Von der Leyen wywołała polityczną burzę. Nowy doradca AI ma związki z gigantami technologii


Von der Leyen wywołała polityczną burzę. Nowy doradca AI ma związki z gigantami technologii

Komisja Europejska znalazła się w ogniu krytyki po ogłoszeniu nowej nominacji dotyczącej sztucznej inteligencji. Ursula von der Leyen powierzyła funkcję specjalnego wysłannika ds. przemysłowej AI Jimowi Hagemannowi Snabemu, przewodniczącemu rady nadzorczej Siemensa i byłemu współprezesowi SAP. Decyzja zapadła zaledwie kilka tygodni po kontrowersyjnych zmianach w unijnym AI Act, o które zabiegały największe firmy przemysłowe Europy.

Dla wielu obserwatorów to nie jest zwykła nominacja ekspercka. Krytycy mówią wprost o konflikcie interesów i zbyt dużym wpływie korporacji na kształt europejskiej polityki technologicznej.

Człowiek Siemensa ma doradzać Brukseli w sprawie AI

Jim Hagemann Snabe został powołany na stanowisko specjalnego wysłannika ds. przemysłowej sztucznej inteligencji. Jego zadaniem będzie doradzanie przewodniczącej Komisji Europejskiej oraz komisarz odpowiedzialnej za suwerenność technologiczną, Hennie Virkkunen. Bruksela liczy, że doświadczenie Snabego pomoże przyspieszyć wdrażanie rozwiązań opartych na AI w europejskim przemyśle. Komisja od miesięcy szuka sposobów na zwiększenie konkurencyjności europejskich firm wobec Stanów Zjednoczonych i Chin, które wyraźnie prowadzą w wyścigu technologicznym.

Nowy doradca nie jest jednak postacią anonimową. Przez lata współkierował SAP, jednym z największych producentów oprogramowania biznesowego na świecie. Od 2018 roku stoi na czele rady nadzorczej Siemensa. W ostatnich latach był również związany z Google Cloud oraz amerykańską firmą AI C3.ai. To właśnie te powiązania wywołały falę pytań o niezależność przyszłych rekomendacji kierowanych do Komisji Europejskiej.

Burza po zmianach w AI Act

Kontrowersje nie pojawiły się przypadkowo. Zaledwie miesiąc wcześniej Unia Europejska uzgodniła istotne zmiany w AI Act, uznawanym za najbardziej ambitne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji na świecie. W ramach pakietu uproszczeń przesunięto termin wejścia w życie części obowiązków dla systemów wysokiego ryzyka aż o 16 miesięcy. Jeszcze większe emocje wzbudziło wyłączenie dużej części przemysłowych systemów AI spod rygorów ustawy. Rozwiązania wykorzystywane w fabrykach oraz liniach produkcyjnych będą podlegały innym regulacjom niż większość systemów objętych AI Act. Taki kierunek od dawna wspierały niemieckie środowiska przemysłowe, w tym Siemens.

W efekcie wielu europosłów i organizacji zajmujących się cyfrowymi prawami obywateli uznało, że nominacja Snabego pojawiła się w wyjątkowo niewygodnym momencie.

„Sami walczyli z regulacjami, a teraz mają doradzać”

Jednym z najostrzejszych krytyków decyzji Komisji została holenderska europosłanka Kim van Sparrentak, która brała udział w pracach nad AI Act. Według niej nominacja może wysłać bardzo niepokojący sygnał. Jej zdaniem firmy, które jeszcze niedawno aktywnie zabiegały o ograniczenie zakresu nowych regulacji, otrzymują teraz bezpośredni wpływ na dalsze kierunki polityki Unii Europejskiej.

Dyskusję dodatkowo zaostrza fakt, że Komisja Europejska nie ujawniła szczegółów analizy konfliktu interesów przeprowadzonej przed nominacją. Bruksela zapewnia jedynie, że taka procedura została wykonana. Sam Snabe ma zawiesić swoje funkcje związane z Google Cloud i C3.ai do końca kadencji w charakterze wysłannika. Funkcja ma charakter nieodpłatny i potrwa do marca 2027 roku.

Europa zmienia priorytety

Nominacja pokazuje również zmianę podejścia Komisji Europejskiej do sztucznej inteligencji. Przez ostatnie lata Bruksela skupiała się głównie na bezpieczeństwie, przejrzystości i ograniczaniu ryzyk związanych z AI. Dziś coraz częściej pojawia się inny priorytet: tempo wdrażania nowych technologii.

Europejskie firmy od dawna alarmują, że zbyt skomplikowane przepisy mogą utrudnić konkurowanie z amerykańskimi gigantami technologicznymi oraz szybko rozwijającymi się przedsiębiorstwami z Chin. Komisja zaczyna więc szukać równowagi pomiędzy ochroną obywateli a wspieraniem przemysłu. Właśnie dlatego rola Snabego może okazać się znacznie ważniejsza, niż sugeruje sam tytuł stanowiska.

AI, chmura i chipy. Bruksela szykuje wielką ofensywę technologiczną

Nowy wysłannik ma działać w czasie, gdy Komisja Europejska przygotowuje kolejne strategiczne projekty technologiczne. Wśród nich znajdują się plany dotyczące rozwoju sztucznej inteligencji, infrastruktury chmurowej oraz produkcji półprzewodników.

Unia chce ograniczyć zależność od zagranicznych dostawców technologii i zwiększyć udział europejskich firm w kluczowych segmentach rynku cyfrowego. Realizacja tych planów będzie wymagała ścisłej współpracy z przemysłem, a właśnie tam Snabe posiada największe doświadczenie.

Pytanie brzmi jednak, czy współpraca nie przerodzi się w sytuację, w której największe korporacje będą miały zbyt duży wpływ na kierunek europejskiej polityki AI.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Von der Leyen wywołała polityczną burzę. Nowy doradca AI ma związki z gigantami technologii
 0