Walka z fake newsami Wielkiej Brytani nie spodobała się USA. Napięcie rośnie


Walka z fake newsami Wielkiej Brytani nie spodobała się USA. Napięcie rośnie

Plany brytyjskiego rządu dotyczące zmian w działaniu algorytmów mediów społecznościowych wywołały ostrą reakcję w Stanach Zjednoczonych. Przypominamy, że Londyn chce, aby platformy takie jak Instagram, YouTube czy TikTok częściej promowały treści pochodzące od uznanych redakcji i nadawców, ograniczając zasięg dezinformacji.

Wśród mediów, które mogłyby zyskać większą widoczność, wymienia się m.in. BBC, ITV oraz Channel 4. Szczególne zasady miałyby obowiązywać w okresach zwiększonych napięć społecznych.

Amerykanie ostrzegają przed ograniczaniem wolności słowa

Przewodniczący Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów USA Jim Jordan wystosował list do brytyjskiej minister kultury, domagając się wyjaśnień dotyczących planowanych regulacji. Jego zdaniem proponowane przepisy mogą doprowadzić do stworzenia systemu, w którym media uznane przez państwo będą uprzywilejowane kosztem niezależnych wydawców i dziennikarzy. Republikański polityk skrytykował również wykorzystywanie pojęć takich jak „dezinformacja” czy „fałszywe informacje” ("fake news"), argumentując, że podobne regulacje w Europie bywają stosowane do ograniczania zasięgu niewygodnych treści.

Plany brytyjskiego rządu dotyczące zmian w działaniu algorytmów mediów społecznościowych wywołały ostrą reakcję w Stanach Zjednoczonych.

Big Tech również ma zastrzeżenia

Do krytyki dołączyły także amerykańskie firmy technologiczne. Przedstawiciele YouTube ostrzegają, że nowe przepisy mogłyby zmuszać platformy do promowania kanałów wskazanych przez rząd zamiast treści, które faktycznie interesują użytkowników.

To kolejny punkt sporny między brytyjskimi władzami a amerykańskim sektorem technologicznym. W tle pozostają już obowiązujące przepisy Online Safety Act oraz dyskusje o ograniczeniu dostępu do mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia.

Rząd uspokaja

Brytyjski Departament Kultury zapewnia, że projekt nie ma nic wspólnego z cenzurą. Celem zmian ma być jedynie ułatwienie dostępu do wiarygodnych źródeł informacji, a kryteria uznawania wydawców za „zaufanych” mają zostać opracowane w przejrzysty sposób w ramach publicznych konsultacji.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Walka z fake newsami Wielkiej Brytani nie spodobała się USA. Napięcie rośnie
 0