Unia Europejska coraz wyraźniej ogranicza zależność od amerykańskich gigantów technologicznych. Tym razem decyzja dotyczy narzędzia, które ma pomagać Europejczykom w znalezieniu pracy. Komisja Europejska chce odejść od Amazon Web Services oraz modelu sztucznej inteligencji Claude firmy Anthropic przy obsłudze nowej platformy Job Matching Application. Zamiast amerykańskich usług mają zostać wykorzystane europejskie rozwiązania.
Powód jest wyjątkowo istotny. Chodzi o dane osobowe osób korzystających z europejskiego systemu rekrutacji oraz pytanie, kto powinien mieć techniczną kontrolę nad infrastrukturą, która je przetwarza. Bruksela chce, aby wrażliwe informacje dotyczące obywateli UE były obsługiwane przez dostawców znajdujących się pod europejską kontrolą.
Amazon i Claude miały obsługiwać europejską platformę
Job Matching Application to rozwijane przez Komisję Europejską narzędzie przeznaczone do cyfrowego kojarzenia osób poszukujących pracy z ofertami zatrudnienia. Projekt znajduje się już w końcowej fazie rozwoju.
Pierwotny plan zakładał wykorzystanie Amazon Web Services do hostowania infrastruktury. Za element związany ze sztuczną inteligencją odpowiadać miał natomiast Claude, czyli rodzina modeli językowych rozwijana przez Anthropic.
Teraz ten scenariusz może zostać porzucony. Komisja Europejska bada możliwość zastąpienia obu amerykańskich technologii rozwiązaniami pochodzącymi od europejskich dostawców.
Nie chodzi wyłącznie o zmianę operatora serwerów. W przypadku platformy rekrutacyjnej znaczenie ma rodzaj danych, które mogą być przetwarzane. Informacje dotyczące historii zatrudnienia, kwalifikacji, doświadczenia zawodowego czy preferencji użytkowników należą do kategorii danych wymagających szczególnej ochrony.
Europejska chmura zamiast AWS
Komisja Europejska rozpoczęła już poszukiwania dostawców, którzy mogliby przejąć zadania realizowane wcześniej przez AWS.
W kwietniu 2026 roku UE zawarła wstępną umowę o wartości 180 mln euro dotyczącą zakupu suwerennych usług chmurowych. W ramach tego procesu wyłoniono cztery firmy uznane za odpowiednie do obsługi instytucji i organów Unii Europejskiej.
Na liście znalazły się niemiecki StackIT oraz francuskie OVHcloud, Scaleway i S3NS. To właśnie infrastruktura takich firm może zostać wykorzystana przy europejskich projektach wymagających większej kontroli nad miejscem przechowywania i przetwarzania danych.
Dla Brukseli znaczenie ma nie tylko fizyczna lokalizacja serwerów. Istotne jest również to, jakie przepisy obowiązują dostawcę, kto może żądać dostępu do danych oraz kto sprawuje kontrolę nad technologią wykorzystywaną przez europejskie instytucje.
Claude może zostać zastąpiony europejską sztuczną inteligencją
Jeszcze bardziej interesująca jest kwestia modelu AI. Komisja Europejska potwierdziła, że zastępstwo dla Claude'a nie zostało jeszcze wybrane. Potencjalne rozwiązania muszą zostać odpowiednio przetestowane przed podjęciem ostatecznej decyzji. To może być trudniejsze niż sama zmiana dostawcy chmury. Modele sztucznej inteligencji różnią się możliwościami, kosztami działania, wymaganiami sprzętowymi oraz sposobem obsługi danych.
Europejska alternatywa musi więc nie tylko spełniać wymagania dotyczące ochrony informacji. Powinna również zapewniać odpowiednią jakość działania platformy rekrutacyjnej.
Jeżeli UE rzeczywiście zdecyduje się na europejski model AI, będzie to jeden z bardziej konkretnych przykładów próby ograniczenia zależności od amerykańskich firm w obszarze sztucznej inteligencji.
Powodem są obawy o dane osobowe
Zmiana planów nastąpiła po pojawieniu się zastrzeżeń dotyczących wykorzystania usług amerykańskich przedsiębiorstw do przetwarzania danych osobowych.
