Po ponad trzech dekadach od sprzedaży praw do jednej z najważniejszych serii RPG w historii gier sytuacja wokół Ultimy może wkrótce diametralnie się skomplikować. Richard Garriott, legendarny projektant i twórca kultowej marki, zapowiada, że zamierza skorzystać z amerykańskiego prawa autorskiego, aby odzyskać kontrolę nad częścią swojego dzieła. Jeśli jego plan się powiedzie, gracze mogą doczekać się zupełnie nowej produkcji inspirowanej klasyczną Ultimą – nawet bez zgody Electronic Arts.
Jednocześnie Electronic Arts wykonuje własne ruchy i ponownie zabezpiecza znaki towarowe związane z serią. Wszystko wskazuje na to, że wokół jednej z najbardziej zasłużonych marek RPG zaczyna się prawdziwa walka o przyszłość.
Richard Garriott od lat próbował wskrzesić Ultimę
Richard Garriott nie ukrywa, że przez ostatnie dekady wielokrotnie podejmował próby ponownego uruchomienia serii wraz z Electronic Arts. Rozmowy miały pojawiać się regularnie, mniej więcej raz na kilka lat. Według twórcy każda z nich kończyła się jednak w podobny sposób, początkowe zainteresowanie szybko wygasało, a projekty nigdy nie wychodziły poza etap wstępnych dyskusji.
„Mniej więcej co dekadę próbowałem współpracować z EA nad wznowieniem Ultimy” – powiedział Brianowi Gaarowi z Inside Games. „Zawsze wydawali się na tyle zainteresowani, by zacząć rozmawiać, ale równie szybko porzucali rozmowy”.
Dla wielu fanów serii było to szczególnie bolesne. Ostatnie lata upłynęły bowiem pod znakiem niemal całkowitej ciszy wokół marki, która w latach 80. i 90. definiowała gatunek komputerowych RPG. Garriott najwyraźniej stracił już cierpliwość i postanowił obrać zupełnie inną drogę.
35-letnia zasada może otworzyć nowy rozdział
Kluczowe znaczenie ma tutaj amerykańskie prawo autorskie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami autorzy mogą po upływie 35 lat starać się o odzyskanie części praw do swoich utworów przekazanych wcześniej innym podmiotom.
Electronic Arts przejęło prawa do Ultimy w 1992 roku. Oznacza to, że rok 2027 stanie się pierwszym momentem, w którym Garriott będzie mógł formalnie rozpocząć procedurę odzyskiwania praw autorskich do stworzonych przez siebie elementów serii.
Sam projektant przyznał, że od dawna wyczekiwał właśnie tej daty. Jeżeli proces zakończy się sukcesem, Garriott odzyska możliwość ponownego wykorzystania własnych pomysłów, postaci, mechanik czy rozwiązań fabularnych wywodzących się z oryginalnych odsłon.
EA nadal zachowa niezwykle ważny atut
Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Nawet odzyskanie praw autorskich nie oznacza automatycznie przejęcia pełnej kontroli nad marką.
Electronic Arts pozostanie właścicielem znaków towarowych związanych z nazwą Ultima. Firma od niedawna ponownie rejestruje i odnawia ochronę prawną marki, wysyłając jasny sygnał, że nie zamierza z niej rezygnować.
W praktyce może to doprowadzić do niezwykle nietypowej sytuacji. Richard Garriott mógłby stworzyć duchowego następcę klasycznej Ultimy, opierając się na odzyskanych elementach swojego dzieła, ale nie mógłby użyć samej nazwy „Ultima”. Z kolei EA zachowałoby możliwość wydawania nowych gier pod znanym logo, nawet bez udziału oryginalnego twórcy.
Dwie Ultimy jednocześnie? Taki scenariusz staje się realny
Eksperci zajmujący się prawem własności intelektualnej zwracają uwagę, że podobne przypadki należą do rzadkości. Jeśli obie strony zdecydują się rozwijać własne projekty, gracze mogą zobaczyć dwa zupełnie odmienne podejścia do legendarnej serii.
Pierwsza ścieżka mogłaby bazować na oryginalnej filozofii projektowej Garriotta, rozbudowanej narracji oraz klasycznych fundamentach RPG. Druga pozostałaby pod kontrolą Electronic Arts i wykorzystywałaby rozpoznawalną markę Ultima.
Na razie żadna ze stron nie ujawniła konkretnych planów dotyczących nowych gier. Garriott zapowiedział jednak, że jeszcze w tym roku zamierza publicznie dyskutować o przyszłości projektu podczas wydarzenia Dragon Con.
Ultima należy do najważniejszych serii w historii gier komputerowych. To właśnie produkcje Richarda Garriotta wyznaczały kierunek rozwoju gatunku na długo przed erą współczesnych hitów RPG. Nawet jeśli na nowe projekty przyjdzie jeszcze poczekać, rok 2027 może okazać się przełomowy dla przyszłości jednej z największych legend branży gier.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Legenda RPG chce odebrać Ultimę Electronic Arts, dzięki prawu sprzed dekad