Xbox 360 wraca zza grobu. Nowa przeróbka daje mu drugie życie bez lutownicy

Aktualności Konsole Obserwuj nas w Google

Xbox 360 wraca zza grobu. Nowa przeróbka daje mu drugie życie bez lutownicy

Konsola Xbox 360 doczekała się nowej metody modyfikacji, która nie wymaga instalowania modchipa ani lutowania elementów na płycie głównej. Narzędzie Peer Pressure, opracowane przez dewelopera znanego jako Grimdoomer, pozwala trwale ominąć część zabezpieczeń konsoli i uruchamiać nieautoryzowane programy.

O nowym sposobie poinformował sam twórca na swoim koncie na X. Najważniejszą cechą opracowanej metody jest trwałość modyfikacji. W przeciwieństwie do niektórych wcześniejszych rozwiązań nie trzeba ponownie aktywować jej po każdym uruchomieniu urządzenia.

Peer Pressure omija zabezpieczenia konsoli

Narzędzie umożliwia między innymi uruchamianie niepodpisanych programów, własnych gier i aplikacji homebrew. Modyfikacja wyłącza również wybrane mechanizmy bezpieczeństwa, w tym weryfikację podpisów plików wykonywalnych oraz kontrole licencji gier i dodatkowej zawartości.

Technika wykorzystuje lukę związaną z dostępem do dysku twardego, opierając się na zmianach w pamięci NAND konsoli i określonych sektorach zabezpieczeń nośnika. Nie każda konsola Xbox 360 jest jednak podatna na atak. Obsługiwane są wersje z płytami głównymi Xenon, Zephyr, Falcon, Jasper i Trinity. Modele Corona oraz Winchester mają dodatkowe zabezpieczenia sprzętowe, które uniemożliwiają wykorzystanie tej metody.

Instalacja wiąże się z ryzykiem

Do przeprowadzenia modyfikacji potrzebne są: odpowiedni dysk twardy, pamięć USB, demonstracyjna wersja gry Rock Band Blitz oraz specjalny instalator. Po zakończeniu procesu konsolę można uruchomić zarówno w zmodyfikowanym środowisku, jak i w standardowym trybie.

Największym problemem pozostaje ryzyko związane z ingerencją w pamięć NAND. Błąd podczas instalacji może doprowadzić do utraty danych, a nawet uniemożliwić uruchomienie konsoli. W skrajnym przypadku jej przywrócenie do działania będzie wymagało dodatkowego sprzętu.

Modyfikacja wyłącza wybrane mechanizmy bezpieczeństwa, w tym weryfikację podpisów plików wykonywalnych oraz kontrole licencji gier i dodatkowej zawartości.

Istotne jest również to, że Grimdoomer nie zamierza udostępniać kodu źródłowego Peer Pressure. Deweloper tłumaczy swoją decyzję chęcią ograniczenia niekontrolowanych modyfikacji i powstawania potencjalnie niebezpiecznych wersji programu.

Nowy exploit może zainteresować fanów sprzętów retro, oraz poszerzania ich możliwości. Xbox 360 ukazał się 21 lat temu, więc obecnie grzebanie w nim nie wygląda na nic złego... a bibliotekę unikalnych gier po które można sięgnąć ma wciąż całkiem pokaźną.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Xbox 360 wraca zza grobu. Nowa przeróbka daje mu drugie życie bez lutownicy
 0