Ukraina bierze się za piractwo internetowe. Wprowadzą rozwiązania zgodne z UE


Ukraina bierze się za piractwo internetowe. Wprowadzą rozwiązania zgodne z UE

Ukraina, która od lutego 2022 roku mierzy się z pełnoskalową inwazją ze strony Rosja, prowadzi równolegle ofensywę legislacyjną w obszarze własności intelektualnej. W obszernym, 25-stronicowym piśmie skierowanym do rządu Stanów Zjednoczonych Kijów przedstawia szczegółowy plan reform antypirackich. Dokument został przygotowany w ramach konsultacji przed kolejną edycją raportu Special 301.

Adresatem corocznych stanowisk rządów i organizacji branżowych jest Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych, które publikuje raport identyfikujący państwa z problemami w zakresie ochrony praw autorskich. Przez lata Ukraina regularnie trafiała na tę listę. Organizacje reprezentujące amerykańskich właścicieli praw, w tym International Intellectual Property Alliance, Motion Picture Association oraz Recording Industry Association of America, wskazywały ją jako zaplecze dla pirackich serwisów.

Po wybuchu wojny przegląd sytuacji Ukrainy został zawieszony. Priorytety państwa uległy radykalnej zmianie. Mimo to administracja w Kijowie kontynuuje dostosowywanie przepisów do standardów zachodnich.

Przez wiele lat Ukraina regularnie pojawiała się na tej liście, postrzegana przez posiadaczy praw autorskich jako bezpieczna przystań dla pirackich stron internetowych.

Droga do blokowania stron internetowych

Najbardziej znaczącym elementem pakietu reform jest propozycja wdrożenia art. 8 ust. 3 dyrektywy 2001/29/WE Unii Europejskiej. Przepis ten daje właścicielom praw możliwość ubiegania się o nakazy sądowe wobec pośredników, których usługi są wykorzystywane do naruszeń. W praktyce w wielu krajach UE stał się podstawą do wydawania orzeczeń zobowiązujących dostawców internetu do blokowania dostępu do określonych domen.

Ukraina nie jest członkiem Unii Europejskiej, lecz posiada status kraju kandydującego i intensywnie harmonizuje ustawodawstwo z acquis communautaire. W piśmie do Waszyngtonu rząd podkreśla, że planowane zmiany mają wzmocnić mechanizmy egzekwowania prawa autorskiego w środowisku cyfrowym i usprawnić postępowania sądowe w sprawach naruszeń online. W dokumencie pojawiają się odniesienia do właścicieli stron i dostawców hostingu, bez bezpośredniego wskazania operatorów telekomunikacyjnych.

Propozycje te obejmują dodatkowe wynagrodzenia dla autorów i wykonawców oraz wydłużenie okresu ochrony artystycznych wykonań i fonogramów do 70 lat. Całość ma zbliżyć system ochrony do rozwiązań funkcjonujących w państwach członkowskich UE.

Powrót do dawnych planów

Idea blokowania dostępu do treści naruszających prawa autorskie nie jest w Ukrainie nowa. W 2015 roku Rada Ministrów zatwierdziła projekt ustawy przewidujący możliwość „ograniczenia dostępu” do nielegalnych materiałów oraz wysokie sankcje finansowe. Projekt nie przeszedł ścieżki parlamentarnej.

Obecna inicjatywa pojawia się w odmiennym kontekście geopolitycznym. Ukraina prowadzi negocjacje akcesyjne z Unią Europejską i jednocześnie utrzymuje ścisłą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi. W procesie konsultacyjnym uczestniczy przedstawiciel Amerykańska Izba Handlowa na Ukrainie, co podkreśla znaczenie relacji transatlantyckich w obszarze ochrony praw własności intelektualnej.

WIPO ALERT i walka o budżety reklamowe

Zanim powstanie klasyczny system blokowania stron w oparciu o prawo autorskie, Ukraina korzysta już z innych narzędzi. Kraj uczestniczy w programie WIPO ALERT prowadzonym przez Światową Organizację Własności Intelektualnej. Mechanizm ten skupia się na ograniczaniu przychodów reklamowych serwisów naruszających prawa autorskie poprzez udostępnianie zweryfikowanych list domen podmiotom z branży reklamowej.

W 2025 roku ukraiński urząd ds. własności intelektualnej otrzymał kilkanaście wniosków od właścicieli praw i większość zgłoszonych witryn trafiła na krajową listę przekazywaną do bazy WIPO. Równolegle działa inicjatywa „Clear Sky”, zrzeszająca lokalne firmy medialne. Koalicja zabiega o blokowanie pirackich oraz prorosyjskich serwisów streamingowych na podstawie ustawy medialnej zakazującej dystrybucji usług pochodzących z państwa agresora.

Według dostępnych danych ponad 570 stron zostało zablokowanych przez dostawców internetu w oparciu o regulacje dotyczące bezpieczeństwa narodowego i mediów. Nowe przepisy oparte na dyrektywie unijnej stworzyłyby odrębne narzędzie dedykowane wyłącznie naruszeniom praw autorskich.

Paradoks amerykański

W wymiarze międzynarodowym sytuacja nabiera ironicznego charakteru. Ukraina raportuje postępy w zakresie blokowania stron i harmonizacji prawa z UE do administracji w Waszyngtonie. Tymczasem same Stany Zjednoczone nie dysponują kompleksowym systemem blokowania domen naruszających prawa autorskie na poziomie federalnym.

W ostatnich miesiącach w Kongresie pojawiły się projekty ustaw przewidujące takie rozwiązania, w tym inicjatywa FADPA autorstwa kongresmenki Zoe Lofgren. Prace legislacyjne nie weszły jednak w decydującą fazę.

Jeżeli ukraińskie reformy zostaną przyjęte, kraj ogarnięty wojną może wdrożyć narzędzia prawne, których wciąż brakuje w systemie amerykańskim. Dla Kijowa to element budowy wiarygodności jako partnera handlowego i kandydata do Unii Europejskiej. Dla branży kreatywnej to sygnał, że nawet w warunkach konfliktu zbrojnego państwo może prowadzić głębokie reformy w obszarze gospodarki cyfrowej.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Ukraina bierze się za piractwo internetowe. Wprowadzą rozwiązania zgodne z UE
 0