Nowy MacBook Neo stał się bohaterem jednego z najbardziej zaskakujących testów wydajności w 2026 roku. Według danych firmy Parallels aplikacje systemu Windows 11 działają na nim szybciej niż na klasycznych laptopach z tym systemem, wyposażonych w procesory Intela i AMD.
To sytuacja, która jeszcze kilka lat temu wydawała się niemożliwa. Windows uruchamiany w maszynie wirtualnej na macOS wyprzedza natywną instalację systemu na sprzęcie projektowanym specjalnie pod jego obsługę.
Windows bez wsparcia… i mimo to wygrywa
Microsoft nie zapewnia natywnego wsparcia Windowsa dla komputerów Apple z procesorami ARM. Od czasu przejścia Apple na własne układy sytuacja pozostaje bez zmian. System nie obsługuje ani chipów serii M, ani nowego układu zastosowanego w MacBooku Neo, który wywodzi się z mobilnych procesorów Apple.
Brak wsparcia oznacza brak możliwości instalacji systemu przez Boot Camp. Jedyną drogą pozostaje wirtualizacja w macOS. W praktyce oznacza to uruchamianie Windowsa jako aplikacji wewnątrz innego systemu. Mimo tych ograniczeń testy pokazują przewagę MacBooka Neo w konkretnych scenariuszach.
Użytkownik nie musi już wybierać jednego środowiska na stałe. Wirtualizacja staje się realną alternatywą dla tradycyjnej instalacji systemu.
Wyniki, które przeczą intuicji
W testach porównawczych MacBook Neo został zestawiony z laptopem Dell Pro 14 wyposażonym w procesor Intel Core Ultra 5 235U. Wyniki wskazują na wyraźną przewagę Apple w wydajności jednego rdzenia. Aplikacje Windows uruchamiane przez Parallels działają nawet o 20 procent szybciej niż na laptopie Dell z natywnym Windowsem. To szczególnie widoczne w codziennych zadaniach, takich jak praca biurowa czy przeglądanie internetu.
Sytuacja odwraca się przy bardziej wymagających operacjach. W zadaniach wielordzeniowych oraz w grafice Dell zachowuje przewagę. Wydajność wielowątkowa na MacBooku Neo jest niższa o około 40 procent, a grafika przegrywa nawet o połowę.
Sekret Apple Silicon
Klucz do zrozumienia tej sytuacji leży w architekturze procesorów Apple. Układy Apple Silicon są projektowane z naciskiem na wydajność pojedynczego rdzenia i efektywność energetyczną. W wielu realnych zastosowaniach to właśnie te parametry mają największe znaczenie. Windows uruchamiany w środowisku wirtualnym korzysta z tej przewagi. Dzięki optymalizacjom Parallels system działa płynnie, a aplikacje reagują szybko na polecenia użytkownika.
Ograniczenia, których nie da się pominąć
Największym problemem pozostaje pamięć RAM. Podstawowa konfiguracja MacBooka Neo oferuje 8 GB, a to minimalny poziom komfortu dla Windowsa 11. Uruchomienie jednocześnie macOS, Parallels i Windowsa znacząco ogranicza dostępne zasoby.
W praktyce oznacza to, że przy bardziej wymagających zadaniach użytkownik może szybko natrafić na ograniczenia sprzętowe. Brak możliwości rozbudowy pamięci dodatkowo komplikuje sytuację.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Windows szybszy na MacBooku niż na laptopach z Windowsem. Testy zaskakują