Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, okazał się nabywcą jednej z najdroższych posiadłości w historii Waszyngtonu, czyli mającej 1500 metrów kwadratowych rezydencji o wartości 23 milionów dolarów. Dom położony w ekskluzywnej dzielnicy Woodland Normanstone był obiektem licznych spekulacji, a transakcja została przeprowadzona za gotówkę i objęta klauzulami poufności. Zdjęcia rezydencji zostały nawet rozmyte na Google Maps.
Zakup został oficjalnie potwierdzony przez rzecznika Meta, który wskazał, że „Mark i Priscilla kupili dom w Waszyngtonie, by Mark mógł częściej przebywać w stolicy, w miarę jak Meta angażuje się w kwestie polityki technologicznej USA.”
Trend kupowania luksusowych nieruchomości w stolicy nie jest nowy. Jeff Bezos nabył w 2016 roku posiadłość za 23 mln dolarów.
Choć Meta ma swoją siedzibę w Kalifornii, posiadanie prywatnej nieruchomości w Waszyngtonie wpisuje się w strategię Zuckerberga - miliarder posiada już domy w Palo Alto, nad jeziorem Tahoe i na Hawajach. Jak twierdzą lokalni eksperci rynku nieruchomości, zakup ten wpisuje się także w nowe realia drugiej administracji Donalda Trumpa. Obecność w stolicy i bliskość do ośrodków władzy staje się formą wyrażenia poparcia dla obecnego rządu – wręcz swoistą „osobistą ambasadą” prezesa Mety w Waszyngtonie.
Boom na rezydencje elit technologicznych i politycznych
Trend kupowania luksusowych nieruchomości w stolicy nie jest nowy. Jeff Bezos (Amazon i Washington Post) nabył w 2016 roku posiadłość za 23 mln dolarów. W 2021 Peter Thiel (PayPal) kupił willę w sąsiedztwie nowego domu Zuckerberga. Eric Schmidt (były prezes Google), David Sacks (obecny doradca Trumpa ds. AI i kryptowalut) oraz Jeff Skoll (eBay) także wydali miliony na nieruchomości w okolicach Georgetown czy w Wirginii.
Posiadanie prywatnej nieruchomości w Waszyngtonie wpisuje się w strategię Zuckerberga
Co ciekawe, w przeciwieństwie do wcześniejszych rządów, nowi właściciele coraz częściej wybierają dzielnice położone bliżej centrum, jak Kalorama czy Massachusetts Avenue Heights, zamiast oddalonych rezydencji w Wirginii. Jednak ich obecność w sąsiedztwie jest niemal niezauważalna - nie biorą udziału w spotkaniach społeczności ani nie angażują się lokalnie (co akurat nikogo nie powinno dziwić). „To nie są typowi mieszkańcy, ale jeśli chcą wydawać tu pieniądze - zapraszamy!”, komentuje Tom Daley, agent nieruchomości z Waszyngtonu.
Ciekawe zatem jak ten ruch wpłynie na relacje Zuckerberga z Trumpem.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Zuckerberg, szef Meta, wydaje 23 miliony na nową posiadłość, żeby być bliżej Białego Domu