144 Hz i 360 Hz: Czy potrzebujesz monitor z wysoką częstotliwością odświeżania?

144 Hz i 360 Hz: Czy potrzebujesz monitor z wysoką częstotliwością odświeżania?

Monitor 144 Hz: Czy warto zainwestować w monitor z wysoką częstotliwością odświeżania?

Odwieczne pytanie każdego gracza, który używa monitora 60 Hz. Czy faktycznie 144, 165 czy nawet 360 Hz pomaga? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo powód dla którego wielu ludzi używa takich wyświetlaczy na co dzień bywa zmienny. Jedni chcą zyskać jak największą przewagę w grze, inni zaś potrzebują większego komfortu podczas przeglądania stron internetowych czy pracy z tekstem. Niezależnie jednak od powodu, monitor z wysokim odświeżaniem przydaje się w każdym przypadku, a dziś postaramy się omówić dlaczego tak się dzieje. Aktualnie takie wyświetlacze są świetnie wycenione i choć oczywiście istnieją na rynku produkty premium, nadal możesz zakupić zdecydowanie tańsze i cieszyć się płynnością obrazu, o której użytkownicy monitorów 60 Hz mogą tylko pomarzyć.

Czy monitor 144 lub 360 Hz jest dla Ciebie? To zależy od tego, co robisz na komputerze. Sprawdź czy warto przejść na wyższą częstotliwość odświeżania.

Niektórzy z Was zapewne pamiętają jeszcze okres przejścia z CRT na LCD – osobiście tego nie zapomnę nigdy i choć człowiek z reguły potrafi przyzwyczaić się do niemal każdej sytuacji, pierwsze dni wdrożenia ciekłokrystalicznego wyświetlacza 60 Hz z wysoką – jak na tamten okres – rozdzielczością ekranu, autentycznie powodowały u mnie mdłości. Wszystko właśnie ze względu na to, że pierwsze LCD były po prostu kiepskiej jakości, a przejście z 85 Hz CRT na 60 Hz LCD był ewidentnym krokiem wstecz i to na wiele późniejszych lat. Dopiero od niedawna na rynku zaczęły pojawiać się panele o częstotliwości odświeżania 120, 144, 165, 240 czy nawet 360 Hz, a wszystko przez rosnące wymagania graczy na całym świecie. Taka częstotliwość, jak już wspomnieliśmy, nie pomaga tylko w odbiorze gier nastawionych na rywalizację czy ogólnie szybką rozgrywkę, bo różnice można wyłapać już po sekundzie obserwowania ruchu kursora na pulpicie czy przewijania stron internetowych. Ale czy tę różnicę zauważysz przy przejściu ze 144 Hz na 360 Hz? Wygląda na to, że tak, ale tylko w niektórych przypadkach.

Do czego przydaje się monitor z odświeżaniem 144 Hz i wyższym?

Ci, którzy jeszcze nie mieli okazji przetestować monitorów z wysoką częstotliwością odświeżania, jeszcze nie wiedzą co taki monitor tak naprawdę gwarantuje. Przede wszystkim gry. W dynamicznych strzelankach przewaga wyświetlacza 144 Hz nad 60 Hz jest ewidentna. Ruch wydaje się być bardziej płynny, a na ekranie widzimy więcej informacji. Szczególnie istotne jest to z perspektywy gracza nastawionego na rywalizację sieciową. Podczas korzystania z panelu o wysokim odświeżaniu położenie przeciwnika jest dokładniejsze, bo monitor potrafi wyświetlić więcej informacji, a daną klatkę obrazową dużo szybciej. Różnica jest szczególnie widoczna w grach dynamicznych, jak Valorant, Overwatch czy CS:GO.

