Bloomberg opublikował dane Netflixa, z których wynika, że widzowie coraz częściej porzucają popularne seriale przed obejrzeniem drugiego sezonu. Powody nie są zaskoczeniem: platforma często kasuje produkcje, między sezonami mijają długie miesiące, a spora część treści powstaje pod algorytm, a nie pod widza.
Dane pokazują jednak coś więcej - zmianę sposobu konsumowania rozrywki, w której model Netflixa zaczyna przegrywać z krótkimi formami wideo. Binge-watching, który Netflix spopularyzował wraz z premierą "House of Cards" w 2013 roku, powstał w czasach, gdy platforma rywalizowała z telewizją tradycyjną. Dziś realną konkurencją są TikTok, YouTube i aplikacje z mikrodramami.
Według eMarketer, użytkownicy w USA spędzali w 2024 roku średnio 62 minuty dziennie na Netflixie i niemal tyle samo na TikToku, a dane Digital i wskazują, że YouTube wyprzedził już Netflixa pod względem dziennego czasu oglądania. To pokazuje, że dotychczasowy model pełnych sezonów wydawanych naraz przestaje być tak konkurencyjny, jak jeszcze kilka lat temu.
Widzowie porzucają seriale Netflixa coraz szybciej
To sygnał, że nawyki widzów zmieniają się szybciej niż strategie największych platform streamingowych, co prędzej czy później wymusi zmiany w sposobie produkcji i wydawania seriali.
Informacja istotna jest przede wszystkim dla widzów śledzących seriale Netflixa, ale też dla twórców treści i inwestorów obserwujących rynek streamingu. Netflix już testuje nowe rozwiązania - od kanału przypominającego TikToka po tygodniowe wydawanie odcinków niektórych produkcji (jak "Love Is Blind"). Warto obserwować, czy platforma pójdzie w stronę krótszych miniseriali, czy dalej będzie eksperymentować z podcastami i transmisjami na żywo, które na razie dają mieszane rezultaty.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Widzowie masowo rezygnują z seriali Netflixa po pierwszym sezonie. Czas na krótsze treści