Boom na sztuczną inteligencję coraz mocniej odbija się na całym rynku półprzewodników i po rekordowych podwyżkach cen pamięci i rosnących kosztach układów graficznych na celowniku znalazł się kolejny kluczowy element produkcji chipów - wafle krzemowe.
Ceny wafli 12-calowych mocno w górę
Według informacji tajwańskiego Commercial Times ceny kontraktowe 12-calowych, polerowanych wafli krzemowych mogą w 2027 roku wzrosnąć o ponad 40%. W przypadku niektórych klientów z drugiego rzędu podwyżki mogą przekroczyć nawet 50%.
Ceny kontraktowe 12-calowych, polerowanych wafli krzemowych mogą w 2027 roku wzrosnąć o ponad 40%.
Więcej zapłacą także producenci korzystający z wafli epitaksjalnych, czyli podłoży z dodatkową warstwą monokrystalicznego krzemu. Są one szeroko wykorzystywane przy produkcji zaawansowanych układów, w tym akceleratorów AI. Ich ceny mogą zwiększyć się w przyszłym roku o 15-25 proc.
Analitycy spodziewają się ponadto, że tzw. ceny spotowe (ceny rynkowe, po których towary, są sprzedawane i dostarczane natychmiast) już w IV kwartale 2026 roku przekroczą poziomy zapisane w długoterminowych kontraktach. To może dać producentom wafli jeszcze mocniejszą pozycję negocjacyjną podczas ustalania umów na 2027 rok.
GlobalWafers może podnieść ceny do 166 dolarów
Problem dodatkowo pogłębia wygasanie części wieloletnich kontraktów podpisanych jeszcze podczas pandemii. Od tego czasu wzrosły koszty surowców, energii elektrycznej oraz budowy fabryk, dlatego nowe umowy mają uwzględniać co najmniej dwucyfrowe podwyżki.
GlobalWafers, jeden z największych producentów wafli obok SUMCO, może podnieść średnią cenę 12-calowego wafla z około 92 dolarów w 2026 roku do 122 dolarów w 2027 roku, a rok później prognozowana jest już cena na poziomie 166 dolarów.
AI potrzebuje coraz więcej krzemu
Rosnące ceny nie są przypadkiem, bo według prognoz zapotrzebowanie na 12-calowe wafle będzie szybko rosnąć wraz z produkcją akceleratorów AI i procesorów. W 2027 roku moce pakowania CoWoS mają zwiększyć się o 70,9% rok do roku, a dostawy GPU i układów ASIC przeznaczonych dla AI mogą wzrosnąć o 44,9%.
Jednocześnie dostawy procesorów Intela, AMD i NVIDII mają zwiększyć się o 36%, a popyt dodatkowo podkręca sektor pamięci, ponieważ podaż bitów DRAM ma wzrosnąć w 2027 roku o około 22%, co według prognoz nadal nie wystarczy do zaspokojenia zapotrzebowania.
Wygląda więc na to, że kryzys związany z AI coraz mocniej przesuwa się w dół łańcucha dostaw i droższe pamięci i GPU mogą być dopiero początkiem, a rosnące koszty produkcji chipów już w przyszłym roku mogą przełożyć się na ceny kolejnych urządzeń.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
SSD i RAM to nie koniec. Szykujcie się na podwyżki cen kolejnych urządzeń