Wielka Brytania rezygnuje z cyfrowych dowodów tożsamości. Nowy premier wyrzuca projekt do kosza


Wielka Brytania rezygnuje z cyfrowych dowodów tożsamości. Nowy premier wyrzuca projekt do kosza

Jedna z najgłośniejszych inicjatyw cyfrowych ostatnich lat w Wielkiej Brytanii właśnie trafiła do kosza. Nowy premier Andy Burnham zamierza zrezygnować z krajowego systemu cyfrowych dowodów tożsamości, który był jednym z najważniejszych projektów technologicznych gabinetu Keira Starmera. 

Jednocześnie Burnham zapowiada nowy kierunek rozwoju państwa. Zamiast inwestować miliardy funtów w cyfrową identyfikację obywateli, rząd chce postawić na rozwój sztucznej inteligencji oraz powołać ministra AI z miejscem w gabinecie.

Cyfrowe dowody trafiają do kosza

Projekt cyfrowej tożsamości miał stać się jednym z filarów cyfrowej administracji w Wielkiej Brytanii. Rząd Keira Starmera przekonywał, że rozwiązanie ułatwi weryfikację tożsamości, ograniczy nielegalne zatrudnienie oraz usprawni kontakt obywateli z instytucjami państwowymi.

Nowy premier nie zamierza jednak kontynuować tych prac. Według informacji przekazanych przez jego rzecznika administracja chce przeznaczyć środki na działania, które mają szybciej przynieść korzyści mieszkańcom. Wśród priorytetów znalazło się wsparcie związane z kosztami życia oraz inne projekty uznane za pilniejsze.

Słowa te potwierdziła także zastępca lidera Partii Pracy Lucy Powell. Polityk przyznała, że rezygnacja z programu pozwoli uwolnić zasoby administracji i skierować je do innych zadań.

„Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobi ten rząd, będzie skupienie się na tym, czego ludzie potrzebują teraz: stworzeniu przestrzeni do oddychania i wprowadzeniu zmian, które odczują w swoim codziennym życiu” – powiedział rzecznik Burnham. „Oznacza to, że cały czas i zasoby, które miały zostać przeznaczone na krajowy program identyfikacji, zostaną przeznaczone tam, gdzie są najbardziej potrzebne, na przykład na pomoc w pokryciu kosztów utrzymania”. 

Projekt wart miliardy funtów

Choć dokładny koszt przedsięwzięcia pozostawał przedmiotem sporów, brytyjskie Biuro Odpowiedzialności Budżetowej szacowało, że realizacja programu pochłonie około 1,8 mld funtów w latach 2026–2029. Ostateczna kwota nigdy nie została oficjalnie potwierdzona przez rząd, dlatego wokół projektu od miesięcy narastały pytania dotyczące finansowania.

Pierwotna koncepcja zakładała stworzenie obowiązkowego cyfrowego dokumentu zawierającego dane obywatela, informacje o prawie pobytu, obywatelstwie, dacie urodzenia oraz fotografii. Dokument miał służyć przede wszystkim do potwierdzania prawa do pracy na terenie Wielkiej Brytanii.

Po fali krytyki rząd złagodził swoje plany. Jesienią 2025 roku zapowiedziano, że system będzie dobrowolny, a tradycyjne dokumenty, takie jak paszport, nadal pozostaną pełnoprawnym sposobem potwierdzania tożsamości. Teraz nawet ta ograniczona wersja projektu zostanie porzucona.

Obawy o prywatność nie zniknęły

Od samego początku cyfrowe dowody tożsamości budziły ogromne emocje. Organizacje zajmujące się ochroną prywatności ostrzegały, że państwowy system może stać się podstawą do coraz szerszego gromadzenia danych o obywatelach.

Krytycy zwracali uwagę na możliwość rozszerzania zastosowań systemu w przyszłości oraz ryzyko zwiększenia nadzoru nad społeczeństwem. To właśnie te argumenty doprowadziły wcześniej do złagodzenia projektu, jednak nie zakończyły publicznej debaty.

Decyzja nowego premiera praktycznie kończy ten etap dyskusji. Przynajmniej na razie Wielka Brytania nie będzie rozwijała krajowego systemu cyfrowej identyfikacji.

Sztuczna inteligencja staje się nowym priorytetem

Rezygnacja z cyfrowych dowodów nie oznacza wycofania się z cyfrowych inwestycji. Wręcz przeciwnie. Burnham zapowiada zdecydowanie większy nacisk na rozwój sztucznej inteligencji.

Według brytyjskich mediów w nowym rządzie pojawi się minister odpowiedzialny za AI, który po raz pierwszy otrzyma miejsce w gabinecie. Zadaniem nowego resortu ma być wspieranie rozwoju krajowych firm technologicznych, przyspieszenie wdrażania sztucznej inteligencji w administracji publicznej oraz budowanie pozycji Wielkiej Brytanii jako jednego z liderów europejskiego rynku AI.

Nowy premier deklaruje, że chce rozwijać krajowy sektor nowych technologii i tworzyć miejsca pracy związane z rozwojem sztucznej inteligencji. To właśnie ten obszar ma stać się jednym z najważniejszych elementów strategii gospodarczej jego gabinetu.

Nowy rozdział dla brytyjskiej polityki technologicznej

Decyzja o porzuceniu projektu cyfrowych dowodów to jeden z pierwszych sygnałów pokazujących kierunek obrany przez nowego premiera. Wielka Brytania rezygnuje z programu, nad którym pracowano od wielu miesięcy, jednocześnie przenosząc uwagę na rozwój sztucznej inteligencji i nowych technologii.

Dla branży technologicznej to wyraźny sygnał, że rząd zamierza inwestować przede wszystkim w rozwiązania związane z AI, podczas gdy projekty budzące kontrowersje dotyczące prywatności schodzą na dalszy plan. Kolejne tygodnie pokażą, jak szczegółowo zostanie przedstawiona nowa strategia cyfrowa i jakie kompetencje otrzyma pierwszy w historii brytyjski minister odpowiedzialny za sztuczną inteligencję.

 

 

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Wielka Brytania rezygnuje z cyfrowych dowodów tożsamości. Nowy premier wyrzuca projekt do kosza
 0