Microsoft szykuje kolejne zmiany w Windows 11. Od stycznia 2027 roku system będzie domyślnie blokował dostęp do zewnętrznych nośników wykorzystujących system plików ReFS. Firma tłumaczy decyzję bezpieczeństwem, choć dla części użytkowników może to oznaczać niemiłą niespodziankę po podłączeniu dysku.
Zmiany rozpoczęły się wraz z październikowym Patch Tuesday. Microsoft wprowadził mechanizm wykrywania dysków zewnętrznych korzystających z ReFS (Resilient File System), czyli systemu plików opracowanego z myślą o zwiększeniu odporności danych na uszkodzenia. Na razie Windows jedynie rejestruje takie urządzenia w dzienniku zdarzeń, wykorzystując identyfikator 524.
Według Microsoftu używanie ReFS na nośnikach wymiennych, takich jak dyski USB czy pamięci flash, nie jest oficjalnie wspieraną konfiguracją. Firma chce więc, jak przekonuje, ograniczyć potencjalne zagrożenia związane z takimi konfiguracjami.
Od stycznia Windows powie nie. Chyba że administrator pozwoli
W styczniu 2027 roku rozpocznie się kolejny etap zmian. Windows będzie domyślnie blokował montowanie woluminów ReFS znajdujących się na objętych nową polityką dyskach zewnętrznych. Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu. Administratorzy nadal będą mogli wyłączyć blokadę za pomocą zasad grupy lub rejestru systemowego.
Microsoft zaleca wcześniejsze sprawdzenie wykorzystywanych nośników i przeniesienie danych do obsługiwanych konfiguracji. W przeciwnym razie użytkownik może odkryć, że jego dotychczas działający sprzęt nagle przestał być dostępny.
Warto podkreślić, że zmiana nie dotyczy wszystkich pendrive'ów i dysków USB, lecz wyłącznie nośników korzystających z ReFS. Podkreślmy, popularne systemy plików NTFS, exFAT i FAT32 nie są objęte tą blokadą.
Microsoft najwyraźniej uznał więc, że najlepszym sposobem na zabezpieczenie niewspieranej konfiguracji jest domyślne uniemożliwienie korzystania z niej. Przynajmniej tym razem pozostawiono administratorom możliwość powiedzenia systemowi, żeby jednak nie szalał.
ReFS powstał z myślą o serwerach, choć bywa wykorzystywany inaczej
ReFS (Resilient File System) to opracowany przez Microsoft system plików, który miał być bardziej odporną na awarie alternatywą dla popularnego NTFS. Jego największą zaletą jest ochrona integralności danych, między innymi dzięki mechanizmom wykrywania uszkodzeń i możliwości ich automatycznej naprawy w odpowiednio skonfigurowanych przestrzeniach.
ReFS zaprojektowano przede wszystkim z myślą o serwerach, dużych magazynach danych i środowiskach wirtualizacji, a nie zwykłych pendrive'ach. Tym samym nie jest on bezpośrednim następcą NTFS dla wszystkich użytkowników Windows, choć Microsoft rozwija jego zastosowania również w kontekście Windows 11.
Dlaczego Microsoftowi przeszkadzają pendrive'y z ReFS? To dobre pytanie. Oficjalnie chodzi o bezpieczeństwo. System plików zaprojektowano przede wszystkim dla serwerów i zaawansowanych magazynów danych, a jego wykorzystywanie na nośnikach wymiennych nie jest wspierane.
Wydaje się, że Microsoft chce blokadą ograniczyć potencjalne zagrożenia związane z podłączaniem nieznanych urządzeń. Nie wskazano jednak konkretnej luki bezpieczeństwa, która uzasadniałaby taki pomysł.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Windows 11 przestanie odczytywać niektóre dyski USB i pendrive'y. Blokada od stycznia