AI jako długoterminowy megatrend
Podczas rozmowy z inwestorami prezes i dyrektor generalny CC Wei podkreślał, że popyt napędzany przez sztuczną inteligencję nie wykazuje oznak spowolnienia. Modele AI coraz szerzej trafiają do segmentu konsumenckiego, biznesowego oraz administracji publicznej, a to bezpośrednio przekłada się na zapotrzebowanie na coraz większą moc obliczeniową. W ocenie zarządu zainteresowanie najbardziej zaawansowanymi układami scalonymi pozostaje bardzo silne, a sygnały płynące od klientów są jednoznacznie pozytywne.
Wei zwrócił uwagę, że klienci TSMC zwykle rezerwują moce produkcyjne z dwu- lub trzyletnim wyprzedzeniem. Taki zasięg planowania sugeruje, że branża spodziewa się wieloletniego zapotrzebowania na infrastrukturę obliczeniową wykorzystywaną w systemach AI. Dodatkowo coraz częściej bezpośrednie sygnały wysyłają także klienci końcowi, głównie globalni dostawcy usług chmurowych, którzy domagają się zabezpieczenia zasobów produkcyjnych na potrzeby własnych centrów danych.
Gigantyczne inwestycje i rosnące koszty
Utrzymanie tempa wzrostu wymaga jednak potężnych nakładów finansowych. Dyrektor finansowy Jen-Chau Huang przypomniał, że w ciągu ostatnich trzech lat TSMC przeznaczyło na inwestycje kapitałowe łącznie 101 miliardów dolarów. W kolejnych latach skala wydatków ma być jeszcze większa, a sam 2026 rok pochłonie od 52 do 56 miliardów dolarów. Zdecydowana większość tych środków trafi na rozwój zaawansowanych węzłów technologicznych, definiowanych przez firmę jako procesy produkcyjne o litografii 7 nm i mniejszej.
Huang zaznaczył, że każdy kolejny proces technologiczny wymaga wyższych nakładów niż poprzedni. To nieuchronnie prowadzi do wzrostu kosztów produkcji, a w konsekwencji do podnoszenia cen gotowych płytek krzemowych. Podczas sesji pytań i odpowiedzi analitycy poruszyli temat możliwej podwyżki cen wafli nawet o 20 procent. Dyrektor finansowy potwierdził, że trend wzrostu cen będzie kontynuowany również w przyszłości.
Klienci akceptują wyższe ceny
Zapowiedzi podwyżek nie wydają się jednak budzić niepokoju wśród decydentów TSMC. Spółka prognozuje poprawę marży brutto z obecnych 62,3 procent do poziomu 65 procent lub wyższego, co sugeruje dużą odporność popytu na zmiany cenowe. CC Wei zwrócił uwagę, że producenci urządzeń z wyższej półki, w tym smartfonów premium, wykazują mniejszą wrażliwość na rosnące koszty komponentów, a zainteresowanie nowymi układami pozostaje stabilne.
Jednym z kluczowych elementów strategii TSMC na kolejne lata jest szybkie wdrożenie procesu technologicznego 2 nm. Dyrektor ds. relacji inwestorskich Jeff Su zapowiedział bardzo dynamiczny start tej technologii w 2026 roku, z perspektywą generowania przychodów szybciej niż miało to miejsce w przypadku procesu 3 nm. CC Wei potwierdził, że dwa zakłady firmy już produkują układy 2 nm z dobrą wydajnością, a masowa produkcja procesu A16, przeznaczonego dla wyspecjalizowanych zastosowań HPC, ruszy w drugiej połowie 2026 roku.
Istotnym elementem tej układanki jest także geografia produkcji. Aż 30 procent wytwarzania układów 2 nm ma odbywać się w Stanach Zjednoczonych, wskazując na znaczną dywersyfikację.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
TSMC bije rekordy dzięki AI i szykuje podwyżki cen. Era tanich chipów dobiega końca