Ukraińskie siły zbrojne wciąż zaskakują pomysłowością w adaptacji dostępnego sprzętu do nowych zadań. Tym razem celem przebudowy stał się Antonov An-28 - dwusilnikowy turbośmigłowiec z ery sowieckiej, zaprojektowany pierwotnie do transportu ładunków i pasażerów na krótkich trasach. Dziś ten zabytkowy samolot pełni rolę mobilnej platformy do zwalczania dronów.
Ukraińskie wojsko wyposażyło An-28 w sześciolufowy karabin maszynowy M134 Minigun klasy Gatling, drony przechwytujące oraz gogle do nocnego namierzania celów. Pilot Tymur Fatkullin, który jako pierwszy opublikował nagranie uzbrojonego An-28, relacjonuje, że samolot zniszczył już 222 rosyjskie drony Shahed wyłącznie przy użyciu uzbrojenia strzeleckiego.
Kontrolerzy ruchu lotniczego naprowadzają samolot w rejony aktywności dronów, a załoga używa kamer na podczerwień i gogli noktowizyjnych, by wykrywać cele. Platforma działa podobnie do amerykańskiego szturmowca A-10 Thunderbolt II - zapewnia długotrwały patrol i koncentrowany ogień na powolnych, nisko lecących obiektach.
A passenger An-28 aircraft armed with miniguns is shooting down Russian drones over Ukraine, French TF1 got an inside. The crew consists of civilian volunteers who have already destroyed nearly 150 drones during air defense missions. #Ukraine pic.twitter.com/x1E921TPT2
— NOELREPORTS 🇪🇺 🇺🇦 (@NOELreports) February 5, 2026
Minigun okazał się skuteczny, ale ma istotne ograniczenie: wymaga zbliżenia się do celu i może eliminować drony tylko pojedynczo. Tymczasem rosyjskie Shahedy często lecą w rojach. To skłoniło załogi do eksperymentów z dronami przechwytującymi odpalanymi bezpośrednio z samolotu.
Tanie „rakiety powietrze-powietrze"
Pod skrzydłami An-28 montuje się dwa modele dronów. Pierwszy to SkyFall P1-Sun z modułowym kadłubem drukowanym w technologii 3D, osiągający prędkość do 450 km/h. Drugi to Merops AS-3 Surveyor z głowicą wybuchową do detonacji w pobliżu celu. „Można to nazwać tanią rakietą powietrze-powietrze" - mówi Fatkullin.
Koszt jednego drona Shahed szacuje się na 30–50 tysięcy dolarów. Przechwytywacz Merops kosztuje obecnie około 15 tysięcy dolarów, a przy produkcji seryjnej cena mogłaby spaść do 3–5 tysięcy. Minigun strzelający konwencjonalną amunicją jest jeszcze tańszym rozwiązaniem. W porównaniu z zachodnimi systemami obrony przeciwlotniczej, opartymi na kosztownych rakietach, ukraińskie podejście pokazuje, że asymetria kosztów może działać w obie strony.
Stary sowiecki samolot stał się łowcą dronów
To konkretny przykład tego, jak tanie i kreatywne rozwiązania mogą wpływać na przebieg konfliktu. Jeśli metoda okaże się skalowalna, może stać się wzorem dla innych armii szukających niedrogich sposobów ochrony przestrzeni powietrznej przed dronami.
Rozwiązanie interesuje przede wszystkim analityków wojskowych i branżę obronną śledzącą tzw. low-cost warfare. Kluczowe pytanie brzmi, czy Rosja zdoła szybko dostosować parametry Shahedów, by unieszkodliwić tę taktykę.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Ukraina gromi rosyjskie drony 55-letnim przerobionym samolotem. Nie mają szans