Niemiecki sklep komputerowy Mindfactory padł ofiarą cyberataku. Hakerzy mogli uzyskać dostęp do adresów, numerów telefonów, e-maili i zabezpieczonych haseł klientów. Firma zresetowała hasła i ostrzega przed oszustami. To już drugi podobny incydent w niemieckim handlu elektroniką w ostatnich dniach.
Kupowanie sprzętu komputerowego staje się coraz bardziej emocjonujące. Najpierw trzeba przeżyć ceny kart graficznych, później dostępność podzespołów, a na koniec jeszcze liczyć na to, że sklep nie podzieli się naszymi danymi z cyberprzestępcami. Tym razem pech dopadł niemiecki Mindfactory, jednego z najbardziej rozpoznawalnych sprzedawców elektroniki i części komputerowych.
Firma należąca do grupy Heise poinformowała klientów o włamaniu do swoich systemów. Według wstępnych ustaleń napastnicy mogli uzyskać dostęp do danych osobowych, w tym adresów zamieszkania, adresów e-mail, numerów telefonów oraz zabezpieczonych haseł.
Hakerzy mogli przejąć dane. Sklep uspokaja, że nie wszystkie
Mindfactory zapewnia, że nie ma dowodów na wyciek haseł w postaci jawnej. Wyklucza również kradzież danych kart płatniczych i rachunków bankowych, ponieważ informacje te przechowywane są przez zewnętrznych operatorów płatności.
Na wszelki wypadek sklep zresetował dotychczasowe hasła klientów. Aby odzyskać dostęp do konta, trzeba uzyskać tymczasowe hasło i następnie ustawić nowe. Firma zgłosiła incydent organowi ochrony danych osobowych oraz policji.
Według informacji przekazanych przez kierownictwo Mindfactory wykorzystana luka została już usunięta, a trwa analiza informatyczna zdarzenia. Nie stwierdzono również próby wymuszenia okupu.
Nie wiadomo jednak, ilu klientów mogło zostać poszkodowanych ani jaki dokładnie zakres informacji trafił w niepowołane ręce.
Co ciekawe, Mindfactory nie jest jedynym niemieckim sklepem komputerowym z podobnymi problemami. Niedawno cyberatak zgłosił również Notebooksbilliger, gdzie zagrożone mogły być także dane bankowe. Na razie nie ma dowodów, że oba incydenty są ze sobą powiązane.
Teraz klienci powinni uważać na oszustów
Największym zagrożeniem mogą okazać się kolejne ataki, wykorzystujące potencjalnie wykradzione informacje. Znajomość adresu, numeru telefonu i adresu e-mail pozwala przestępcom przygotować znacznie bardziej przekonujące wiadomości phishingowe.
Klienci Mindfactory powinni więc zachować ostrożność wobec nieoczekiwanych SMS-ów, telefonów i e-maili, szczególnie dotyczących zamówień, płatności czy konieczności ponownego logowania. Hasło najlepiej zmienić, samodzielnie otwierając stronę sklepu, zamiast korzystać z odnośników w wiadomościach.
Jeżeli dotychczasowe hasło było używane również w innych serwisach, warto zmienić je także tam. I po cichu liczyć, że ostatecznie sprawa rozejdzie się po kościach.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Znany sklep z elektroniką zhakowany. Wyciekły dane klientów