Rynek kart graficznych od lat przyciąga nie tylko entuzjastów sprzętu, ale niestety także oszustów, którzy w ostatnich tygodniach zdają się intensyfikować swoje działania.
Wraz ze wzrostem cen podzespołów, napędzanym m.in. kryzysem na rynku pamięci, rośnie skala i bezczelność przekrętów. Ostatnie przypadki pokazują, że nie mówimy już wyłącznie o prymitywnych oszustwach z cegłą w pudełku, ale o coraz sprytniejszych metodach, które mogą zmylić nawet doświadczonych użytkowników.
RTX 5080 z Amazona, który RTX-em 5080 nie był
Jedna z głośniejszych spraw ostatnich tygodni dotyczy rzekomego zakupu karty GeForce RTX 5080 na Amazonie. Klient zamówił nową kartę ASUS Prime, a wszystko, od opakowania po plomby, wyglądało na w pełni oryginalne. Problem w tym, że po otwarciu pudełka i instalacji sprzętu okazało się, że w środku znajduje się… RTX 5060 Ti.
Na pierwszy rzut oka łatwo było się nabrać. Obie karty z serii ASUS Prime są do siebie bardzo podobne wizualnie: 2,5-slotowa konstrukcja, trzy wentylatory i niemal identyczna obudowa. Dopiero szczegóły zdradzały prawdę, bo słabszy model korzysta z pojedynczego 8-pinowego złącza zasilania, podczas gdy wyższy segment wymaga nowego 16-pinowego konektora. Ostatecznym „testem prawdy” okazał się oczywiście system operacyjny, który bezlitośnie rozpoznał faktyczny model GPU.
To jednak pokazuje nowy trend: zamiast prymitywnego podmieniania zawartości na bezużyteczny ciężarek, oszuści coraz częściej wkładają do pudełka kartę łudząco podobną, licząc na to, że klient nie zorientuje się od razu (zapewne w przypadku mniej doświadczonych użytkowników tak się dzieje).
Jedna z głośniejszych spraw ostatnich tygodni dotyczy rzekomego zakupu karty GeForce RTX 5080 na Amazonie.
Did I get scammed? Just bought an RTX 5080 off of Amazon.
byu/Familiar_Boat_2104 inbuildapc
Używana RTX 4080 z Chin? Tylko z nazwy
Drugi przypadek pochodzi z rynku wtórnego i pokazuje, że „okazje” mogą być szczególnie ryzykowne. W Chinach wystawiono na sprzedaż uszkodzoną kartę, reklamowaną jako GeForce RTX 4080, za równowartość około 140 dolarów. Sprzedawca uczciwie zaznaczył, że sprzęt nie działa, a kupujący liczył na naprawę i późniejszy zysk.
Rzeczywistość okazała się brutalna. Po rozebraniu karty przez znanego lokalnego specjalistę od napraw GPU wyszło na jaw, że zamiast rdzenia AD103 zastosowano układ GA106, znany z mobilnej wersji RTX 3060. Co gorsza, pamięci GDDR6X były albo całkowicie fałszywe, albo pochodziły z odzysku i nadawały się wyłącznie do kosza. Taka „RTX 4080” nie przedstawiała żadnej realnej wartości.
Problem szerszy niż tylko karty graficzne
Choć GPU są dziś na pierwszej linii frontu, podobne oszustwa coraz częściej dotyczą także innych podzespołów. Użytkownicy skarżą się na podmieniane zestawy pamięci RAM, szczególnie teraz, gdy ich ceny wyraźnie wzrosły. Pojawiają się też historie o drogich nośnikach SSD o zaniżonej pojemności czy zasilaczach o niższej mocy niż deklarowana, na przykład RM750x sprzedawany jako RM850x.
Wspólnym mianownikiem jest ten sam schemat: zakup, podmiana komponentu i zwrot do sklepu z nadzieją, że sprzęt trafi ponownie do sprzedaży bez dokładnej kontroli.
Jak się chronić przed oszustwami?
Choć brzmi to jak truizm, radzimy być bardzo ostrożnym podczas zakupów. Po otrzymaniu drogiego podzespołu warto dokładnie sprawdzić model, złącza i oznaczenia, a najlepiej od razu uruchomić sprzęt i zweryfikować go programowo. Coraz więcej osób decyduje się też na nagrywanie procesu rozpakowywania paczki, bo to prosta forma zabezpieczenia, która może okazać się bezcenna w przypadku sporu ze sprzedawcą.
Co prawda, nie powinniśmy być zmuszani do takich działań, kupując nowy sprzęt od renomowanych sprzedawców, takich jak Amazon. Niestety, realia rynku pokazują, że przezorny zawsze ubezpieczony, szczególnie wtedy, gdy w grę wchodzą podzespoły warte kilka tysięcy złotych.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Uwaga. Coraz więcej przypadków scamów przy zakupach kart graficznych