e-TOLL to koszmar. Użytkownicy narzekają na nową aplikację

e-TOLL to koszmar. Użytkownicy narzekają na nową aplikację

Był ViaToll, teraz jest e-Toll. Czy można było stworzyć coś gorszego? Okazuje się, że tak, bo nowa aplikacja nie tylko wprowadza zamęt, ale niekiedy też zmusza kierowców do używania jej.. podczas jazdy autostradą.

Przyzwyczajajcie się, bo od 1 grudnia bieżącego roku, e-TOLL będzie obowiązkowy dla wszystkich kierowców, którzy chcą poruszać się swobodnie po autostradach. W tym też okresie znikną bramki na odcinkach A2 (Konin-Stryków) oraz A4 (Wrocław-Sośnica). Aktualnie dla samochodów osobowych (lub po prostu pojazdów do 3,5t) aplikacja nie jest obowiązkowa, bo muszą jej używać tylko kierowcy pojazdów powyżej 3,5t. Tak czy inaczej, nawet dziś jest jedną z najgorzej ocenianych aplikacji w sklepie Google Play. Dlaczego? Z wielu ważnych powodów. Błędy, problemy z płatnościami czy w końcu niebezpieczeństwa, jakie czyhają na każdego, kto musi spojrzeć na telefon podczas jazdy samochodem. Alternatywą ma być e-bilet, którego jak na razie zakupić nie ma jak.

Zachowaj ostrożność!

Jedź bezpiecznie i przestrzegaj zasad ruchu drogowego. Patrzenie na ekran i wybieranie opcji w czasie jazdy może doprowadzić do poważnego wypadku. Zapoznaj się z informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa, zamieszczonymi w instrukcji obsługi.

Taki wpis znaleźć możemy zaraz po uruchomieniu aplikacji. Jest przez większość wyśmiewany, bo nierzadko wymaga tego od nas nawet sama aplikacja.

e-TOLL – co to takiego?

e-TOLL aplikacja

e-TOLL to nic innego jak aplikacja, która zastępuje znanego wcześniej ViaTOLL (system radarowy, na który swoją drogą, od 2011 roku z budżetu państwa poszło 4,8 mld zł - źródło: etoll.gov.pl). W przeciwieństwie jednak do niego, e-TOLL do uzyskania lokalizacji wykorzystuje system GPS, a więc śledzenie odbywać się może za pomocą właśnie aplikacji lub dedykowanych urządzeń – dodatkowo płatnych oczywiście. Nic więc dziwnego, że zawodowi kierowcy wolą jednak skorzystać z już posiadanego przez nich systemu GPS – smartfona, a zatem ciężko się dziwić, że właśnie aplikacja jest wybierana najczęściej.

Budżet na e-TOLL ustalono na kwotę 448,1 mln zł, co biorąc pod uwagę stan techniczny aplikacji, jest aż niedorzeczne, choć wydano z tej liczby dopiero 215,3 mln zł. W założeniach e-TOLL ma pomóc z papierkami, być intuicyjnym systemem, nad którym nie trzeba spędzać niezliczonej ilości czasu. Brak wizyt w punkach obsługi klienta i bawienia się w podpisywanie umów. Ma być oszczędnością pieniędzy i czasu oraz poprawiać komfort przejazdu. Czy tak jest w rzeczywistości?

e-TOLL – jak się zarejestrować?

Rejestracja w systemie elektronicznym e-TOLL jest obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą poruszać się po drogach płatnych w pojazdach powyżej 3,5t (od 1 grudnia obowiązek taki będzie mieć każdy kierowca). Zarejestrować można się na trzy różne sposoby:

  • Online
  • W stacjonarnej sieci Miejsc Obsługi Klienta
  • Za pośrednictwem wybranego dostawcy kart flotowych

Zalogować się do systemu możesz za pomocą loginu, czyli profilu zaufanego, e-dowodu lub bankowości elektronicznej (nie wszystkie banki wspierają taką metodę logowania). Jest też mObywatel oraz tradycyjna metoda logowania poprzez hasło.

