Jeszcze kilka miesięcy temu takie wyniki wywołałyby euforię na światowych giełdach. Tajwański gigant TSMC zakończył drugi kwartał 2026 roku z rekordowymi przychodami przekraczającymi 40 mld dolarów i imponującym wzrostem zysków. Mimo to inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje spółki, a ich wartość spadła o około 4 proc.
Reakcja rynku okazała się zaskakująca, ponieważ TSMC pozostaje najważniejszym producentem układów scalonych dla największych firm rozwijających sztuczną inteligencję. To właśnie w jego fabrykach powstają procesory wykorzystywane przez NVIDIĘ, Apple i wielu innych gigantów technologicznych. Tym razem rekordowe wyniki finansowe nie przekonały jednak inwestorów.
Rekordowe przychody i jeszcze wyższe zyski
Drugi kwartał 2026 roku okazał się dla TSMC wyjątkowo udany. Przychody przekroczyły 40 mld dolarów, rosnąc o 36 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jeszcze mocniej zwiększył się zysk netto, który był wyższy aż o 77 proc. Takie tempo wzrostu potwierdza, że zapotrzebowanie na najbardziej zaawansowane układy wykorzystywane w centrach danych i systemach sztucznej inteligencji pozostaje bardzo wysokie. Na pierwszy rzut oka wszystko wskazywało na to, że akcje producenta powinny kontynuować wzrosty.
TSMC odnotowało rekordowe przychody w wysokości 40 mld USD w drugim kwartale, ale akcje spadły o 4% po zwiększeniu nakładów inwestycyjnych do 60-64 mld USD. Indeks Nasdaq 100 spadł o 1,4%. Dobre wieści już nie wystarczają dla akcji spółek z branży sztucznej inteligencji.
Jedna decyzja wystarczyła, aby rynek zmienił nastawienie
Źródłem niepokoju okazały się plany inwestycyjne spółki. TSMC podniosło prognozę wydatków kapitałowych na 2026 rok do poziomu od 60 do 64 mld dolarów. Wcześniejsze szacunki zakładały nakłady wynoszące od 52 do 56 mld dolarów. Oznacza to kolejne miliardy przeznaczone na rozbudowę fabryk, rozwój nowych procesów technologicznych oraz zwiększenie mocy produkcyjnych dla najbardziej zaawansowanych chipów.
Rynek odebrał tę decyzję jako sygnał, że wyścig związany ze sztuczną inteligencją nadal wymaga ogromnych nakładów finansowych, których zwrot pozostaje trudny do oszacowania.
Inwestorzy chcą zobaczyć efekty, a nie kolejne obiecane miliardy
Jeszcze niedawno każda informacja o nowych inwestycjach związanych z AI podnosiła wyceny spółek technologicznych. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej inwestorów zaczyna zadawać pytanie, kiedy gigantyczne wydatki przełożą się na trwałe zyski całego sektora. W ciągu ostatnich lat największe firmy technologiczne przeznaczyły na rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji ogromne kwoty liczone w bilionach dolarów.
Centra danych rosną w błyskawicznym tempie, powstają nowe fabryki półprzewodników, a kolejne generacje akceleratorów AI trafiają na rynek. Część inwestorów uważa jednak, że tempo wzrostu przychodów odbiorców tych technologii nie nadąża za skalą ponoszonych wydatków.
Cały sektor półprzewodników odczuwa zmianę nastrojów
Wyprzedaż nie ograniczyła się wyłącznie do akcji TSMC. Indeks Nasdaq 100 zakończył sesję spadkiem o 1,4 proc., a indeks skupiający producentów półprzewodników znajduje się już niemal 19 proc. poniżej historycznego maksimum.
Najwyraźniej rynek coraz ostrożniej podchodzi do spółek będących beneficjentami boomu na sztuczną inteligencję. Jeszcze niedawno wysokie prognozy wzrostu wystarczały do ustanawiania kolejnych rekordów. Obecnie inwestorzy dużo uważniej analizują koszty i tempo zwrotu z ogromnych inwestycji.
Zmiana nastrojów jest zgodna z tym, przed czym BIS, Man Group i Goldman Sachs ostrzegali od tygodni. Bańka spekulacyjna na rynku sztucznej inteligencji nie pękła, ale wystawiła rachunek, który inwestorzy teraz odczytują. TSMC będzie nadal notować rekordowe przychody, dopóki wydatki na sztuczną inteligencję będą kontynuowane. Pytanie brzmi, czy firmy kupujące ich chipy będą w stanie wygenerować wystarczający zwrot.
TSMC pozostaje kluczowym ogniwem rynku AI
Mimo chwilowego pogorszenia nastrojów pozycja TSMC pozostaje wyjątkowa. Firma odpowiada za produkcję najbardziej zaawansowanych układów scalonych wykorzystywanych przez największych projektantów procesorów na świecie.
Bez tajwańskich fabryk trudno wyobrazić sobie rozwój nowoczesnych akceleratorów AI, procesorów dla smartfonów czy układów stosowanych w centrach danych. Popyt na najnowocześniejsze technologie produkcyjne nadal pozostaje bardzo wysoki.
To właśnie dlatego reakcja giełdy wzbudziła tak duże zainteresowanie analityków, bo nawet rekordowy kwartał lidera rynku nie wystarczył do poprawy nastrojów.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
TSMC pobiło rekord przychodów, ale wartość akcji spada. Inwestorzy zaczynają wątpić w boom na AI