Unia Europejska przygotowuje przepisy, które mają przyspieszyć zastępowanie miedzianych sieci telekomunikacyjnych światłowodami. Operatorzy nie mogą jednak dojść do porozumienia, kto i na jakich zasadach powinien kontrolować infrastrukturę przyszłości.
Sześć europejskich organizacji branży telekomunikacyjnej powołało 12 października 2026 roku sojusz DNA Europe. Wśród jego członków znalazły się niemieckie stowarzyszenia ANGA, BREKO i VATM, ogólnoeuropejskie ECTA i Fibre Council Europe oraz szwedzkie Swedish Local Fibre Alliance.
Nowa organizacja chce wpłynąć na kształt przygotowywanego przez Komisję Europejską rozporządzenia Digital Networks Act (DNA). Domaga się przede wszystkim wiążącego harmonogramu wyłączania starych sieci miedzianych oraz utrzymania silnych kompetencji krajowych regulatorów telekomunikacyjnych.
Wielcy operatorzy kontra mniejsi konkurenci
Spór dotyczy nie tylko tempa przechodzenia na światłowody, ale również zasad konkurencji. Mniejsi operatorzy obawiają się osłabienia regulacji, które ograniczają dominację największych przedsiębiorstw telekomunikacyjnych.
DNA Europe przekonuje, że nowe przepisy powinny zapewnić równy dostęp do infrastruktury, przewidywalne warunki inwestowania i możliwość wyboru dostawcy internetu przez klientów.
Po drugiej stronie znajdują się duże koncerny telekomunikacyjne, które opowiadają się za większą swobodą regulacyjną i sprzeciwiają się sztywnym terminom wyłączania instalacji miedzianych.
Komisja Europejska przedstawiła projekt Digital Networks Act w styczniu 2026 roku. Przewiduje on stopniowe zastępowanie sieci miedzianych nowoczesną infrastrukturą w latach 2030–2035. Przyjęcie rozporządzenia spodziewane jest w 2027 roku, a jego wdrażanie ma następować etapami od 2028 roku.
Zmiany będą istotne również dla Polski, ponieważ jako unijne rozporządzenie DNA ma obowiązywać bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich. Dla klientów kluczowe będzie nie tylko to, kiedy światłowód zastąpi dotychczasowe łącze, ale także czy nadal będą mogli swobodnie wybierać operatora.
Gra toczy się o miliardy i kontrolę nad internetem
Europa stoi przed jedną z największych modernizacji infrastruktury telekomunikacyjnej od dziesięcioleci. Tradycyjne przewody miedziane, wykorzystywane między innymi do świadczenia usług internetowych w technologii DSL, mają stopniowo ustępować światłowodom. Te oferują znacznie większą przepustowość, niższe opóźnienia i lepszą efektywność energetyczną.
Problem polega na tym, że wymiana infrastruktury wymaga ogromnych nakładów finansowych, a jej właściciele niekoniecznie chcą udostępniać nowe sieci konkurencji na dotychczasowych zasadach. Dla największych operatorów modernizacja oznacza szansę na zwiększenie kontroli nad rynkiem, podczas gdy mniejsze firmy obawiają się uzależnienia od infrastruktury rywali.
Stawką jest więc znacznie więcej niż zastąpienie starych kabli nowymi. To również walka o to, kto będzie zarabiał na dostępie do internetu przez kolejne dekady i czy klienci rzeczywiście skorzystają na technologicznej rewolucji. Bo sam światłowód nie zagwarantuje konkurencyjnych cen, jeśli ostatecznie zabraknie konkurencji.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Unia planuje wielką wymianę kabli. Polacy mogą odczuć skutki tej rewolucji