To, że w branży technologicznej źle się dzieje, nikogo nie należy przekonywać. Ludzi coraz częściej po prostu nie stać na nowy komputer i w najlepszym przypadku poprzestają na modernizacji starego - co też nie jest łatwe. Najbardziej oczywistym i sensownym posunięciem producentów byłoby rzucenie na rynek tańszych wersji sprzętu. I owszem nieśmiało się przebąkuje choćby na temat pamięci RAM HUDIMM (a nawet niektórzy producenci jak MSI dodali już wsparcie dla płyt Intel 600, 700 i 800), czy takich zaskakujących (bo Apple) ruchach jak Macbook Neo, ale ogólna tendencja jest… wyraźnie odwrotna.
Na rynku niby bieda, tymczasem mamy wysyp sprzętu premium za koszmarne pieniądze
Producenci wyszli z założenia, że skoro jest ciężko i drogo to… rzucą na rynek jeszcze więcej sprzętu premium. Premium, czyli drogiego w ch… olerę. I mam tu na myśli edycje kart graficznych kosztujące dwa-trzy razy więcej niż najtańsze modele, wypasione peryferia wyposażone w ekrany OLED tylko dla szpanu, limitowane edycje laptopów, czy w końcu klawiatura ze zdobieniami ze złota. Nie jesteś arabskim szejkiem? No trudno, to przynajmniej popatrzysz sobie na nowy sprzęt na zdjęciach.
Dysk do konsoli PS5 za 13000 zł - Sandisk
Zaczniemy nietypowo, bo od konsol. Konsolowcy mogą się uśmiechać pod nosem i myśleć o tym, jacy ci pecetowcy są głupi. Przecież oni już kupili konsolę i nie muszą wydawać kasy na sprzęt. No… co najwyżej wymienić dysk na większy.
Dysk SSD SANDISK Optimus GX PRO 850P NVMe do konsol PS5 - 8 TB
Oczywiście dysk powinien być oficjalnie licencjonowany - żeby bez problemu działał z konsolą - i jak najbardziej pojemny, bo giereczki "puchną" coraz bardziej i konsolowcy coraz częściej borykają się z brakiem miejsca na kolejny gry. Świetnie się składa, bo Sandisk ma właśnie coś dla was - licencjonowany dysk do PS5 o pojemności 8 TB, co powinno rozwiązać absolutnie wszystkie problemy z brakiem miejsca. Cena to 13370,99 zł, a więc za taki dysk moglibyście kupić pięć (5!) konsol PlayStation 5.
Topowy GeForce RTX za 30000 zł (?) - Gigabyte
Biorąc pod uwagę, że karty GeForce RTX 5090 kosztujące 3500 USD chodzą u nas po 20 tysięcy złotych, to karta za 5300 USD (bo tyle kosztuje ten model Gigabyte) może sięgnąć i 30 tysięcy złotych. Są chętni?
AORUS GeForce RTX 5090 INFINITY
Niewątpliwie AORUS GeForce RTX 5090 INFINITY to arcydzieło sztuki inżynierskiej, ale wyobraźcie sobie, że wydajecie tyle siana, a karta spłonie z powodu wadliwej konstrukcji złącza zasilającego, co oczywiście winą Gigabyte nie jest.
Pozłacana klawiatura za 3000 zł (?) - ASUS
Przejdźmy na chwilę do peryferiów. Przecież nie będziecie siedzieć przy zwykłej klawiaturze jak jakiś bezdomny. Ma być złote, a skromne, czyli na przykład z elementami z 24-karatowego złota, tak jak ROG Azoth Extreme Edition 20.
ASUS ROG Azoth Extreme Edition 20
"Zwykła" edycja klawiatury ROG Azoth Extreme kosztuje u nas około 2400 zł, natomiast pozłacana edycja 20 (na 20-lecie firmy) nie ma jeszcze polskiej ceny. Skoro jednak jest o 100 dolarów droższa, to należy się liczyć właśnie z cenami dobijającymi do 3000 zł. Na tle pozostałych przykładów to cena jak dla brata.
Procesor konsumencki za prawie 4000 zł - AMD
Proszę państwa oto topowy procesor AMD Ryzen 9 9950X3D2 z dodatkowym stosem pamięci 3D V-cache - w zasadzie nie jest lepszy od poprzedników, ale jest za to zdecydowanie droższy.
AMD Ryzen 9 9950X3D2
Efektem jest model gorący i prądożerny, który w nielicznych zastosowaniach może być o kilka procent szybszy od modeli z pojedynczym stosem 3D V-cache (bądź wręcz bez). Idealna propozycja dla osób chętnych do przepalenia kasy bez widocznego powodu.
Trzeba jednak oddać firmie AMD pewną sprawiedliwość, że już znacznie wcześniej komunikowała ona, że taki procesor… nie miałby większego sensu. W końcu jednak zdecydowano się na stworzenie tego modelu - nie wiadomo, czy pod naciskiem fanów, czy też po prostu chciano pokazać technologiczną supremację.
Wypasiony handheld za 8000 zł (?) - MSI
Handheldy, czyli przenośne konsolki z założenia powinny być raczej tanie. W praktyce różnie to bywa, bo taki Switch 2 kosztuje około 2000 zł (w zestawie z grami trochę drożej). No to co powiecie na przenośną konsolkę 4x droższą?
MSI Claw 8 EX AI+
MSI Claw 8 EX AI+ ma zadebiutować już pod koniec czerwca, a producent zdecydowanie nie oszczędzał na podzespołach. Mamy tu zintegrowaną grafikę Intel Arc G3 Extreme z obsługą XeSS 3, 32 GB RAM 8533 MT/s, SSD 1 TB PCIe 4.0 i 120-hercowy ekran 1920 x 1200. Niewątplwie było tu mnóstwo okazji, żeby stworzyć tańszę edycję
To dobrze oddaje strategię MSI: zamiast szukać kompromisu cenowego, firma stawia na wersję wymaksowaną, co może być atrakcyjne dla entuzjastów, ale jednocześnie mocno ogranicza grono potencjalnych kupujących. W praktyce oznacza to, że Claw 8 EX AI+ startuje nawet nie jako handheld premium, tylko jako bardzo drogi pokaz możliwości platformy. Ponownie - polska cena nie została jeszcze ujawniona (znamy tylko globalną - 1799 USD), ale biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, może ona sięgnąć właśnie 8000 zł.
Klient premium lepszy od biedoty
Producenci najwyraźniej wychodzą ze - skądinąd słusznego - założenia biznesowego, że lepszy klient który ma pieniądze, od takiego który ich nie posiada. Najwidoczniej bardziej im się opłaca sprzedać jedną kartę graficzną premium, niż pozbawiony fajerwerków model, którego produkcja prawdopodobnie wcale nie była znacząco tańsza.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Masz za dużo kasy? Sprawdź sprzęt dla bogoli