Volkswagen tnie ofertę modeli nawet o połowę. Tysiące pracowników może stracić pracę


Volkswagen tnie ofertę modeli nawet o połowę. Tysiące pracowników może stracić pracę

Największy producent samochodów w Europie przygotowuje jedną z największych reorganizacji w swojej historii. Volkswagen oficjalnie potwierdził, że znacząco ograniczy liczbę oferowanych modeli oraz zmniejszy moce produkcyjne. W komunikacie zabrakło jednak odpowiedzi na pytanie, które od kilku dni budzi największe emocje. Chodzi o doniesienia dotyczące nawet 100 tys. zwolnień oraz zamknięcia części niemieckich fabryk.

Koncern przekonuje, że plan ma przywrócić firmie konkurencyjność i poprawić rentowność. Związki zawodowe ostrzegają natomiast przed poważnym konfliktem, a negocjacje zapowiadają się wyjątkowo trudne.

Volkswagen szykuje największe cięcia od lat

Podczas posiedzenia rady nadzorczej Volkswagen przedstawił kierunek zmian, który całkowicie odmieni ofertę koncernu. Producent zamierza ograniczyć gamę modeli nawet o połowę. To oznacza rezygnację z wielu wersji wyposażenia, odmian silnikowych oraz mniej popularnych modeli należących do różnych marek grupy.

Obecnie koncern posiada około 150 linii modelowych obejmujących między innymi Volkswagena, Audi, Porsche i Škodę. Według zapowiedzi liczba konfiguracji ma zostać radykalnie zmniejszona. Zarząd uważa, że obecna oferta jest zbyt rozbudowana i generuje wysokie koszty produkcji oraz logistyki.

Prezes Oliver Blume przekonuje, że celem programu jest stworzenie szybszej, bardziej elastycznej i bardziej konkurencyjnej firmy.

Największy europejski producent samochodów potwierdził głębokie cięcia w swojej ofercie i mocy produkcyjnych, unikając jednak odpowiedzi na pytanie, które najbardziej interesuje jego pracowników

Fabryki mają produkować znacznie mniej aut

Zmiany obejmą również zakłady produkcyjne. Volkswagen planuje ograniczyć roczne moce produkcyjne do około dziewięciu milionów samochodów. Dla porównania jeszcze przed pandemią koncern zakładał możliwość wytwarzania nawet 12 milionów pojazdów rocznie. Producent dostosowuje skalę działalności do obecnych realiów rynku. W ostatnich latach sprzedaż wielu modeli nie spełniała wcześniejszych prognoz, a utrzymywanie nadwyżki mocy produkcyjnych stało się kosztowne.

Największe emocje budzi temat zwolnień

Najgłośniejszy temat nie pojawił się jednak w oficjalnym komunikacie. Volkswagen nie odniósł się do informacji o planowanych redukcjach zatrudnienia, mimo że właśnie ta kwestia zdominowała dyskusję wokół przyszłości koncernu.

Według doniesień medialnych Oliver Blume rozważa likwidację nawet 100 tysięcy miejsc pracy oraz zamknięcie czterech zakładów produkcyjnych w Niemczech. Wśród wymienianych lokalizacji pojawiają się Hanower, Emden, Zwickau oraz fabryka Audi w Neckarsulm.

Firma nie potwierdziła tych informacji. Brak komentarza tylko zwiększył napięcie wśród pracowników.

Kryzys ma kilka źródeł

Problemy Volkswagena narastały przez ostatnie lata. Koncern zmaga się z wysokimi kosztami produkcji w Europie, malejącą rentownością oraz coraz silniejszą konkurencją producentów z Chin.

Jeszcze kilka lat temu chiński rynek należał do najważniejszych źródeł zysków niemieckiego producenta. Dziś lokalne marki coraz skuteczniej odbierają klientów zagranicznym firmom, zwłaszcza w segmencie samochodów elektrycznych.

Dodatkowym wyzwaniem pozostają amerykańskie cła importowe oraz kosztowna transformacja związana z rozwojem elektromobilności. W efekcie marże Volkswagena znacząco spadły w porównaniu z poziomami osiąganymi na początku dekady.

Związki zawodowe zapowiadają twardą walkę

Zapowiedzi restrukturyzacji wywołały natychmiastową reakcję przedstawicieli pracowników. W Wolfsburgu odbyły się demonstracje, a związek zawodowy IG Metall otwarcie sprzeciwił się planowanym zmianom.

Przedstawiciele organizacji przypominają, że jeszcze pod koniec 2024 roku zarząd deklarował utrzymanie niemieckich zakładów produkcyjnych. Powrót do rozmów o ich zamknięciu został odebrany jako złamanie wcześniejszych ustaleń.

Przewodnicząca IG Metall Christiane Benner zapowiedziała zdecydowany opór wobec planów ograniczania zatrudnienia. Wszystko wskazuje na to, że rozmowy między zarządem a stroną społeczną potrwają wiele miesięcy.

Volkswagen nadal inwestuje w przyszłość

Równocześnie z programem oszczędnościowym koncern nie zamierza rezygnować z inwestycji w nowe technologie. Volkswagen rozwija współpracę z amerykańskim Rivianem, licząc na przyspieszenie prac nad nowoczesnym oprogramowaniem dla przyszłych samochodów.

To właśnie rozwój architektury cyfrowej oraz nowych platform ma pomóc grupie odzyskać konkurencyjność w kolejnych latach. Zarząd chce jednocześnie ograniczać koszty tradycyjnej działalności i zwiększać nakłady na rozwiązania, które mają stanowić fundament kolejnej generacji pojazdów.

Na razie jednak największą niewiadomą pozostaje skala zmian kadrowych. Volkswagen ujawnił, ile samochodów zamierza przestać produkować. Nadal nie odpowiedział natomiast na pytanie, ilu pracowników może stracić pracę.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Volkswagen tnie ofertę modeli nawet o połowę. Tysiące pracowników może stracić pracę
 0