Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Europa wykonała jeden z najważniejszych ruchów w trwającej globalnej walce o półprzewodniki. Przejęcie kontroli nad Nexperią przez holenderskie władze miało zabezpieczyć dostawy strategicznych komponentów dla europejskiego przemysłu i ograniczyć wpływy chińskiego kapitału w jednym z najbardziej wrażliwych sektorów gospodarki.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Chińska część przedsiębiorstwa ogłosiła właśnie, że stworzyła własne, niezależne łańcuchy dostaw dla kluczowych układów elektronicznych i jest o krok od pełnej samowystarczalności produkcyjnej. Dla Pekinu to ważny sukces. Dla Europy sygnał, że odzyskanie kontroli nad strategiczną technologią może okazać się znacznie trudniejsze, niż zakładano.
Europa przejęła firmę, Chiny rozpoczęły odbudowę
Nexperia od lat należy do najważniejszych producentów półprzewodników wykorzystywanych w motoryzacji, elektronice użytkowej, telekomunikacji i przemyśle. Firma produkuje miliardy komponentów rocznie, a jej układy trafiają do samochodów, komputerów, smartfonów oraz urządzeń przemysłowych na całym świecie.
Gdy jesienią 2025 roku europejskie władze przejęły kontrolę nad przedsiębiorstwem, decyzję tłumaczono koniecznością ochrony strategicznych dostaw mikroprocesorów. Rynek zareagował nerwowo. Wstrzymanie części dostaw wywołało obawy wśród największych producentów samochodów, którzy od lat korzystali z rozwiązań Nexperii. Tymczasem w Chinach rozpoczęto intensywne działania mające uniezależnić lokalny oddział firmy od europejskich struktur.
Jeszcze rok temu przejęcie Nexperii wydawało się dla Europy strategicznym sukcesem. Dziś okazuje się, że Pekin znalazł sposób na ograniczenie skutków tej decyzji znacznie szybciej, niż przewidywali zachodni analitycy.
Powstały własne łańcuchy dostaw
Według informacji przedstawionych przez właściciela Nexperia China, firmę Wingtech Technology, udało się już zbudować krajowe łańcuchy dostaw dla tranzystorów MOSFET oraz układów logicznych. To właśnie te komponenty należą do najczęściej wykorzystywanych elementów współczesnej elektroniki. Tranzystory MOSFET odpowiadają za zarządzanie energią w smartfonach, komputerach, samochodach elektrycznych czy serwerach. Układy logiczne stanowią podstawę działania ogromnej liczby urządzeń cyfrowych.
Jeszcze niedawno produkcja tych elementów wymagała współpracy z zagranicznymi partnerami. Obecnie chińskie kierownictwo twierdzi, że oba segmenty funkcjonują już niezależnie od zachodnich dostawców.
Kadra wróciła do Chin
Jednocześnie przeprowadzono szeroko zakrojoną reorganizację. Zespoły badawczo-rozwojowe oraz kierownictwo odpowiedzialne za rozwój technologii zostały przeniesione do Chin. Podobne zmiany objęły również struktury marketingowe.
Dla obserwatorów rynku oznacza to jedno, Pekin nie zamierza ograniczać się wyłącznie do produkcji. Chce również kontrolować rozwój technologii, projektowanie nowych układów oraz strategię sprzedaży. To kolejny etap budowy własnego ekosystemu półprzewodników, który ma funkcjonować niezależnie od decyzji podejmowanych w Europie czy Stanach Zjednoczonych.
Kolejne fabryki są niemal gotowe
Największe inwestycje trwają obecnie w obszarze tranzystorów bipolarnych. Nexperia China modernizuje swoje linie produkcyjne, przechodząc na nowoczesne wafle krzemowe o średnicy 300 mm. Firma zapowiada, że pełna niezależność w tym segmencie ma zostać osiągnięta jeszcze przed końcem 2026 roku.
Już teraz rozpoczęto produkcję pierwszych partii nowych komponentów. W najbliższych miesiącach mają do nich dołączyć urządzenia zabezpieczające przed wyładowaniami elektrostatycznymi oraz układy chroniące elektronikę przed przepięciami.
Według przedstawicieli Wingtech plan zakłada rozszerzenie portfolio do 19 głównych kategorii produktów jeszcze przed wakacjami. Tak szeroka oferta ma pokrywać ponad 80 proc. zapotrzebowania klientów obsługiwanych przez firmę.
Miliardy chipów mimo konfliktu
Co szczególnie istotne, spór z Europą nie zatrzymał działalności biznesowej Nexperia China. Według danych przedstawionych przez przedsiębiorstwo od października 2025 roku do klientów trafiło ponad 11 miliardów układów scalonych. Firma współpracuje obecnie z ponad 800 odbiorcami na rynku chińskim i utrzymuje wysokie tempo produkcji pomimo zmian własnościowych oraz napięć geopolitycznych. To pokazuje, że chiński sektor półprzewodników coraz skuteczniej ogranicza zależność od zagranicznych technologii.
Spór przenosi się do sądu
Równolegle konflikt pomiędzy chińskim właścicielem a europejskim oddziałem Nexperii nabiera nowego wymiaru. Wingtech poinformował o wniesieniu pozwu przeciwko holenderskiej części przedsiębiorstwa oraz członkom jej kierownictwa. Chińska firma domaga się odzyskania pełnej kontroli nad Nexperią i żąda odszkodowania sięgającego 8 miliardów juanów, czyli około 1,18 miliarda dolarów.
Proces może stać się jednym z najważniejszych sporów prawnych dotyczących własności technologicznej i kontroli nad strategicznymi aktywami w branży półprzewodników.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


Pokaż / Dodaj komentarze do:
Znowu przegraliśmy z Pekinem. Miała być kontrola Europy, jest chińska niezależność