Valorant zaliczył najlepszy debiut w historii gier free-to-play

Valorant zaliczył najlepszy debiut w historii gier free-to-play

Valorant to młoda produkcja, która dopiero stara się zdobyć większą popularność i zagrozić dominacji Counter-Strike: Global Offensive. Jak wynika z danych firmy analitycznej SuperData, tytuł Riot Games zaliczył najlepszy debiut na PC w kategorii free-to-play, bijąc zarazem dokonania pozostałych gier. Jednocześnie liczba aktywnych graczy oraz przychody CS:GO odnotowały w czerwcu drugi spadek z rzędu co może sugerować, iż Valorant do pewnego stopnia podbiera użytkowników konkurencyjnej strzelance od Valve. Ogółem całkiem sporo w okolicach premiery zarabiał Apex Legends, lecz w jego przypadku działo się tak głównie za sprawą edycji konsolowych, na które Valorant na ten moment nie trafił. Z drugiej strony Apex Legends na komputerach poradził sobie wówczas gorzej od Valoranta. Jeżeli chodzi o czerwcowy ranking liderem rynku PC był Dugeon Fighter Online, a druga lokata przypadła raczej bez niespodzianki League of Legends, które od lat znajduje się w ścisłej czołówce.

Według danych Valorant zaliczył najlepszy debiut w historii gier free-to-play.

Valorant w poprzednim miesiącu zajął 6 miejsce wyprzedzając o jedno oczko Fortnite. Przypomnijmy, że produkcja dostępna jest od kwietnia, kiedy rozpoczęto zamknięte beta testy, do których dostać można było się wyłącznie drogą losową poprzez platformę Twitch. Właśnie wtedy FPS Riot oglądało na serwisie steramingowym około 1 milion widzów chcących otrzymać darmowy dostęp. Teraz, choć tytuł nie bije już takich rekordów, to wciąż można zaliczyć go do ścisłej czołówki Twitcha. Swoją drogą na Valorant spadła fala krytyki za reklamowany przez deweloperów system anti-cheat, ponieważ w grze nie brakowało sporej grupy oszustów, którzy obeszli całe narzędzie. Co ciekawe anti-cheat wzbudził pewne kontrowersje również z innego powodu, a mianowicie okazało się, że działa on w tle nawet w momencie, gdy gra pozostaje wyłączona. Riot Games tłumaczy to faktem chęci uniemożliwienia cheaterom odpalenia programów przed startem Valoranta co ma rzekomo nie doprowadzić do oszustw, choć widzimy, że pomysł poważnie zawodzi.

Riot Games nie zamierza jednak spoczywać na laurach i pracuje nad rozwojem tego rozwiązania. Jakiś czas temu studio przedstawiło ofertę, w ramach której ktoś, kto znajdzie lukę w przytoczonym narzędziu może dostać nawet 100 tysięcy dolarów. Nie jest to jedyna produkcja mająca problemy z cheaterami i swego czasu otwartą wojnę wypowiedzieli im m.in. autorzy Playerunknown's Battlegrounds czy GTA Online.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Valorant zaliczył najlepszy debiut w historii gier free-to-play

 0