Zotac opublikował niepokojący komunikat w swoim koreańskim sklepie internetowym TagTag Mall. Firma ostrzega, że narastający niedobór pamięci jest na tyle poważny, iż rodzi pytania o dalsze funkcjonowanie producentów i dystrybutorów kart graficznych.
Bezpośrednim powodem publikacji oświadczenia było zawieszenie nowego programu cashback, oferującego klientom 2% zwrotu. Szybko jednak okazało się, że to jedynie pretekst do szerszego komentarza na temat kondycji całej branży GPU. Według Zotaca sytuacja rynkowa gwałtownie się pogarsza, a problemy z dostępnością komponentów zaczynają wymykać się spod kontroli.
Zotac ostrzega, że narastający niedobór pamięci jest na tyle poważny, iż rodzi pytania o dalsze funkcjonowanie producentów i dystrybutorów kart graficznych.
Full post translate:
— 포시포시 (@harukaze5719) January 27, 2026
---------------
Hello, this is ZOTAC Korea.
Recently, we announced a 2% reward points policy.
We sincerely apologize for having to make another announcement regarding reward points after only one month.
The current situation is extremely serious—serious… pic.twitter.com/Z2ZwIrbzjy
Puste półki i ograniczona produkcja
Zotac przewiduje, że niektóre modele kart graficznych mogą zniknąć ze sprzedaży na dłuższy czas. Firma obawia się, że utrzymanie stabilnych dostaw będzie możliwe głównie w przypadku układów produkowanych w procesach Samsunga, co w praktyce oznacza pozostałości serii GeForce RTX 30. Jednocześnie ceny układów dostarczanych partnerom mają osiągać poziomy określane jako „nieracjonalne”.
Jako przykłady Zotac wskazuje GeForce RTX 5090 oraz RTX 5060. Flagowy model, który jeszcze pod koniec 2025 roku kosztował około 2500 dolarów, dziś potrafi przekraczać 3300 dolarów, co oznacza wzrost rzędu 65%. Z kolei RTX 5060 podrożał z około 300 do ponad 350 dolarów, notując kilkunastoprocentową podwyżkę. Te zmiany są już wyraźnie odczuwalne dla konsumentów. Podobnie zresztą wygląda to w Polsce, bo Gigabyte AORUS GeForce RTX 5090 Master, czyli jeden z najtańszych flagowców z rodziny Blackwell, w sierpniu kosztował ok. niecałe 11 tys. zł, w grudniu już blisko 13 tys. zł, a obecnie nawet ok. 17 tys. zł.
Producent tnie koszty, ale to może nie wystarczyć
Zotac zapewnia, że robi wszystko, by utrzymać ceny na możliwie najniższym poziomie, a likwidacja nawet symbolicznego programu cashback może być próbą ochrony marż w obliczu rosnących kosztów pamięci. Firma daje jednak jasno do zrozumienia, że dalsze podwyżki i problemy z dostępnością mogą być nieuniknione.
Najbardziej narażeni są producenci, którzy opierają swoją działalność na jednym dostawcy układów graficznych. O ile część firm zdążyła zdywersyfikować ofertę o płyty główne, chłodzenia czy peryferia, o tyle nie wszyscy mieli na to czas. Obecny kryzys sprawia, że dla niektórych graczy w branży może to być walka o przetrwanie i kilka znanych marek może tego nie przetrwać.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Kryzys pamięci zagraża istnieniu producentów kart graficznych. Zotac alarmuje