Valve uderza w oszustów. Masowe bany na Steamie

Valve uderza w oszustów. Masowe bany na Steamie

Valve dość niespodziewanie postanowiło ukarać znaczną ilość osób podejrzanych o łamanie regulaminu poprzez stosowanie chociażby rozmaitych cheatów w popularnych grach sieciowych.

Wiele wskazuje na to, że ekipa Gabe'a Newella postanowiła rozprawić się z oszustami obecnymi na popularnej platformie. Jak wynika z informacji serwisu pcgamesn, w środę zablokowano ponad 60 tysięcy kont (niektóre źródła mówią nawet o 90 tys.). Co istotne SteamDB wskazuje, iż 18 lipca blokady nałożono na 28413 użytkowników zaś wczoraj z usługą pożegnało się następne 61484 osób (do tej pory w specjalnym temacie na Reddit jest masa postów zawierających linki do zbanowanych profili). Mamy tym samym do czynienia z największą akcją przeprowadzoną w historii Steama. Obecnie ów proces wyraźnie zwolnił, aczkolwiek nie możemy wykluczyć, iż prześwietlane są kolejne przypadki podejrzane o naruszenie regulaminu. Nie jest do końca jasne co spowodowało tak nagłe ruszenie się systemu odpowiedzialnego za kwestię bezpieczeństwa na Steamie (prawdopodobnie odnaleziono istotne luki wykorzystywane przez graczy np. w Counter-Strike: Global Offensive), ale bez wątpienia cała sytuacja zaskoczyła wszystkich fanów wirtualnej rozrywki.

Valve dość niespodziewanie postanowiła w ciągu kilku dni zbanować ponad 60 tysięcy kont na Steamie.

Za wykrywanie patologicznych przypadków odpowiada VAC, który sprawuje pieczę nad takimi tytułami jak Counter-Strike: Global Offensive, Dota 2, Call of Duty oraz Ark: Survival Evolved. Zapewne przeważająca liczba wspomnianych banów pochodzi z CS-a, gdyż właśnie tam do tej pory było najwięcej cheaterów. Tak czy inaczej wydaje się, że Valve potrzebowało sporo czasu na ogarnięcie pewnych tematów i finalnie udało im się skutecznie zmniejszyć cały proceder oraz wystraszyć wielu cwaniaków, którzy tworzą sobie przewagę nad pozostałymi graczami. Ewentualne odwołania raczej nie przyniosą zamierzonego skutku, a to oznacza, że ukarane osoby straciły możliwość grania online na swoich kontach dożywotnio. Fakt, założą następne, ale przy okazji muszą zakupić gry na nowo (jedno z zablokowanych kont było rzekomo warte kilkanaście tysięcy dolarów). 

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy Valve poszło na wojnę z konkretną grupą osób. Warto wspomnieć o wstrzymywaniu publikacji gier zawierających treści erotyczne. Jeden z deweloperów takich produkcji skarżył się nawet, że włodarze Steam kazali mu zaczekać na wprowadzenie narzędzi filtrujących stosowne elementy. Do kolejnych idealnych przykładów należy autor kontrowersyjnej strzelanki Active Shooter wyrzuconej z popularnej platformy za łamanie dopuszczalnych norm (co istotne ów twórca został ukarany dużo wcześniej, lecz postanowił powrócić pod zmienioną tożsamością). Najwidoczniej polityka ogólnej tolerancji dobiegła końca i wystawiono potężne działa również przeciwko cheaterom, co należy pochwalić, jeśli działania te okażą się skuteczne.

Komentarze do: Valve uderza w oszustów. Masowe bany na Steamie