Ostatnie kilka dni okazały się wyjątkowo pechowe dla graczy korzystających z konsol Microsoftu i Sony. Najpierw doszło do rozległej awarii usług PlayStation Network, a zaledwie kilka dni później z poważnymi problemami zmagały usługi Xbox. Choć obie firmy przywróciły działanie swoich platform relatywnie szybko, to sytuacje te pokazują jak wyglądać może przyszłość, w której giganci stawiają jedynie na cyfrową dystrybucję gier.
Xbox z problemami. Znikające gry i błędy w bibliotece
Co ciekawe, awaria usług Xboxa, która miała miejsce w nocy, nie była pierwszą w ostatnich dniach, bo poprzednia wystąpiła 23 lipca i objęła m.in. logowanie do kont, sklep Microsoft Store, subskrypcje Game Pass, funkcje społecznościowe, granie w chmurze, Remote Play oraz aplikacje. Zaledwie kilka dni później doszło do kolejnych zakłóceń.
Największe zaniepokojenie graczy wzbudziły jednak doniesienia o znikających grach z bibliotek.
Największe zaniepokojenie graczy wzbudziły jednak doniesienia o znikających grach z bibliotek. Część użytkowników widziała komunikaty sugerujące konieczność ponownego zakupu tytułów, za które wcześniej zapłacili. Microsoft potwierdził problemy z logowaniem, bibliotekami i uruchamianiem gier, jednak nie wyjaśnił ich przyczyny.
We are aware that some users are encountering errors when attempting to sign in, see your game library, or launch games. Our engineers are actively working to mitigate the issue. For updates, please follow along here or on https://t.co/Ehlmwc7gX0.
— XBOX Support (@XBOXSupport) July 27, 2026
PlayStation Network również zawiodło
W ostatni piątek poważną awarię zaliczyło zaś PlayStation Network. Niedostępne były logowanie do kont, PlayStation Store, pobieranie gier oraz rozgrywka online, a nawet granie w cyfrowo zakupione tytuły. Sony także nie przedstawiło szczegółowych informacji dotyczących źródła problemu.
Awaria nastąpiła w momencie, gdy firma jest mocno krytykowana w związku z ogłoszonym zakończeniem produkcji fizycznych nośników z grami na PlayStation od 2028 roku. Decyzja wywołała protest części społeczności graczy, którzy obawiają się całkowitego uzależnienia dostępu do zakupionych tytułów od infrastruktury producenta.
Cyfrowa przyszłość ma swoją cenę
Oba incydenty pokazały, że z czym będziemy musieli się mierzyć w erze cyfrowej dystrybucji jako jedynej opcji, bo nawet chwilowa awaria serwerów może skutecznie odciąć użytkowników od ich bibliotek, subskrypcji czy usług sieciowych. W praktyce zakup gry coraz częściej oznacza jedynie licencję przypisaną do konta, której działanie zależy od sprawności serwerów producenta.
Just checking in on the game library, sign-in, and game launch issue. We know this has been going on a while and appreciate your patience while our teams keep working on it. Watch here or at https://t.co/SoIhwJAdqC for updates. https://t.co/ACxfIrRS5T
— XBOX Support (@XBOXSupport) July 27, 2026
Nowe doniesienia o luce w Xbox Store
Co ciekawe, część graczy najwyraźniej postanowiła skorzystać na problemach giganta z Redmond. Po usunięciu części problemów w sieci zaczęły bowiem pojawiać się informacje o możliwej luce w Xbox Store. Według licznych wpisów w serwisie X niektórzy użytkownicy mieli uzyskiwać dostęp do wybranych, wycofanych ze sprzedaży gier z ery Xbox 360, takich jak Left 4 Dead, Silent Hill: Downpour czy Peter Jackson's King Kong.
Na razie doniesienia te nie zostały potwierdzone przez Microsoft ani niezależne, wiarygodne źródła. W sieci pojawiają się również ostrzeżenia, że ewentualne wykorzystywanie takiego błędu może skutkować sankcjami wobec kont użytkowników (czytaj banem).
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Xbox z duża awarią kilka dni po PlayStation. Tak wygląda "cyfrowa" przyszłość