Według założeń Denuvo ma zabezpieczyć tylko początkową sprzedaż gry

Według założeń Denuvo ma zabezpieczyć tylko początkową sprzedaż gry

W założeniach Denuvo jak wiele innych zabezpieczeń DRM miało chronić gry przed pomyślnym złamaniem ich przez grupy pirackie. Niestety ostatecznie plan w znacznym stopniu spalił na panewce, a Denuvo nie tylko wielokrotnie pobiło rekord w szybkości dezaktywacji (Syberia III padła zaledwie po trzech dniach od momentu premiery), ale także wielu ekspertów zarzucało mu, że potrafi obciążyć praktycznie każdą grę powodując drastyczny spadek płynności. Teraz w rozmowie z GamesIndustry, Elmar Fischer przedstawiciel firmy odpowiadającej za Denuvo potwierdził, iż do celów oprogramowania należy zapewnienie osłony danej grze w początkowej fazie sprzedaży, tak by mogła wygenerować odpowiedni przychód. Natomiast żaden racjonalnie myślący producent nie da gwarancji, że tego rodzaju oprogramowanie zatrzyma piratów na wieczność.

Według przedstawiciela firmy odpowiadającej za powstanie Denuvo miało ono chronić jedynie początkową sprzedaż danej gry.

Według założeń Denuvo ma zabezpieczyć tylko początkową sprzedaż gry

Fisher przyznał, że dla crackerów to jest swego rodzaju sport dzięki czemu są oni idolami wielu fanów wirtualnej rozrywki, którzy chcą pobrać dany tytuł bez uiszczania należytej opłaty, a do tego grupa ta dysponuje różnymi i coraz to nowszymi sposobami łamania zabezpieczeń DRM. Oczywiście twórcy odpowiadający za Denuvo chcieliby, aby ich produkt stanowił barierę nie do przejścia, chociaż jest to niemożliwe do zrealizowania. Co ciekawe, Fisher pytany o pozytywny wpływ Denuvo na zyski twórców gier nie był w stanie oszacować jakichkolwiek kwot pieniędzy. Stwierdził jednak, że bez wątpienia ich program antypiracki przyczynia się do początkowego sukcesu ochranianej produkcji, w przeciwieństwie do tych, które nie miały odpowiedniego zaplecza. Pytaniem bez odpowiedzi ze strony firmy pozostaje też to ile osób decydujących się na pobranie pirackiej wersji gry kupuje później legalną kopię. 

Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem o braku w pełni skutecznego rodzaju zabezpieczenia przed piratami, przez które praktycznie każdy DRM prędzej czy później zostanie złamany. Natomiast przedstawiciel Denuvo zdaje się przeczyć faktom, które jak wspominaliśmy na początku są wyjątkowo niekorzystne, ponieważ Denuvo nie obroniło większości gier w momencie premiery, a więc nie spełniło przytoczonego przez Fishera elementarnego założenia o zapewnieniu odpowiedniej sprzedaży. Dodatkowo zarzuty o negatywnym wpływie na wydajność produktów również są chętnie podnoszone nie tylko przez osoby przeciwne samemu oprogramowaniu. W takim przypadku twórcom nie pozostaje nic innego jak dopracować swój twór tak, by faktycznie chronił klientów przez dłużej niż dobę lub kilka dni.

Komentarze do: Według założeń Denuvo ma zabezpieczyć tylko początkową sprzedaż gry