Na tym jednak zalety się nie kończą, bo ze zwiększonej płynności skorzystać możemy także w zwykłych grach dla pojedynczego gracza, jak Wiedźmin 3, AC: Valhalla czy inne. To samo dzieje się na samym pulpicie oraz podczas przewijania stron internetowych. Do grania w gry e-sportowe przydają się nawet monitory o jeszcze wyższej częstotliwości odświeżania (240 czy nawet 360 Hz), choć tu różnica jest już dużo mniejsza niż przy porównywaniu 60 Hz do 144 Hz. Różnicy natomiast można nie odczuć wcale, jeśli po prostu przeglądasz strony internetowe.

Monitor 144 Hz to już standard

Tak. Dziś monitory 144 Hz są relatywnie tanie, jeśli porównamy je do wyświetlaczy sprzedawanych jeszcze 3-4 lata temu. Za tysiąc złotych jesteśmy bowiem w stanie zakupić monitor ze świetną i przede wszystkim szybką matrycą IPS lub VA, które pokonują stare "TN-ki" w dosłownie każdym aspekcie. Coraz więcej graczy sięga też po nieco bardziej zaawansowane rozwiązania. Wyższa rozdzielczość, wyższa częstotliwość odświeżania. Dziś możemy zakupić świetne monitory QHD 165 Hz, UHD 144 Hz czy nawet Full HD 360 Hz. Ten ostatni to dziś nowość, choć pierwsze doniesienia o ich rychłym nadejściu pojawiały się już rok temu. Od razu nasuwa się więc pytanie. Czy jestem w stanie dostrzec różnicę między 144 Hz, a 360 Hz, dokładnie tak jak widzę to podczas porównywania 60 Hz ze 144 Hz? I tak i nie, bo wszystko zależy od tego, co chcesz na takim monitorze wyświetlać.

Monitory z częstotliwością odświeżania 360 Hz są skierowane dla graczy i jest to główne założenie tego produktu. Nie dla tych, którzy grają w Wiedźmina 3 w 60 klatkach na sekundę, ale dla tych, którzy koniecznie chcą zdobyć jak największą przewagę nad przeciwnikiem po drugiej stronie w jednej z najbardziej popularnych strzelanek typu CS:GO, Valorant czy Fortnite. Zdarzają się oczywiście gry AAA dla pojedynczego gracza, które odznaczają się znakomitą wręcz optymalizacją (na przykład Doom Eternal), gdzie faktycznie sprzęt może uzyskać 360 klatek na sekundę, ale pozycje takie można policzyć na palcach jednej ręki. No właśnie… klatki na sekundę.

360 Hz i 360 fps – nierozłączny duet o wysokim standardzie

Wyobraźcie sobie, że 5 lat temu ktoś Wam powiedział, że za niedługo na rynek wchodzą monitory z matrycą IPS i częstotliwością odświeżania 360 Hz. Taka sytuacja już nastąpiła i wygląda na to, że nigdzie się nie wybiera – bynajmniej. Powstanie coraz więcej modeli i wszystko wskazuje na to, że na 360 Hz się nie skończy. Czy ma to jakiś sens? Owszem ma, ale tylko dla określonego typu graczy. Segmentacja pojawiła się wraz z nadejściem wyświetlaczy o wysokiej rozdzielczości i wysokim odświeżaniu i jak widać producenci monitorów na tym nie poprzestają. 360 Hz, tak jak już wspomnieliśmy wcześniej, przydaje się przede wszystkich w grach e-sportowych, nastawionych na dynamiczną rozgrywkę w strzelankach, w których każda milisekunda decyduje o porażce lub zwycięstwie. No dobrze.. ale ile tych milisekund jest, jeśli porównamy do zwykłego panelu 144 Hz? Jeśli wyliczymy na podstawie znanego wzoru 1000/x, monitory z panelami 144 Hz są w stanie wyświetlić klatkę w 6,94 milisekundy. 60-hercowe panele natomiast wyświetlają obraz w 16,66 ms. 360 fps to na panelu 360 Hz już 2,77 milisekundy. Czy 60-procentowa różnica (144 Hz – 360 Hz) cokolwiek daje? Daje, ale jak widać dużo mniej niż w pierwszym przypadku (60 Hz vs. 144 Hz).