W grę wchodzi między innymi kwestia kolizji europejskich zasad ochrony danych z przepisami obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych. Dla unijnych instytucji problemem jest możliwość znalezienia się danych europejskich użytkowników w zasięgu regulacji innych państw.
W przypadku zwykłej usługi internetowej użytkownik może nawet nie wiedzieć, gdzie dokładnie trafiają jego dane. Przy systemie rozwijanym przez instytucje UE wymagania są znacznie większe.
Bruksela chce mieć możliwość wykazania, że informacje przetwarzane w ramach europejskiej platformy pozostają odpowiednio chronione oraz znajdują się pod kontrolą dostawców spełniających unijne wymagania.
To kolejny sygnał dla amerykańskich gigantów
Decyzja dotycząca Job Matching Application nie jest odosobnionym przypadkiem. W Europie od dłuższego czasu rośnie zainteresowanie rozwiązaniami określanymi mianem suwerennej technologii. Chodzi o ograniczenie zależności od kilku największych firm spoza UE w obszarach takich jak chmura, systemy operacyjne, wyszukiwarki, sztuczna inteligencja czy infrastruktura cyfrowa.
W listopadzie 2025 roku grupa 38 europosłów reprezentujących różne środowiska polityczne wezwała do stopniowego zastępowania oprogramowania Microsoftu i innych zagranicznych dostawców europejskimi rozwiązaniami. Autorzy apelu uznali uzależnienie instytucji od niewielkiej liczby amerykańskich przedsiębiorstw za ryzyko strategiczne.
W marcu 2026 roku Stowarzyszenie Europejskich Firm IT również domagało się mocniejszych działań wspierających europejski sektor technologiczny. Organizacja zwracała uwagę na potrzebę ochrony europejskich danych przed zagranicznymi regulacjami.
Bruksela chce mieć własny technologiczny ekosystem
Największym wyzwaniem dla Europy jest jednak stworzenie odpowiedniej alternatywy.
Przeniesienie danych z AWS na europejską chmurę jest wykonalne. Znacznie trudniejsze może być zbudowanie pełnego zaplecza dla zaawansowanych usług AI, które pod względem możliwości będzie konkurować z modelami rozwijanymi przez największe firmy ze Stanów Zjednoczonych.
Europa dysponuje własnymi firmami chmurowymi, producentami oprogramowania i zespołami rozwijającymi modele sztucznej inteligencji. Rynek jest jednak rozdrobniony, a największe amerykańskie przedsiębiorstwa dysponują ogromnymi budżetami oraz infrastrukturą rozwijaną na skalę globalną.
Dlatego decyzja dotycząca jednej platformy rekrutacyjnej może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza sam projekt Job Matching Application. Jeśli europejskie instytucje zaczną konsekwentnie wybierać lokalnych dostawców, może to stworzyć większy rynek dla firm technologicznych działających w UE.
Google już stracił miejsce na europejskich komputerach
W czerwcu 2026 roku Parlament Europejski zdecydował również o zastąpieniu Google jako domyślnej wyszukiwarki na komputerach służbowych europejskich urzędników. W jej miejsce ma pojawić się francuski Qwant. W tym przypadku również argumentem była większa kontrola nad technologią oraz ograniczenie zależności od amerykańskich przedsiębiorstw.
Europa nie chce już tylko regulować technologii
Przez lata Unia Europejska kojarzyła się przede wszystkim z tworzeniem przepisów regulujących działalność największych firm technologicznych. Teraz coraz częściej pojawia się drugi element tej strategii: budowanie własnego zaplecza technologicznego.
Przykład Job Matching Application dobrze pokazuje skalę tego podejścia. Europejska platforma ma nie tylko działać zgodnie z unijnymi przepisami. Jej infrastruktura może zostać powierzona firmom działającym w europejskim ekosystemie, a wykorzystywany model sztucznej inteligencji również może pochodzić z Europy.
Na razie nie zapadła ostateczna decyzja dotycząca następcy Claude'a. Komisja musi jeszcze przetestować dostępne rozwiązania. Wiadomo jednak, że AWS i Anthropic przestają być jedynym oczywistym wyborem.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
UE odcina amerykańską chmurę. Amazon i Claude znikną z europejskiej platformy rekrutacyjnej