Unia Europejska szykuje się do jednego z największych technologicznych zwrotów ostatnich lat. Bruksela chce ograniczyć obecność chińskich dostawców w kluczowej infrastrukturze cyfrowej i telekomunikacyjnej. Według nowych analiz koszt tej operacji może jednak okazać się gigantyczny. Chińscy naukowcy i organizacje biznesowe wyliczyli jednak, że wycofanie technologii firm takich jak Huawei czy ZTE może pochłonąć nawet blisko 400 miliardów euro w ciągu najbliższych pięciu lat.
Unia Europejska pracuje nad nowymi przepisami dotyczącymi cyberbezpieczeństwa. Celem regulacji jest stopniowe usuwanie sprzętu pochodzącego od dostawców uznawanych za „wysokiego ryzyka” z kluczowych sektorów gospodarki. Na celowniku znalazły się przede wszystkim chińskie firmy technologiczne, w tym Huawei i ZTE. Komisja Europejska od dawna sygnalizuje obawy związane z bezpieczeństwem infrastruktury telekomunikacyjnej budowanej przy udziale chińskich dostawców.
Nowe regulacje mogą objąć między innymi sieci telekomunikacyjne, energetykę, systemy cyfrowe oraz infrastrukturę krytyczną wykorzystywaną przez państwa członkowskie UE.
Polskę czekają ogromne wydatki
Według raportu przygotowanego dla Izby Handlowej Chin przy UE przez KPMG koszt całej operacji może wynieść nawet 367,8 miliarda euro. Analiza zakłada konieczność wymiany istniejącego sprzętu, odpisów związanych z utratą wartości infrastruktury oraz dodatkowych wydatków wynikających z opóźnień cyfryzacji i niższej efektywności systemów.
Największe koszty mają ponieść Niemcy. Według wyliczeń rachunek dla niemieckiej gospodarki może sięgnąć aż 170,8 miliarda euro. Ogromne wydatki czekają również Francję, Włochy, Hiszpanię, Polskę oraz Holandię.
Z badania przeprowadzonego na zlecenie CCCEU przez KPMG wynika, że wymuszona wymiana chińskich dostawców w 18 kluczowych sektorach będzie kosztować UE 367,8 mld euro do 2030 roku.
Telekomunikacja i energetyka najbardziej zagrożone
Szczególnie mocno mają ucierpieć dwa sektory uznawane za kluczowe dla przyszłości europejskiej gospodarki: telekomunikacja i energetyka. To właśnie tam chińskie technologie są obecne od lat i stanowią istotną część infrastruktury. W wielu przypadkach operatorzy korzystają ze sprzętu Huawei przy budowie sieci 5G oraz systemów transmisji danych.
Wymiana tych elementów oznaczałaby nie tylko ogromne koszty finansowe, ale również wieloletnie operacje logistyczne. Branża obawia się także możliwych opóźnień w rozwoju sieci nowej generacji i projektów związanych z cyfrową transformacją Europy.
Huawei ostro reaguje na działania UE
Chińskie firmy od miesięcy krytykują działania Brukseli. Huawei przekonuje, że decyzje europejskich regulatorów są motywowane politycznie i nie mają wystarczającego uzasadnienia technologicznego.
Pekin naciska na usunięcie z projektowanych przepisów zapisów dotyczących „krajów wysokiego ryzyka” oraz „zagrożeń cyberbezpieczeństwa”. Władze Chin zaczęły już sugerować możliwość działań odwetowych wobec Unii Europejskiej.
Europa chce uniezależnić się od Chin
Dla Komisji Europejskiej problem nie sprowadza się wyłącznie do telekomunikacji. Chodzi o budowę bardziej niezależnej infrastruktury cyfrowej i ograniczenie wpływu zagranicznych dostawców na strategiczne systemy państw UE. Bruksela już wcześniej rekomendowała państwom członkowskim ograniczanie wykorzystania sprzętu Huawei i ZTE w sieciach telekomunikacyjnych. Teraz działania mogą wejść na znacznie wyższy poziom.
Proces legislacyjny dopiero się rozpoczął i potrwa prawdopodobnie wiele miesięcy. Już teraz jednak wiadomo, że stawką są setki miliardów dolarów oraz przyszłość europejskiej infrastruktury cyfrowej.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Usunięcie Huawei z europejskiej infrastruktury pochłonie miliardy. Kto za to zapłaci?