360 fps na monitorze 360 Hz działa dokładnie tak, jak 144 fps na panelu 144 Hz. Jeśli porównamy 60 Hz do 144 Hz od razu zauważymy różnicę, nawet przy relatywnie szybkim ruchu kamerą czy obiektem w grze. Oczywiście mowa tutaj o czysto subiektywnym odczuciu, a nie używaniu specjalistycznego sprzętu do wyliczania różnic. Przyjmujemy więc realistyczny scenariusz. Różnica między 144, a 360 Hz jest już mniejsza, ale uwidacznia się przy jeszcze szybszym ruchu kamerą. Jeśli wyłączymy rozmycie w ruchu (motion blur), obraz przy 360 Hz jest zdecydowanie ostrzejszy, pozbawiony specyficznych artefaktów znanych z monitorów o zdecydowanie niższej częstotliwości odświeżania. Wymogiem jest oczywiście posiadanie odpowiednio wydajnego sprzętu – procesor, karta graficzna.

165 Hz vs. 360 Hz – różnica widoczna na pierwszy rzut oka

Odpowiedzmy więc na pytanie postawione w pierwszej części artykułu. Czy zobaczę różnicę między 144/165 Hz i 360 Hz? Odpowiedź brzmi – tak. Test poglądowy UFO od razu rzuca nieco światła na to, co użytkownik może zobaczyć podczas rozgrywki w idealnych warunkach (czyli po uzyskaniu 360 fps). Wszystko zależy od czynnika prędkości przewijania obrazu, a w realnych zastosowaniach – czy użytkownik szybko obraca kamerą w grze. Jeśli na monitorze MSI Optix MAG274QRF-QD ustawimy prędkość 240 pikseli na sekundę (1/10 natywnej rozdzielczości QHD), obraz w oczach jest statyczny. Na ekranie, przy natywnie wspieranej częstotliwości 165 Hz, nie pojawiają się przy obrazku UFO żadne artefakty i żaden motion blur, a więc monitor wyświetla obraz tak płynnie, że widzimy na ekranie przesuwający się obraz o jakości referencyjnej (lub blisko niej). 480 pikseli wypada nieźle, ale już w oczach pojawia się lekkie rozmycie, choć nie jest to coś szczególnie przeszkadzającego. Efekt ten możemy zniwelować za pomocą AMB (Anti-Motion Blur. Backlight Strobing) i uzyskać w oczach referencyjny obraz poglądowy. Ten sam obraz z pomocą tej technologii uzyskamy aż do prędkości sięgających 1440 pikseli na sekundę.

Jeśli weźmiemy na tapet monitor 360 Hz (na przykład jeden z lepszych na rynku MSI Oculux NXG253R) różnicę zobaczymy już przy pierwszym zetknięciu się z kursorem. Płynność w oczach ewidentnie się zwiększyła, ale żeby to udowodnić, trzeba również przeprowadzić test UFO. Jeśli porównamy do paneli 144 lub 165 Hz bez AMB, różnica jest widoczna już przy prędkości 480 pikseli (w teście UFO przy monitorze 360 Hz mamy także poglądowy obraz o odświeżaniu 180 Hz). Obraz UFO podczas śledzenia go wzrokiem jest zdecydowanie wyraźniejszy niż przy niższej częstotliwości odświeżania. Co więcej, taki stan utrzymuje się nawet przy prędkości 1920 pikseli – natywna monitora, choć tu już ciężko skupić wzrok na poruszającym się obiekcie.

Policz ile UFO widzisz w każdym ze scenariuszy. Najniżej 90 Hz, środek to 180 Hz, a najwyżej 360 Hz. Taką dokładność położenia obiektu wspierają tylko monitory z wysokim odświeżaniem.

