Windows 11 potrafi zużywać sporą ilość pamięci RAM, nawet gdy użytkownik nie uruchamia wymagających programów. W Menedżerze zadań możemy zobaczyć wykorzystanie na poziomie 70%, a nawet 90%. Microsoft przekonuje jednak, że nic takiego się nie dzieje i radzi, aby nie panikować w takiej sytuacji.
Windows 11 potrafi zużywać sporo pamięci RAM, co od dawna budzi kontrowersje. Problemu nie widzi Microsoft, który uspokaja i przekonuje, iż przeważnie nie dzieje się nic złego. Jednocześnie firma postanowiła wyjaśnić, skąd takie zapotrzebowanie na pamięć ze strony systemu operacyjnego.
Dlaczego Windows 11 potrzebuje dużo pamięci
Windows 11 wykorzystuje wolne zasoby do przechowywania danych oraz aplikacji, które mogą być potrzebne w późniejszym czasie. Jeżeli inny program potrzebuje więcej pamięci, Windows może zwolnić część zajmowanego miejsca.
Microsoft przekonuje, że wysokie zużycie pamięci RAM nie zawsze świadczy o problemie. Firma zaleca, aby w takiej sytuacji nie panikować.

Davuluri porównał pamięć RAM do biurka, a dysk SSD do szuflady. Dane znajdujące się na biurku są dostępne od razu, natomiast wyciągnięcie ich z szuflady zajmuje więcej czasu. Podobnie działa Windows, który stara się przechowywać potrzebne informacje w szybszej pamięci operacyjnej. Według przedstawiciela Microsoftu ważniejsza od ilości wolnego RAM-u jest responsywność komputera.
Windows 11 wykorzystuje więcej RAM-u, gdy ma go do dyspozycji
Serwis Windows Latest postanowił sprawdzić działanie Windows 11 26H2 na maszynach wirtualnych VMware z 4, 8 oraz 16 GB pamięci RAM. Testy przeprowadzono na kompilacji 26340.9843.
W przypadku 4 GB pamięci system zajmował 2,4 GB, czyli 60% dostępnych zasobów. Przy 8 GB wykorzystanie wzrosło do 2,9 GB, natomiast komputer z 16 GB RAM-u zużywał już 3,7 GB. Jednocześnie obciążenie spadło odpowiednio do 36% i 23%. Pokazuje to, że Windows może przechowywać więcej danych w pamięci, gdy dysponuje większymi zasobami.
Warto jednak pamiętać, że pamięć buforowana nie jest tym samym co pamięć zajęta przez aktywne aplikacje. Windows przechowuje w niej również dane, które może zwolnić w razie potrzeby. Wyniki testu nie potwierdziły też, że większa ilość RAM-u zawsze przekłada się na większą pamięć podręczną.
Microsoft optymalizuje system
Microsoft zoptymalizował Windowsa 11 tak, aby działał wydajniej na komputerach wyposażonych w 8 GB RAM-u. Jak podaje producent, system potrafi teraz utrzymywać w pamięci nawet o 2 GB więcej aktywnych danych, ograniczając konieczność ponownego ładowania aplikacji. Na urządzeniach z maksymalnie 8 GB RAM-u widżety są uruchamiane dopiero po ich otwarciu, co pozwala zmniejszyć wykorzystanie pamięci zadeklarowanej o około 200 MB.
Windows Latest zauważył również spadek zużycia RAM-u po aktualizacji do Windows 11 26H2. Na jednym laptopie z 8 GB pamięci wykorzystanie po restarcie zmniejszyło się z 5 do 3,3 GB, a na innym komputerze z 16 GB zaoszczędzono nawet 2 GB.
Kiedy wysokie zużycie RAM-u powinno niepokoić?
90% zużycia pamięci RAM nie zawsze musi świadczyć o problemie. Większą uwagę należy zwrócić na ilość dostępnej pamięci, rosnący poziom kompresji oraz pamięć deklarowaną, szczególnie gdy zbliża się ona do limitu obejmującego RAM i plik stronicowania. W takiej sytuacji mogą pojawić się spowolnienia, zawieszanie aplikacji, a nawet awarie.
Dla porównania macOS udostępnia wykres obciążenia pamięci, który ułatwia ocenę sytuacji, podczas gdy Menedżer zadań Windows wymaga analizy kilku wskaźników.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Windows 11 zużywa nawet 90% RAM-u. Microsoft tłumaczy dlaczego