Czy to nam się podoba czy nie, przemysł gamingowy powoli, ale skutecznie idzie w stronę streamingu gier. Kiedy na rynek wchodziły pierwsze serwisy tego typu, wyglądało to po prostu na ciekawostkę, która miała małe szanse na zdobycie popularności. Jednak wraz ze wzrostem szybkości internetu i rozwojem infrastruktury takich usług, okazało się, że to działa i to nadzwyczaj sprawnie.
Końcowy etap rozwoju takich usług zakłada, że w naszych domach w ogóle nie będzie już komputerów jako takich. Nie będą nam potrzebne ani wydajne karty graficzne, ani potężne procesory, ani inne podzespoły. Jedyne czego będziemy potrzebować to smart TV (czy przystawkę jak FireTV) z dostępem do internetu oraz kontroler (no i moc obliczeniowa w chmurze). Możemy tak grać już dziś, chociaż do zniknięcia gamingowych pecetów i konsol z naszych domów jeszcze daleka droga.
Aktualnie najpopularniejszą usługą tego typu jest chyba GeForce NOW, dzięki której możemy streamować gry w maksymalnych ustawieniach (również z ray-tracingiem) i to nawet w 4K w 240 klatkach na sekundę - szaleństwo! Żeby odpalić taką grę lokalnie w domu potrzebowalibyśmy naprawdę potężnej i drogiej maszyny, a co aktualnie dzieje się na rynku podzespołów to nam dokładnie wiadomo. Ceny (zwłaszcza DDR5 i kart graficznych) poszybowały w górę tak, że prawie przebiły górne warstwy atmosfery. Nic dziwnego, że coraz więcej graczy składania się właśnie ku streamingowi gier. Wśród innych popularnych usług można wymienić Xbox Cloud Gaming (z Game Passem), czy zyskujący popularność PlayStation Stream.
Czym jest Amazon Luna?
Swego czasu na rynek streamowania gier wszedł również Amazon ze swoją Luną i nagle okazało się, że… robi wiele rzeczy (chociaż nie wszystkie) lepiej, upraszczając do maksimum korzystanie z takich usług. Bo czego potrzeba żeby pograć za pomocą GeForce NOW?
-
Kupić grę na własność na jednej z cyfrowych platform (Steam, Epic itp).
-
Gra równocześnie musi być obsługiwana przez GeForce NOW, nie może to być dowolna produkcja
-
Opłacić abonament GeForce NOW (jest też wersja darmowa, ale z wieloma ograniczeniami)
A co z kolei trzeba zrobić, żeby zagrać za pomocą Amazon Luna?
-
Mieć wykupioną subskrypcję Amazon Prime
Dobrze widzicie - na początek wystarczy wyłącznie abonament Prime (który ma w zestawie Luna Standard), który daje równocześnie dostęp do Amazon Prime Video, darmowe dostawy w sklepie Amazon i darmowe gry do pobrania w programie Prime Gaming (coś jak rozdawnictwo w Epic Games Store). Żeby grać w wybrane gry, nie musisz ich kupować na własność, ale możesz skorzystać z takiej opcji. Spokojnie, zaraz wyjaśnię.
Jak działa Amazon Luna i ile kosztuje?
Na smartfonie zalogowałem się w przeglądarce, kliknąłem "Graj" i po chwili cisnę w Hogwart's Legacy
Amazon Luna daje nam kilka opcji, co na początek może być trochę mylące. Sytuacji nie ułatwia rebranding z końcówki 2025 roku. Amazon ogłosił, że marka Prime Gaming zostaje wchłonięta przez Luna, przekształcając się w Luna Standard. Oznacza to konsolidację darmowych benefitów (gry do pobrania na PC i subskrypcje Twitch) pod szyldem Luna, bez utraty posiadanych już gier. Prime Gaming teoretycznie już nie istnieje, ale ta nazwa bywa wciąż używana. Luna Standard to nowa nazwa dla darmowych gier z Prime oraz streamingu w chmurze, a Luna Premium to nowa nazwa dla poprzedniej usługi Luna+. Przypomina to nieco manipulacje Microsoftu ze zmianą nazw, po których nikt tak już naprawdę nie wie, jak faktycznie nazywa się dana usługa. Ale podsumowując:
-
Luna Standard (Amazon Prime) - Podstawowy abonament Amazon Prime daje nam dostęp do ponad 50 gier w które możesz zagrać bez ich kupowania (69 zł). Możesz również klasycznie pobierać darmowe gry dostępne w programie, który wcześniej nazywał się Prime Gaming
-
Luna Premium (dawna Luna+) - rozszerza bibliotekę gier do ponad 100, ale oznacza to już dodatkowy koszt 39,99 zł miesięcznie (479,88 rocznie + cena Prime, czyli 69 zł, co daje w sumie 548,88 zł rocznie)
-
Dodatkowo w abonamencie Luna Premium możesz streamować posiadane już przez siebie gry, ale tylko ze sklepów GOG, Epic i Ubisoft.
Luna vs. GeForce NOW - różnice i korzyści
|
|
Amazon Luna |
GeForce NOW (NVIDIA) |
|
Model |
Subskrypcja z biblioteką gier |
Darmowy/płatny ze streamowaniem gier, które trzeba kupić |
|
Biblioteka |
50+ (Prime), 100+ (Premium) |
4000+ z Steam/Epic itp. (2000+ w planie darmowym) |
|
Rozdzielczość/FPS |
1080p/60 FPS |
Do 4K/240 FPS (Ultimate: RTX 5080) |
|
Cena |
69 zł/rok (Prime) lub dodatkowo 40 zł/mies. (Premium) |
Darmowy (sesje do 1 godziny); Performance 54 zł/mies.; Ultimate 109 zł/mies. |
|
Sesje |
Bez limitu czasu |
1-8h w zależności od abonamentu |
|
Opóźnienia |
Globalne serwery i umiarkowane opóźnienia |
Sporo serwerów EU, w tym w Warszawie, co gwarantuje niskie opóźnienia |
|
Urządzenia |
Przeglądarka, Fire TV, mobile |
PC/Mac/Android/iOS/Steam Deck, wkrótce Linux |
Jeśli porównamy jakość streamingu i opóźnienia, to porównanie wypada miażdżąco na korzyść usługi NVIDII. Jakość to jednak nie wszystko…
Darmowe gry na Luna (dawny Amazon Prime Gaming)
Od dawna odbieram wybrane gry w Amazon Prime Gaming. Trafia tam sporo indyków i starszych gier, ale również większych znanych produkcji. Przypominam, że pisząc "darmowe gry na Luna" mam na myśli produkcje, które możemy odebrać za darmo i przypisać do swoich kont GOG, czy Epic, a nie takie, w które możemy zagrać za darmo w streamingu. Oczywiście po odbiorze tych gier i wykupieniu Luna Premium możemy je również streamować.
Aktualnie można za darmoszkę dostać Civilization VI, Deus Ex Manking Divided, Fallout 1 i 2, czy LEGO 2K Drive.
Luna Premium (dawna Luna+)