Sytuacja nie zmienia się też przy testach innych obrazów. Mówimy tutaj o zdjęciach Hubble, Paryża czy Quebec. Od prędkości 120 pikseli na sekundę do aż 1920 ps, nie zauważyłem żadnych artefaktów (nie licząc lekkiego ghostingu, ale to nie jest spowodowane różnicą w częstotliwości odświeżania). W grach różnica nie jest już tak ewidentna, jak w przypadku testów, bądź co bądź, syntetycznych. Tutaj różnicę w częstotliwości odświeżania przyćmiewają takie rzeczy jak immersja. Po prostu człowiek nie siedzi wlepiony w ekran, by wychwytywać każdą różnicę między odświeżaniem, a drugą sprawą jest też przyzwyczajenie do aktualnie posiadanego sprzętu. Pomimo tego, że powrót z 360 Hz do 60 Hz jest wykluczony, tak zmniejszenie odświeżania z 360 Hz do 165 Hz nie wywołuje już tak negatywnego efektu.

Kup MSI Oculux NXG253R najtaniej na Ceneo.pl

Jaki monitor będzie dla mnie najlepszy?

Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. Bohaterami artykułu są MSI MAG274QRF-QD oraz MSI Oculux NXG253R i tak naprawdę oba są godne uwagi. Jeśli oprócz grania w gry sieciowe, lubisz także spędzać czas w grach dla pojedynczego gracza oraz oglądać filmy czy pracować w tekstem, warto zainteresować się monitorem z wyższą rozdzielczością i przekątną (MAG274QRF-QD), jeśli posiadasz w komputerze odpowiednio wydajną kartę graficzną. Nadal będziesz mógł korzystać z wysokiego odświeżania (165 Hz) i dla zdecydowanej większości taka częstotliwość będzie wystarczająca. Jeśli jednak należysz do niewielkiej grupy zapalonych e-sportowców, którzy koniecznie chcą uzyskać jak największą przewagę nad przeciwnikiem po drugiej stronie, otrzymać najlepszą płynność obrazu i skorzystać z dobrodziejstw G-Sync, obojętnie obok MSI Oculux NXG253R przejść po prostu nie możesz. 360 Hz daje o sobie znać już przy pierwszym kontakcie z tym monitorem i zdecydowanie polecamy przetestować go osobiście, przy wykorzystaniu własnych oczu, a nie specjalistycznego sprzętu. Tutaj również trzeba mieć na uwadze ogromne wymagania sprzętowe. Wydajna karta graficzna oraz przede wszystkim procesor, to absolutny must have. Jasne, dzięki wsparciu G-Sync, niestraszne monitorowi jest odświeżanie niższe niż 360 Hz, ale jednak warto się przed zakupem zastanowić, czy nasz sprzęt w ogóle jest w stanie wyświetlić w danej grze taką ilość klatek na sekundę. Wszak kupujemy monitor 360 Hz, a nie na przykład 120 Hz.

Kup MSI Optix MAG 274QRF-QD najtaniej na Ceneo.pl

144 Hz to dziś standard i tak naprawdę wszystkie monitory na rynku powinny takie coś wspierać. Jeśli porównamy 144 Hz (lub 165 Hz, bo tu już różnica jest praktycznie niezauważalna gołym okiem) do 60-hercowego wyświetlacza, różnica w płynności jest ewidentna, a jeśli nadal korzystasz z 60 Hz, powinieneś zastanowić się nad zmianą – szczególnie teraz, kiedy na rynku jest całe mnóstwo monitorów z wysoką częstotliwością odświeżania. Oczywiście ostateczna decyzja należy do Ciebie. Nic nie stoi na przeszkodzie byś wypróbował chociaż jeden i przekonał się na własnej skórze o zaletach jakie płyną z ich użytkowania. A Wy z jakich monitorów korzystacie aktualnie? Piszcie w komentarzach.

Pokaż / Dodaj komentarze do: 144 Hz i 360 Hz: Czy potrzebujesz monitor z wysoką częstotliwością odświeżania?

 0