W zakładzie firmy Intel w Kiryat Gat na południu Izraela doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch pracowników, a kolejny został ciężko ranny. Według wstępnych ustaleń policji przyczyną zdarzenia mogła być awaria butli gazowej. W akcji gaśniczej uczestniczyły służby ratunkowe, które poinformowały o obecności toksycznego gazu wykorzystywanego w produkcji półprzewodników.
Jak informuje The Times of Israel, początkowo potwierdzono śmierć jednego pracownika, jednak później zmarła również druga osoba poszkodowana w zdarzeniu. Trzeci pracownik odniósł poważne obrażenia. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyny wypadku.
Toksyczny gaz wykorzystywany przy produkcji chipów
Izraelskie służby poinformowały, że w pożarze uczestniczył trójfluorek azotu (NF3). To związek chemiczny stosowany między innymi do czyszczenia komór procesowych w urządzeniach wykorzystywanych przy produkcji układów scalonych. Usuwanie pozostałości z takich instalacji jest istotnym elementem utrzymania odpowiednich warunków w procesie wytwarzania półprzewodników.
Nie przedstawiono jednak ostatecznych ustaleń dotyczących przyczyny wypadku.
NF3 jest gazem toksycznym, dlatego jego obecność w miejscu pożaru stanowi dodatkowe zagrożenie dla pracowników i ekip ratunkowych. Intel nie wydał oficjalnego komunikatu dotyczącego ofiar ani ewentualnego wpływu wypadku na funkcjonowanie zakładu w Kiryat Gat.
Fabryki chipów mają strategiczne znaczenie dla globalnego rynku elektroniki, dlatego ewentualne przestoje mogą budzić zainteresowanie klientów i partnerów firmy. Na razie nie ma jednak podstaw, by zakładać, że zdarzenie w Izraelu wpłynie na dostępność procesorów Intela lub sytuację na rynku półprzewodników... brutalna prawda jest taka, że produkcja zaraz wróci na normalne tory, mimo iż ludzie stracili życie.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Wybuch w fabryce Intela w Izraelu. Są ofiary śmiertelne