Następnie podajemy nr rejestracyjny pojazdu, ID Biznesowe (numer w aplikacji mobilnej lub urządzeniu) oraz adres e-mail do kontaktu. Po wykonaniu tego kroku możesz już dokonywać płatności na saldo przedpłaconego konta rozliczeniowego (od 20 zł) i dokonać płatności wybraną przez ciebie metodą. Po uruchomieni aplikacja powinna zidentyfikować drogę, po której się poruszamy i naliczać stosowne opłaty.

e-TOLL – opinie

e-toll opinie

W sklepie Google Play pojawiło się wiele (i mam tu na myśli naprawdę wiele) negatywnych opinii na temat aplikacji e-TOLL. Aktualnie posiada ona ocenę 1,3/5, a opinię wystawiło już niecałe 4000 ludzi. e-TOLL miał pomóc, ale jak widać się nie sprawdza. Użytkownicy narzekają na liczne błędy w obsłudze, brak przekierowań płatności czy wieszanie się programu. Najważniejszą jednak rzeczą wydaje się być kwestia bezpieczeństwa, bo e-TOLL zmusza kierowców do obsługi telefonu podczas jazdy samochodem – autostradą. Nie trzeba chyba wspominać o zagrożeniach płynących z takiej aktywności.

Oprócz tego aplikacja potrafi pobrać pieniądze z konta, pomimo tego, że kierowca w ogóle nie poruszał się po płatnym odcinku drogi. Problemy są również ze stabilnością. Niekiedy aplikacja się wiesza i należy ją zrestartować – ponownie trzeba sięgnąć fizycznie do telefonu. Jeśli natomiast włączymy inny pogram – na przykład nawigację, powrót do e-TOLL wymaga ponownego wpisania PIN-u.

Należy zaznaczyć, że wyżej opisane problemy nie dotyczą wszystkich, ale jeśli zdecydowana większość kierowców się z nimi spotkała, warto wziąć to pod uwagę. Użytkownicy chcą szybkiej realizacji, braku potrzeby sięgania po telefon podczas jazdy i przede wszystkim – wygody i bezpieczeństwa na drodze. Plan wprowadzania wirtualnych bramek dla wszystkich kierowców jest jak najbardziej planem dobrym, ale na pewno nie w takiej formie. Obowiązek jej posiadania

e-TOLL – problemy wieku dziecięcego

Młodzi ludzie, którzy siedzą całymi dniami w tematach technologicznych na pewno poradzą sobie z wszelkimi przeszkodami, jakie aplikacja ta stosuje (zapewne jest to niezamierzone działanie). Problem jednak dotyczy osób w średnim wieku oraz seniorów. Na przykład moi dziadkowie czy nawet rodzice nie są w stanie w tak efektywny sposób rozwiązać potencjalnych problemów na telefonie, a to przecież codzienność, nawet podczas jazdy autostradą. A zatem jeśli należy fizycznie uruchomić dany przejazd płatnym odcinkiem i osoba, która nie zna się na technologii tego zrobić potrafić nie będzie umiała to oznacza, że otrzyma karę?

Na szczęście podczas wdrażania nowego systemu system naliczania kar stosowany nie będzie. Będą jednak pouczenia – wnioski wyciągnięte z przebiegu wdrożenia poprzedniego systemu ViaTOLL. Każda sprawa będzie traktowana indywidualnie.

e-toll

e-TOLL – czy należy się faktycznie martwić?

Niektórzy użytkownicy nie mają żadnych problemów z uruchomieniem aplikacji i jej obsługą. Włączają przed jazdą, dojeżdżają na miejsce i wyłączają. Takie też komentarze pojawiają się w sklepie Google Play, dlatego na dziś ciężko stwierdzić czy przeważająco negatywne opinie na temat e-TOLL wynikają z błędów programistycznych czy bardziej z utrudnionej obsługi. Miejmy jednak nadzieję, że ci, którzy borykają się z problemami aplikacji, szybko odnajdą się w nowej, odświeżonej wersji. Miejmy też nadzieję, że takowa, pozbawiona błędów, intuicyjna aplikacja pojawi się w grudniu, czyli wtedy, na kiedy przypada obowiązek jej posiadania przez każdego kierowcę. Autopay pod względem funkcjonalności raczej nie przewyższy, ale jakoś trzeba wystartować. A Wy jakie macie doświadczenia z e-TOLL? Jeździcie zawodowo? Powyżej 3,5t czy poniżej? Piszcie w komentarzach.

Pokaż / Dodaj komentarze do: e-TOLL to koszmar. Użytkownicy narzekają na nową aplikację

 0