Xiaomi zrobiło to, czego Tesla nie potrafiła przez 10 lat. Robot sam podłącza auto do ładowania


Xiaomi zrobiło to, czego Tesla nie potrafiła przez 10 lat. Robot sam podłącza auto do ładowania

Przez ponad dekadę wizja automatycznego ładowania samochodów elektrycznych pozostawała jedną z najbardziej futurystycznych obietnic branży motoryzacyjnej. W 2015 roku Tesla pokazała światu robota przypominającego metalowego węża, który samodzielnie odnajdywał gniazdo ładowania i podłączał przewód do samochodu. Demonstracja wywołała ogromne zainteresowanie, ale produkt nigdy nie trafił do sprzedaży.

Teraz do tej samej idei wraca Xiaomi. Chiński gigant technologiczny zaprezentował autonomiczne ramię robota przeznaczone do domowego ładowania samochodów elektrycznych. Urządzenie potrafi samodzielnie odnaleźć port ładowania, podłączyć przewód i odłączyć go po zakończeniu procesu. Kierowca nie musi dotykać kabla ani wykonywać żadnych dodatkowych czynności.

Tesla obiecała, Xiaomi pokazuje gotowy produkt

Historia tego pomysłu sięga grudnia 2014 roku. Elon Musk zapowiedział wtedy ładowarkę, która miała automatycznie wysuwać się ze ściany i samodzielnie podłączać do samochodu. Kilka miesięcy później Tesla zaprezentowała działający prototyp. Nagranie przedstawiające robotyczne ramię błyskawicznie obiegło internet. Wielu obserwatorów uznało wtedy, że właśnie tak będzie wyglądać przyszłość elektromobilności.

Rzeczywistość okazała się jednak mniej spektakularna. Projekt nigdy nie wyszedł poza etap demonstracji. Tesla stopniowo przestała o nim mówić, a uwagę firmy przejęły kolejne inicjatywy związane z autonomiczną jazdą oraz ładowaniem bezprzewodowym. Po ponad dziesięciu latach to Xiaomi jako pierwsze prezentuje rozwiązanie przygotowane z myślą o realnym wdrożeniu w domowych garażach.

Robot widzi samochód i sam wykonuje całą pracę

Zaprezentowane przez Xiaomi urządzenie przypomina niewielkie ramię montowane przy ścianie lub obok miejsca parkingowego. Po zaparkowaniu pojazdu system analizuje położenie portu ładowania i rozpoczyna procedurę podłączenia. Producent informuje, że robot wykorzystuje system rozpoznawania obrazu wspierany przez sztuczną inteligencję. Dokładność pozycjonowania ma być liczona w ułamkach milimetra. Dzięki temu ramię może bezpiecznie umieszczać wtyczkę w porcie nawet przy niewielkich różnicach ustawienia pojazdu.

Cały proces odbywa się automatycznie. System komunikuje się również z samochodem, uruchamiając otwieranie i zamykanie klapki gniazda ładowania.

Na opublikowanym materiale demonstracyjnym cała operacja trwa zaledwie kilka chwil i nie wymaga żadnej ingerencji kierowcy.

 

Xiaomi stawia na inteligentny dom

Nowe urządzenie nie jest samodzielnym produktem funkcjonującym obok pozostałych rozwiązań producenta. Xiaomi projektuje je jako część własnego ekosystemu inteligentnego domu. Właściciel będzie mógł monitorować proces ładowania za pomocą aplikacji mobilnej, sprawdzać status urządzenia oraz sterować wybranymi funkcjami z poziomu smartfona.

To kolejny krok w realizacji strategii, którą firma określa mianem integracji człowieka, samochodu i domu. Po premierze elektrycznych modeli SU7 oraz YU7 Xiaomi coraz mocniej rozwija rozwiązania łączące motoryzację z elektroniką użytkową.

Lepsze od ładowania bezprzewodowego?

Najciekawszym aspektem nowego rozwiązania jest porównanie go z ładowaniem indukcyjnym, które wielu producentów uważa za przyszłość samochodów elektrycznych. Ładowanie bezprzewodowe eliminuje konieczność używania przewodu. Kierowca po prostu parkuje nad specjalną platformą umieszczoną w podłożu. W praktyce takie systemy nadal generują jednak straty energii większe niż tradycyjne połączenia przewodowe.

Robotyczne ramię Xiaomi ma oferować podobną wygodę przy zachowaniu sprawności klasycznego ładowania kablowego. Energia trafia bezpośrednio do pojazdu bez dodatkowych strat wynikających z przesyłu indukcyjnego.

Dodatkową zaletą jest brak konieczności modyfikowania samochodu. W przeciwieństwie do ładowania bezprzewodowego nie są potrzebne dodatkowe moduły montowane w pojeździe. Wystarczy standardowy port ładowania.

Coraz więcej firm pracuje nad robotami do ładowania

Xiaomi nie jest jedynym producentem rozwijającym podobne technologie. Hyundai testuje własne automatyczne ładowarki na lotnisku Incheon w Korei Południowej. W Chinach pojawiają się również roboty przemieszczające się po szynach montowanych pod sufitem wielopoziomowych parkingów.

Większość tych rozwiązań kierowana jest jednak do infrastruktury publicznej lub dużych parkingów. Xiaomi skupia się na rynku domowym, gdzie odbywa się zdecydowana większość ładowań samochodów elektrycznych. To właśnie tam automatyzacja może okazać się najbardziej praktyczna.

Najważniejsza pozostaje cena

Na razie producent nie ujawnił kosztu zakupu urządzenia ani daty rozpoczęcia sprzedaży.  Jeżeli robotyczne ramię okaże się stosunkowo tanim dodatkiem do domowego wallboxa, może zainteresować wielu właścicieli samochodów elektrycznych. W przypadku wysokiej ceny stanie się raczej ciekawostką technologiczną niż produktem masowym.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Xiaomi zrobiło to, czego Tesla nie potrafiła przez 10 lat. Robot sam podłącza auto do ładowania
 0