Rynek nośników danych coraz mocniej odczuwa skutki boomu na sztuczną inteligencję. Tym razem chodzi nie o pamięci DRAM czy NAND, ale o dyski twarde. Szef Western Digital poinformował podczas prezentacji wyników finansowych, że moce produkcyjne firmy na ten rok są w praktyce zarezerwowane.
Jak wyjaśnił, producent ma już podpisane kontrakty na zamówienia z siedmioma największymi klientami. Dodatkowo zawarto długoterminowe umowy obejmujące dostawy także na kolejne lata. W praktyce oznacza to, iż znaczna część przyszłej produkcji została już zakontraktowana z dużym wyprzedzeniem, zarówno pod względem wolumenu, jak i ceny.
Firmy i centra danych pochłaniają większość dostaw
Zmiana w strukturze sprzedaży jest wyraźna. Według przedstawicieli spółki przychody z segmentu chmurowego odpowiadają już za blisko 90 procent całkowitych wpływów. Dla porównania, sprzedaż konsumencka to zaledwie około 5 procent. To ogromna różnica.
Szef Western Digital poinformował podczas prezentacji wyników finansowych, że moce produkcyjne firmy na ten rok są w praktyce zarezerwowane.

Takie proporcje pokazują, jak bardzo popyt przesunął się w stronę dużych klientów korporacyjnych. Operatorzy centrów danych i dostawcy usług w chmurze inwestują dziś na dużą skalę w infrastrukturę, a to oznacza rosnące zapotrzebowanie na magazyny danych. W tej sytuacji producentom bardziej opłaca się kierować dostawy tam, gdzie zamówienia są największe i najbardziej stabilne.
AI potrzebuje ogromnych ilości danych
Rozwój systemów sztucznej inteligencji wymaga przetwarzania i przechowywania gigantycznych ilości informacji. Dane treningowe, kopie zapasowe, logi z działania modeli czy zarchiwizowane zbiory internetowe liczone są w eksabajtach. W takich zastosowaniach wciąż dużą rolę odgrywają klasyczne dyski HDD, które oferują korzystny stosunek ceny do pojemności.
Choć na rynku obecne są szybsze nośniki SSD, to przy przechowywaniu ogromnych archiwów danych koszty mają kluczowe znaczenie. Dlatego centra danych nadal masowo wykorzystują talerzowe dyski twarde. W efekcie producenci, tacy jak Western Digital, są pod coraz większą presją, by zwiększać dostawy dla sektora enterprise.
Dla klientów indywidualnych może być trudniej
Wzrost zapotrzebowania ze strony firm oznacza, że segment konsumencki schodzi na dalszy plan. Skoro niemal cała produkcja jest już zakontraktowana przez największych odbiorców, dostępność niektórych modeli dla zwykłych użytkowników może być ograniczona.
To kolejny przykład sytuacji, w której rozwój AI wpływa na cały rynek sprzętu komputerowego. W ostatnich latach niedobory dotyczyły pamięci, kart graficznych czy zaawansowanych układów scalonych. Teraz presja widoczna jest także w segmencie dysków twardych.
Na razie nic nie wskazuje na to, by popyt ze strony centrów danych miał wyhamować. Wręcz przeciwnie, wszystko sugeruje, że inwestycje w infrastrukturę będą rosły. A to oznacza, że walka o dostępne moce produkcyjne może potrwać jeszcze dłuższy czas.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Western Digital wyprzedaje dyski HDD. AI napędza rekordowy popyt