Luna Premium znacząco podwyższa koszt tej usługi, ale równocześnie dwukrotnie poszerza bibliotekę gier, w które możemy pograć bez ich kupowania. Po prawdzie już w podstawowym abonamencie nie ma limitu sesji, ale w Premium dodatkowo otrzymujesz priorytet w kolejce do rozgrywki (w czasie krótkich testów nigdy nie spotkałem się z oczekiwaniem na dołączenie) i możliwość streamowania własnych gier ze sklepów GOG i Epic.
Główną zaletą Premium jest powiększona biblioteka gier. Już w podstawowym pakiecie Prime znajdziesz takie perełki jak Indiana Jones and Great Circle, Hogwart's Legacy, Kingdom Come: Deliverance II, czy Death Stranding DC, a dzięki Premium dodatkowo dostaniesz dostęp na przykład do Star Wars: Jedi Survivor czy Batman: Arkham Night. Można wypróbować usługę przez 7 dni (trial), a nowe tytuły są dodawane co miesiąc.
Kontroler Luna
Warto wspomnieć, że Amazon oferuje też własny bezprzewodowy kontroler do serwisu Luna, który kosztuje 300 zł (w sklepie Amazon, a jakże).

Na telefony dostępna jest aplikacja Kontroler Luna, dzięki której możemy skonfigurować takie urządzenie, bądź użyć smartfon jako kontrolera.

Nie ma jednak obawy - w przypadku komputera nie musisz kupować dodatkowego drogiego kontrolera żeby grać w streamowane gry, bo doskonale działają choćby gamepady Xbox podłączane przez Bluetooth. Kontroler Luna powstał raczej z myślą o podłączaniu bezpośrednio do telewizora, czy FireTV.
Amazon Luna upraszcza streaming gier
Amazon Luna nie daje nam dostępu do jakiejś ogromnej biblioteki gier, ani też jakości wyjątkowej jakości streamingu (w porównaniu choćby do GeForce NOW) ale siłą tej usługi jest coś innego. Za jedną subskrypcją Amazon Prime (aktualnie 69 zł rocznie) dostajemy nie tylko możliwość streamowania gier których nie musimy kupować, ale i dostęp do Amazon Prime Video, darmowe dostawy w sklepie Amazon i darmowe gry do pobrania. Jeśli uważasz, że biblioteka streamowanych gier jest za skromna, możesz ją powiększyć za pomocą dodatkowego abonamentu Luna Premium (dawna Luna+), który pozwala również na streamowanie posiadanych gier w sklepach GOG, Epic i Ubisoft.
Nie trzeba nawet instalować aplikacji Luna, gry można odpalać bezpośrednio z przeglądarki. I działa to zaskakująco dobrze - nie tylko na komputerze, ale nawet na smartfonie. Warto też wspomnieć o wyselekcjonowanej bibliotece Game Night z grami z lokalnym trybem wieloosobowym - żeby zagrać wystarczy tylko zeskanować QR kod na ekranie, a smartfon zmieni się w kontroler.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Ten streaming gier faktycznie ma sens. Czy Amazon Luna wygra starcie z GeForce NOW?