Koreańska prokuratura wnosi o areszt dla youtubera, który miał sfabrykować nagranie audio przy pomocy generatywnej sztucznej inteligencji - materiał ten zapoczątkował jeden z największych skandali w historii koreańskiej branży rozrywkowej i praktycznie zakończył karierę jednego z najpopularniejszych aktorów w kraju.
Kim Se-ui, operator kanału YouTube o nazwie Garosero Research Institute, stanął w centrum sprawy dotyczącej aktora Kim Soo-hyuna - gwiazdora znanych koreańskich seriali, takich jak It's Okay to Not Be Okay czy My Love from the Star. Skandal wybuchł po śmierci samobójczej aktorki Kim Sae-ron w lutym 2025 roku. Miała wtedy 24 lata. W sieci zaczęły krążyć oskarżenia, że Kim Soo-hyun spotykał się z nią, gdy była jeszcze niepełnoletnia.
Kluczowym elementem sprawy okazało się nagranie audio, które miało potwierdzać te zarzuty - rzekomo z głosem Kim Sae-ron przyznającej, że związek zaczął się przed osiągnięciem przez nią pełnoletności. Władze twierdzą, że YouTuber udostępnił zmanipulowane zrzuty ekranu i właśnie to nagranie, zmienione przy pomocy AI. Kim Soo-hyun złożył zawiadomienie karne, wprost zarzucając sfabrykowanie materiału. Koreańska Narodowa Służba Kryminalistyczna przeanalizowała plik, jednak wydała opinię nierozstrzygającą, nie potwierdzając jednoznacznie manipulacji.
Youtuber manipulował nagraniem AI, żeby udowodnić romans
Aktor przyznał, że rzeczywiście spotykał się z Kim Sae-ron, ale podkreślił, że związek zaczął się dopiero po tym, jak osiągnęła pełnoletność. Mimo to konsekwencje dla jego kariery były druzgocące - 38-latek zniknął z życia publicznego, stracił role, kontrakty reklamowe i projekty streamingowe. Przesłuchanie poprzedzające decyzję o areszcie dla Kim Se-ui zaplanowano na 26 maja w Sądzie Okręgowym w Seulu.
YouTuber udostępnił zmanipulowane zrzuty ekranu i nagranie, zmienione przy pomocy AI.
Narzędzia kryminalistyczne wciąż nie nadążają za możliwościami generatywnych modeli. To jeden z pierwszych przypadków, gdy dowód wygenerowany przez AI staje się podstawą poważnego postępowania karnego w sprawie o zniesławienie. Pokazuje to też, jak deepfake'owe materiały mogą niszczyć życie konkretnych ludzi - zanim jakiekolwiek śledztwo zdąży ustalić prawdę.
Sprawa dotyczy każdego, kto śledzi kwestie odpowiedzialności za treści w sieci, regulacji dotyczących deepfake'ów oraz ochrony wizerunku w erze generatywnej AI. Teraz czekamy na wynik przesłuchania 26 maja i ewentualne aresztowanie YouTubera, a także to, czy sprawa przyspieszy prace nad koreańskim prawodawstwem regulującym użycie AI do manipulowania materiałami dowodowymi.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
YouTuber zniszczył karierę aktora fejkowym nagraniem. Prokuratura żąda aresztowania