Nie musieliśmy długo czekać na premierę pierwszych smartfonów wyposażonych w nowe topowe procesory Snapdragon od Qualcomm, bo Xiaomi pochwaliło się już swoimi tegorocznymi flagowcami.
Zaledwie kilka godzin po oficjalnym debiucie układów Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 6 chiński producent zaprezentował modele Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max. Pierwszy z nich otrzymał podstawową wersję nowego procesora, podczas gdy większy wariant korzysta z wydajniejszego wariantu Snapdragona 8 Elite Extreme.
Zaledwie kilka godzin po oficjalnym debiucie układów Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 6 chiński producent zaprezentował modele Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max.

Dwa flagowce, ogromne baterie i ekrany 120 Hz
Oba smartfony wyposażono w wyświetlacze LTPO AMOLED o rozdzielczości 1208 x 2624 pikseli z odświeżaniem od 1 do 120 Hz, z tym że Xiaomi 18 Pro ma ekran o przekątnej 6,4 cala, natomiast Pro Max oferuje 6,9 cala. W obu przypadkach producent deklaruje jasność szczytową sięgającą 4000 nitów, a wyświetlacze chroni szkło Xiaomi Dragon Crystal Glass 3.

Znacznie ciekawiej prezentują się akumulatory. Xiaomi 18 Pro otrzymał ogniwo o pojemności aż 7000 mAh, czyli o 11 proc. większe niż w poprzedniku. W modelu Pro Max zastosowano natomiast baterię 8500 mAh, która urosła o 13 proc. Do dyspozycji użytkownika oddano ładowanie przewodowe 100 W, bezprzewodowe 50 W oraz zwrotne bezprzewodowe 27 W.
To jednak toczy się chińskich wersji tego smartfona, bo jak podaje Kacper Skrzypek na platofmrie X, globalne wersje serii Xiaomi 18 Pro zadebiutują z akumulatorami o mniejszej pojemności i wolniejszym ładowaniem. I tak, model Xiaomi 18 Pro dostępny w Hongkongu wyposażono w akumulator o pojemności 6000 mAh oraz obsługę szybkiego ładowania o mocy 90 W. Z kolei globalny wariant Xiaomi 18 Pro Max (prezentowany w Madrycie) wykorzystuje akumulator 7050 mAh, zachowując jednak szybkie ładowanie o mocy 100 W. Tak więc, wygląda na to, że my również otrzymamy nieco słabszą wersję tych flagowców.
Global Xiaomi 18 Pro series batteries:
— Kacper Skrzypek 🇵🇱 (@kacskrz) September 23, 2026
Pro (Hongkong) 7000 mAh (China 8000 mAh)
Pro Max (Madrid) 7050 mAh (China 8500 mAh) pic.twitter.com/xoS4GKRtey
Dwa aparaty 200 MP i ekran na plecach
Xiaomi nie oszczędzało również na fotograficznym zapleczu. Oba modele mają identyczny zestaw trzech aparatów. Główny sensor Light Hunter 960 ma 200 MP i rozmiar 1/1,28 cala i towarzyszy mu 200-megapikselowy peryskop z matrycą 1/1,56 cala, zapewniający 3,2-krotny zoom optyczny, oraz 50-megapikselowy aparat ultraszerokokątny o polu widzenia 102 stopni.
Na tylnym panelu ponownie znalazł się dodatkowy ekran, ale tym razem Xiaomi wykorzystuje go szerzej, pozwalając za pomocą asystenta Xiao AI tworzyć własne miniaplikacje, np. minutnik do gotowania jajek, przypomnienie o piciu wody czy widget z przepisami. Mały wyświetlacz może również prezentować tapety generowane przez AI i służyć jako wizjer podczas robienia zdjęć.
Xiaomi stawia na prywatność
Jedną z ciekawszych nowości jest sprzętowy tryb ochrony prywatności ekranu, podobny do tego, który Samsung zastosował w swoich ostatnich flagowcach. Ogranicza on widoczność treści dla osób patrzących pod kątem, a dodatkowo może automatycznie reagować zależnie od lokalizacji. Funkcja potrafi także ukrywać powiadomienia, pływające okna i konfiguracje podzielonego ekranu. Dostęp do niej zapewnia dedykowany przycisk AI umieszczony na lewej krawędzi obudowy.

Smartfony pracują pod kontrolą HyperOS 4 i oferują certyfikat IP69. Xiaomi 18 Pro startuje w Chinach od 5999 juanów (ok. 3500 zł), natomiast za 18 Pro Max trzeba zapłacić co najmniej 6999 juanów (ok. 4000 zł). W obu przypadkach chodzi o wersje z 12 GB RAM i 256 GB pamięci. Dostępne są warianty czarny, biały, różowy i niebieski, a także specjalna czerwona edycja z transparentnymi elementami tylnej obudowy. Na chwilę obecną czekamy na potwierdzenie daty polskiej premiery.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!





Pokaż / Dodaj komentarze do:
Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max debiutują. Szkoda, że dostaniemy gorszą wersję