Windows 10. Microsoft przeprowadza zmiany w zakresie zbieranych danych

Windows 10. Microsoft przeprowadza zmiany w zakresie zbieranych danych

Żyjemy w czasach gdy o ochronę prywatności niezwykle ciężko a firmy technologiczne gromadzą o nas rozmaite informacje i jak pokazują sytuacje z przeszłości niekiedy robią to bez naszej wiedzy oraz zgody. Prym pod tym względem wiodą m.in. Facebook, Google czy Amazon, aczkolwiek również i Microsoft nie jest święty. Nie ulega wątpliwości, że chociaż po wybuchu kilku afer związanych z wyciekiem danych korporacje pozwalają nam na większą kontrolę, to nadal daleko jest od ideału. Oprogramowaniem zbierającym różne szczegóły o aktywności użytkowników jest także Windows 10. Gigant z Redmond nie zamierza całkowicie zrezygnować z tej praktyki, ale chce zagwarantować posiadaczom systemu większą przejrzystość. Z zapowiedzi najnowszej kompilacji oznaczonej numerem 19577 dedykowanej członkom niejawnego programu testerów wynika, że zostaną przeprowadzone pewne zmiany, aczkolwiek w praktyce najpewniej nie będące znaczącą rewolucją względem już dostępnych opcji. Otóż w ustawieniach obejmujących dane diagnostyczne podstawowe informacje będą oznaczone jako wymagane, z kolei pozostałe pozostaną w kategorii opcjonalnych. W przypadku danych niezbędnych dla Microsoftu znajdują się adresy IP oraz typ i wydanie urządzenia co przyznacie sami jest całkiem konkretnym zbiorem informacji.

Microsoft chce zagwarantować większą przejrzystość odnośnie gromadzonych przez Windows 10 danych diagnostycznych.

Windows 10. Microsoft przeprowadza zmiany w zakresie zbieranych danych

Pełen zakres gromadzenia danych pozwala amerykańskiej korporacji dowiedzieć się np. jakie strony internetowe odwiedzamy czy których aplikacji używamy podczas codziennego korzystania z Windowsa 10. Oczywiście domyślnie taka opcja pozostaje wyłączona i tylko od nas zależy czy się podzielimy takim pakietem informacji. Według producenta podstawowe dane są niezbędne do ulepszenia systemu, a także dostępnych na nim usług w tym eliminacji błędów. Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa, to dostaną one więcej opcji dających konkretną kontrolę nad danymi udostępnianymi przez organizacje. Wydaje się więc, że na zmianach bardziej zyskają przedsiębiorcy niż standardowi właściciele okienek, ale z drugiej strony dobrze, że Microsoft działa w zakresie prywatności. Reguły wejdą do publicznego wydania dziesiątki jeszcze w tym roku. Co ciekawe to nie jedyne poprawki, które przeprowadza producent. Kolejne obejmują ikonki systemowe, które doczekają się odświeżenia. Ogółem odświeżonych ma zostać aż 100 systemowych ikon, zaś Alarm i zegar, Kalendarz, Kalkulator, Muzyka Groove, Poczta, Filmy i TV oraz Dyktafon to pierwsze aplikacje, jakie w tym przypadku doczekały się opisanych wyżej zmian.

Byłoby dobrze, gdyby znaczącą wagę przykładano do stabilności działania Windowsa 10. Wydana w ubiegłym miesiącu aktualizacja spowodowała użytkownikom pewne problemy na przykład z przywróceniem komputera do domyślnych ustawień. W konsekwencji Microsoft wycofał poprawkę KB4524244 z Windows Update i doradził, żeby właściciele komputerów usunęli ją z systemu operacyjnego. Mimo tego popularność dziesiątki odnotowała wzrost co potwierdzają statystyki NetMarketShare, według których Windows 10 miał w styczniu 57,08 procent udziałów w rynku zaś z Windowsa 7 korzystało 25,6 procent osób i jest to spadek względem raportu z grudnia 2019 roku, kiedy udziały siódemki wyniosły 29,57 procent. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje tutaj fakt zakończenia dwa miesiące temu wsparcia dla Windowsa 7. Wielu ludzi przesiada się więc na nowsze rozwiązanie, aczkolwiek ów proces jeszcze trochę potrwa. A Wy wciąż korzystanie z siódmej edycji systemu Microsoftu?

Pokaż / Dodaj komentarze do: Windows 10. Microsoft przeprowadza zmiany w zakresie zbieranych danych

 0