Dla wielu graczy GOG od lat pozostaje symbolem cyfrowej dystrybucji bez DRM i idei realnego posiadania gier. Platforma, uruchomiona w 2008 roku, była alternatywą wobec Steama i innych sklepów, stawiających na silną kontrolę nad zakupionymi treściami. Jej twórcą był Michał Kiciński, współzałożyciel CD Projektu, który razem z Marcinem Iwińskim zbudował jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm growych w Europie.
Po odejściu z CD Projektu na początku poprzedniej dekady Kiciński pozostawał w cieniu branży, jednak niedawno powrócił w spektakularnym stylu. Kilka tygodni temu nabył sto procent udziałów w GOG-u, oddzielając platformę od struktur CD Projekt. Tym samym sklep ponownie znalazł się w rękach swojego pierwotnego twórcy, a decyzja została odebrana jako wyraźny sygnał powrotu do niezależnej wizji.
Zaskakująco ostry atak na Windows
W rozmowie z redakcją PC Gamer Michał Kiciński nie ograniczył się do kwestii biznesowych. Dużo miejsca poświęcił systemowi Windows. Wypowiedź była bezpośrednia i pozbawiona dyplomacji. Kiciński przyznał, że jest zaskoczony, iż Windows przez tyle lat utrzymał się na rynku, określając go jako produkt niskiej jakości. Choć sam na co dzień korzysta z macOS, jego krytyka nie wynika wyłącznie z dystansu do platformy Microsoftu. Zwrócił uwagę na doświadczenia związane z obsługą komputerów jego rodziców, gdzie system Windows regularnie wymaga interwencji i napraw. Dla Kicińskiego stało się to symbolem problemów całego ekosystemu, który jego zdaniem zniechęca użytkowników zamiast ich przyciągać.
Ekosystem pod presją użytkowników
Słowa Kicińskiego odzwierciedlają ogólne nastroje wobec systemu Microsoftu. Narzekania na stabilność, interfejs i ogólną spójność systemu pojawiają się nie tylko wśród użytkowników, ale również w wypowiedziach byłych inżynierów Microsoftu. W 2024 roku kilkukrotnie publicznie kwestionowano decyzje projektowe związane z UI i UX oraz sposób zarządzania zasobami systemowymi.
Nawet osoby spoza świata oprogramowania, takie jak Elon Musk, dawały do zrozumienia, że Windows 11 potrafi być trudny do zrozumienia i nieintuicyjny. Co ciekawe, także obecni menedżerowie odpowiedzialni za rozwój Windowsa pozwalali sobie na żartobliwe deklaracje sympatii wobec macOS, co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia.
Linux wychodzi z niszy
Krytyka Windowsa zbiegła się w czasie z widocznym ożywieniem wokół Linuksa na desktopie. Dystrybucje nastawione na użytkowników domowych coraz częściej pojawiają się w dyskusjach jako realna alternatywa. Dobrym przykładem jest Zorin OS, którego twórcy poinformowali niedawno, że najnowszą wersję systemu pobrało ponad milion użytkowników Windowsa 10 i 11.
Choć nie oznacza to masowej migracji, trend jest zauważalny. Zmęczenie polityką aktualizacji, rosnącymi wymaganiami sprzętowymi i integracją usług chmurowych skłania część użytkowników do poszukiwania innych rozwiązań. W tym kontekście wypowiedzi Michała Kicińskiego brzmią jak głos z branży, która od lat obserwuje te same problemy.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Współzałożyciel CD Projekt ostro o Windowsie. "To bardzo słabe oprogramowanie"