EU DisinfoLab, brukselska organizacja zajmująca się walką z dezinformacją, wywołała polityczne kontrowersje, umieszczając Stany Zjednoczone wśród zagranicznych zagrożeń związanych z manipulacją informacją. Sprawa nabrała rozgłosu podczas zorganiowanej przez nich konferencji na Litwie, z której natychmiast wycofało się kilku oficjalnych sponsorów, a Amerykański Departament Stanu nie krył oburzenia.
Organizacja zorganizowała swoją doroczną konferencję #Disinfo2026 w dniach 7 i 8 października na Litwie. Pierwszego dnia odbył się panel dyskusyjny zatytułowany „USA jako zagrożenie FIMI: rozpoznać, dostosować się, odeprzeć”. FIMI to skrót od zagranicznej manipulacji informacją i ingerencji w nią.
USA jako zagrożenie dla Europy
„Ta sesja podejmuje jedno z najbardziej niewygodnych pytań w dzisiejszej walce z dezinformacją: jak Stany Zjednoczone stały się zagrożeniem FIMI dla Europy?” – czytamy w programie wydarzenia, a w opisie wystąpienia padają obietnice ustalenia „jak społeczność zajmująca się walką z dezinformacją odbudowuje swoją odporność bez Waszyngtonu”. Wśród prelegentów znaleźli członkowie Digital Forensic Research Lab (DFRLab) Atlantic Council oraz były oficer CIA, piszący pod pseudonimem Alex Finley.
Następnego dnia odbyła się sesja poświęcona Arktyce, podczas której pojawiły się „rosnące dowody na to, że Stany Zjednoczone, w konkretnych kontekstach arktycznych, działały jako podmiot FIMI”.
Kolejny panel z 7 października pt. „Pod ostrzałem: Jak społeczność zajmująca się zwalczaniem dezinformacji radzi sobie z naciskami ze strony rządu USA” odniósł się do zakazów podróży nałożonych przez USA na pięć osobistości zajmujących się zwalczaniem dezinformacji w grudniu 2025 r., a w treści można zobaczyć, że rząd USA prowadzi „bezprecedensową eskalację w obronie amerykańskich korporacji, które starają się uniknąć regulacji i krytyki”. Trzeba jednak przypomnieć, że w lipcu amerykański sędzia wstrzymał politykę zakazów wizowych dotyczącą osób związanych z międzynarodowymi inicjatywami przeciwdziałania dezinformacji.
Sponsorzy wycofali logotypy
Sponsorzy wydarzenia – służba dyplomatyczna UE, Global Affairs Canada i litewskie ministerstwo spraw zagranicznych – początkowo umieścili swoje loga na stronie internetowej konferencji, ale już na kilka dni przed wydarzeniem zostały one usunięte.
Stany Zjednoczone podziękowały Litwie za „poważne potraktowanie obaw USA”.
Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o wycofaniu wsparcia, ponieważ „kilka elementów programu konferencji różni się od oficjalnego stanowiska rządu”. Rzecznik UE powiedział, że Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ) zrobiła to samo, ponieważ „organizatorzy postanowili ująć niektóre dyskusje w sposób niezgodny z oficjalnym stanowiskiem UE”. Jednakże The Guardian donosi: „Mimo wycofania się z bycia oficjalnym sponsorem, UE nadal finansuje konferencję”.
Tymczasem Departament Stanu USA zareagował, stwierdzając, że określenie USA mianem „zagrożenia FIMI” – terminu używanego do opisania działań wywierania wpływu przez przeciwników – „podważa wspólne cele i powinno zaniepokoić osoby zaangażowane w ten proces”.
Ponad milion euro z unijnych grantów
Kontrowersje dotyczą także źródeł finansowania EU DisinfoLab. Według informacji organizacja otrzymała od Unii Europejskiej około 1,1 mln euro w formie grantów badawczych. Wśród przyznanych środków znalazło się 212,5 tys. euro z programu ATHENA, realizowanego w ramach unijnego programu badawczego Horyzont Europa. Projekt ma wspierać ochronę Europy przed zagraniczną manipulacją informacją i ingerencją.
Samo finansowanie organizacji zajmującej się dezinformacją nie przesądza o zasadności jej ocen. W tym przypadku spór dotyczy jednak tego, czy sposób prowadzenia takich działań pozostaje zgodny z deklarowanymi celami ochrony debaty publicznej. Krytycy środowisk zajmujących się zwalczaniem dezinformacji wskazują na ryzyko pochopnego uznawania kont, organizacji czy serwisów internetowych za podejrzane. Takie kwalifikacje mogą później prowadzić do prób ograniczania ich zasięgów, utraty przychodów z reklam lub wywierania presji na platformy internetowe.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
USA zagrożeniem dla Europy. Organizacja finansowana przez UE wywołała burzę