Rockstar Games znalazło się w centrum prawnej burzy po zwolnieniu grupy pracowników w Szkocji. Sprawa dotyczy kilkudziesięciu osób, które według firmy miały dopuścić się wycieku poufnych informacji na temat GTA VI. Problem polega na tym, że zwolnieni pracownicy byli członkami związku zawodowego, a rzekomy wyciek miał miejsce na serwerze Discord należącym do tej organizacji, a nie do Rockstara.
Podczas rozprawy doszło do sytuacji, która nadała sprawie niemal groteskowy wymiar. Prawnik Rockstara odmówił odczytania treści rzekomo ujawnionych informacji, uznając je za na tyle delikatne i tak wrażliwe, że poprosił sędziego o bezpośrednią rozmowę. Według relacji obecnych na sali chodziło o szczegóły dotyczące trybu sieciowego GTA VI. Informacja, przez ktorą wdrożono masowe karne zwolnienia, sprowadzała się do stwierdzenia, że nowa odsłona serii ma obsługiwać co najmniej 32 graczy w jednej sesji online.
Dokumenty sądowe i dziennikarskie śledztwo
Sprawę nagłośnił kanał People Make Games, prowadzony przez dziennikarzy zajmujących się warunkami pracy w branży gier. Twórcy dotarli do akt sądowych i przepisali wiadomości z Discorda, które według Rockstara miały stanowić dowód wycieku. Choć nie mogli rejestrować materiałów wizualnych, opublikowane transkrypcje pokazały jaka była naprawdę skala rzekomego naruszenia tajemnicy.
Z dokumentów wynika, że dyskusja dotyczyła wewnętrznej organizacji testów jakościowych w edynburskim studiu. W jednej z wiadomości pojawia się informacja o oczekiwaniach firmy wobec obecności kilkudziesięciu testerów jednocześnie. W kolejnej rozmowie pracownicy wspominają o przeprowadzeniu testu sesji z udziałem 32 osób. Ostatnie wpisy mają charakter skargi na ograniczanie czasu wolnego przy dużej liczbie dostępnych testerów.
Czy to w ogóle jest sensacyjna informacja?
W kontekście technicznym ujawnione szczegóły trudno uznać za przełomowe. GTA V Online już od lat obsługuje do 30 aktywnych graczy w jednej sesji, a dodatkowe miejsca przeznaczone są dla obserwatorów. Łącznie w sesji może więc przebywać 32 użytkowników. W praktyce taki poziom zaludnienia serwera nie jest niczym nowym ani zaskakującym.
Różnica może tkwić w ambicjach GTA VI. Według zapowiedzi i przecieków świat nowej gry ma być znacznie bardziej reaktywny i gęsty, z większą liczbą interakcji oraz symulacji zachowań postaci niezależnych. W takim środowisku obecność kilkudziesięciu graczy jednocześnie może prowadzić do zupełnie innej skali chaosu i wyzwań technicznych niż w GTA V Online.
Związki zawodowe kontra gigant branży
Największe kontrowersje nie dotyczą jednak samej liczby graczy, lecz reakcji Rockstara. Zwolnienie ponad 30 pracowników za rozmowy prowadzone w ramach związkowego Discorda można uznać za zbyt drastyczną decyzję. Krytycy firmy wskazują, że informacje miały charakter ogólny i nie zdradzały żadnych kluczowych mechanik gry. Zwolennicy Rockstara argumentują, że nawet pozornie banalne szczegóły mogą naruszać wewnętrzne zasady poufności.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Znamy "wielki" sekret GTA 6. Przez ten wyciek zwolnili 30 osób