UE buduje chmurę za 180 mln euro. Koniec zależności od USA


UE buduje chmurę za 180 mln euro. Koniec zależności od USA

Komisja Europejska uruchomiła jeden z najważniejszych projektów technologicznych ostatnich lat, który może znacząco wpłynąć na przyszłość przechowywania danych na Starym Kontynencie. Cztery europejskie firmy otrzymają łącznie 180 milionów euro w ciągu sześciu lat na rozwój usług chmurowych tworzonych i utrzymywanych w Europie.

To wyraźny sygnał, że Bruksela chce ograniczyć dominację zagranicznych dostawców infrastruktury cyfrowej. Przez lata europejskie instytucje i przedsiębiorstwa coraz mocniej opierały swoje systemy na rozwiązaniach dostarczanych przez amerykańskie koncerny technologiczne. Teraz Unia postanowiła przejść od deklaracji do konkretnych działań.

Europa chce odzyskać kontrolę nad danymi

Eksperci od dawna alarmowali, że europejskie państwa stały się zbyt zależne od niewielkiej grupy globalnych firm obsługujących chmurę obliczeniową. Problem nie dotyczy wyłącznie biznesu, lecz również administracji publicznej, ochrony zdrowia, energetyki i systemów odpowiedzialnych za funkcjonowanie państw.

W ocenie unijnych instytucji przechowywanie strategicznych danych obywateli poza Europą może rodzić poważne ryzyko. Chodzi nie tylko o prywatność milionów mieszkańców, ale również o bezpieczeństwo cyfrowe całego regionu. W czasach rosnących napięć politycznych infrastruktura technologiczna zaczęła być traktowana równie poważnie jak sieci energetyczne czy transport.

Bruksela coraz wyraźniej pokazuje, że cyfrowa niezależność stała się jednym z priorytetów najbliższych lat.

Miliony euro trafią do europejskich firm

W ramach nowego programu Komisja Europejska wybrała cztery podmioty, które mają rozwijać europejskie usługi chmurowe zgodne z unijnymi standardami bezpieczeństwa.

Wśród zwycięzców znalazło się partnerstwo złożone z luksemburskiego Post Telecom oraz francuskich firm OVHcloud i Clever Cloud. Finansowanie otrzyma także niemiecki StackIT, francuski Scaleway oraz konsorcjum kierowane przez Proximus z udziałem partnerów z Belgii, Francji i Luksemburga. Dobór kilku niezależnych dostawców nie jest przypadkowy. Komisja chce uniknąć sytuacji, w której Europa ponownie uzależni się od jednego dominującego gracza.

Nowe zasady dla europejskiej chmury

Przed przyznaniem kontraktów Komisja przeprowadziła szczegółową ocenę poziomu niezależności technologicznej każdej firmy. W tym celu opracowano specjalny model oceny nazwany Cloud Sovereignty Framework.

System analizuje nie tylko lokalizację serwerów, ale także odporność infrastruktury, zgodność z unijnym prawem oraz podatność na wpływ podmiotów spoza Unii Europejskiej. Firmy musiały spełnić rygorystyczne warunki, aby w ogóle zostać dopuszczone do programu. Większość wybranych dostawców osiągnęła wysoki poziom certyfikacji, potwierdzający odporność na zakłócenia pochodzące spoza europejskiego rynku.

Chmura staje się polityczna

Jeszcze kilka lat temu usługi chmurowe były postrzegane głównie jako narzędzie biznesowe. Dziś stały się elementem strategicznej rywalizacji technologicznej. Dla Europy kontrola nad danymi zaczyna być równie istotna jak kontrola nad energią, przemysłem czy telekomunikacją. Decyzja Komisji pokazuje, że unijni urzędnicy chcą budować cyfrową infrastrukturę opartą na europejskich firmach i europejskich przepisach. To może oznaczać początek większych zmian na rynku, na którym do tej pory dominowali globalni giganci spoza kontynentu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

UE buduje chmurę za 180 mln euro. Koniec zależności od USA
 0