Jak zamiast 20 dolarów wydać 118 tys. dolarów trzy tygodnie? Wystarczy dać 9-latkowi dostęp do konta Google z podpiętą kartą kredytową i pokazać mu, jak promować filmy z Minecrafta i Robloxa na YouTube.
Mighty Mike Plays przez mniej więcej trzy tygodnie uruchamiał kampanie reklamowe promujące jego filmy z Minecrafta i Robloxa. Problem w tym, że reklamy były opłacane firmową kartą kredytową jego ojca.
Dziecko poszło na całego
Ojciec chłopca, Dave, opowiedział o całej sytuacji w filmie opublikowanym 15 września na kanale Mighty Mike Plays i jak twierdzi, o wydatkach dowiedział się dopiero podczas spotkania z przełożonymi i działem finansowym firmy. Kanał powstał, gdy chłopiec miał około 8 lat i początkowo nagrywał rozgrywkę bezpośrednio z PS5, korzystając z taniego zestawu słuchawkowego. Filmy zdobywały zaledwie kilka wyświetleń, ale w pewnym momencie ojciec kupił synowi Robuxy, wykorzystując firmową kartę, którą następnie pozostawił zapisaną na swoim koncie Google.
Ojciec chłopca, Dave, opowiedział o całej sytuacji w filmie opublikowanym 15 września na kanale Mighty Mike Plays.
Gdy chłopiec narzekał na niewielką liczbę widzów, Dave pokazał mu, jak uruchomić promocję filmu za około 20 dolarów. Wytłumaczył podstawowe kroki: ustalenie budżetu, grupy odbiorców i uruchomienie kampanii. 9-latek zaczął później tworzyć kolejne reklamy samodzielnie. Nie zrozumiał jednak, że 20 dolarów było budżetem kampanii, a nie kwotą, którą można wielokrotnie wydawać. „Karta kredytowa za każdym razem pokazuje, że płatność została zaakceptowana” - relacjonował ojciec.
Trzy tygodnie reklam kosztowały fortunę
Dział finansowy firmy przedstawił Dave'owi rachunki opiewające łącznie na 118 tys. dolarów za kampanie, które nosiły nazwy m.in. „Mighty Mike”, „Epic Roblox” i „Minecraft gameplay”. Trzeba przyznać, że ich efekty rzeczywiście były widoczne, ponieważ trzy promowane filmy osiągnęły około 200 tys. wyświetleń, a najpopularniejsze materiały kanału przekroczyły 260 tys., 224 tys. i 178 tys. odtworzeń, dzięki czemu kanał miał w połowie września około 24 tys. subskrybentów.
Dave nie wie jeszcze, czy zachowa pracę ani czy firma będzie domagała się od niego zwrotu pieniędzy (co w tym przypadku wydaje się naturalne), ale rodzina zapowiedziała usunięcie zapisanych metod płatności, ustawienie limitów wydatków i wykorzystanie kontroli rodzicielskiej. Kanał został natomiast zablokowany do czasu wprowadzenia „prawdziwych zabezpieczeń”.
Warto wyjaśnić, że Google standardowo zapisuje metodę płatności w profilu płatności konta i może wykorzystywać ją również w innych usługach, w tym Google Ads. Co ważne jednak, Google Ads nie pozwala na samodzielne korzystanie z usługi osobom poniżej 18. roku życia. W tym przypadku reklamy uruchamiano jednak z konta należącego do ojca, więc sytuacja nie jest jednoznaczna, bo trudno będzie udowodnić, kto rzeczywiście dokonywał zakupu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Dziecko uruchomiło reklamy za fortunę z karty ojca. Wszystko dla popularności