Fani serii Assassin’s Creed widzieli to setki razy. Bohater wspina się na szczyt wieży, rozkłada ręce i rzuca w dół w legendarnym „Skoku Wiary”, lądując idealnie w beli siana. Przez lata była to jedna z najbardziej absurdalnych, ale też najbardziej rozpoznawalnych scen w historii gier wideo. Teraz Ubisoft i Red Bull postanowili ponownie udowodnić, że granica między gamingiem a rzeczywistością wcale nie musi być tak gruba.
27 maja na Bahamach Dominic Tommasso wykonał prawdziwy „Skok Wiary” z wysokości 18,1 metra bez siatki bezpieczeństwa. Wyczyń został oficjalnie uznany za nowy rekord świata w skoku na siano. To kolejny spektakularny element współpracy Ubisoftu i Red Bulla, która trwa już trzeci rok. Tym razem twórcy Assassin’s Creed poszli jeszcze dalej niż wcześniej.
Skok wyglądał jak wyjęty prosto z gry
Przygotowania do rekordu przypominały scenariusz misji z Assassin’s Creed IV: Black Flag. Czterech sportowców Red Bulla trenowało kolejne etapy akrobacji, zaczynając od skoków z masztu statku do wody. Później przyszła pora na przeskoki nad klifami i wydmami, a finałem był legendarny skok w siano.
W wydarzeniu udział wzięli Dominic Tommasso, Molly Carlson, Pavel Petkus oraz Lilou Ruel. Każdy etap treningów miał nawiązywać do parkourowych wyzwań znanych z serii Ubisoftu. Nowy rekord pobił poprzedni wynik ustanowiony podczas promocji Assassin’s Creed: Shadows w Japonii w 2025 roku. Wtedy kaskaderzy skoczyli z wysokości 14,5 metra. Tym razem poprzeczka powędrowała niemal cztery metry wyżej.
Choć liczba robi ogromne wrażenie, nadal daleko jej do filmowego rekordu z ekranizacji Assassin’s Creed z 2016 roku. Kaskader Damien Walters wykonał wtedy skok z wysokości 38 metrów, jednak wykorzystano profesjonalne zabezpieczenia i filmowe techniki realizacji.
Ubisoft promuje wielki powrót Black Flag
Całe wydarzenie nie było przypadkowe. Rekordowy skok stanowi część kampanii promującej Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, czyli odświeżoną wersję jednej z najbardziej kultowych odsłon serii. Gra trafi na PS5, Xbox Series X|S oraz PC już 9 lipca. Ubisoft zapowiada kompletną przebudowę przygody Edwarda Kenwaya z wykorzystaniem silnika Anvil, znanego z Assassin’s Creed: Shadows.
Twórcy podkreślają, że nie chodzi o zwykły remaster. Produkcja została przebudowana od podstaw, a gracze otrzymają nową oprawę wizualną i odświeżoną ścieżkę dźwiękową. Do roli Edwarda Kenwaya wraca Matt Ryan, natomiast muzyką ponownie zajmuje się Woodkid, który przygotował nowe aranżacje szant i utworów inspirowanych pirackim klimatem.
Ubisoft wyraźnie próbuje rozbudzić nostalgię fanów, którzy do dziś uznają Black Flag za jedną z najlepszych części całej serii.
Cena gry już wywołuje dyskusje
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced ma kosztować 59,99 dolarów w standardowej edycji. Wersja Deluxe została wyceniona na 69,99 dolarów, natomiast edycja kolekcjonerska kosztuje aż 199,99 dolarów. Wielu graczy zwraca uwagę, że mówimy o odświeżeniu gry z 2013 roku, którą część fanów kupowała jeszcze na PS3 i Xboxa 360. Pojawiają się pytania, czy nowa grafika i ulepszona ścieżka audio wystarczą, by uzasadnić pełną cenę premierową.
Dodatkowo Ubisoft zdecydował się usunąć tryb wieloosobowy oraz nie dołączać dodatku Freedom Cry w podstawowej wersji gry.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Wykonał skok wiary z Assassin's Creed. To wygląda jak scena z gry