Polski rynek atramentowych urządzeń drukujących utrzymuje stabilny wzrost, a wynik z 2025 roku należy do najlepszych od czasów pandemicznego boomu. Rosnąca popularność modeli z dużymi zbiornikami, nowe proporcje między ceną urządzenia a kosztem strony oraz coraz wyraźniejsze przenikanie segmentów konsumenckiego i biznesowego sprawiają, że atrament pozostaje jednym z najważniejszych filarów rynku druku w Polsce.
Rynek atramentowych urządzeń drukujących w Polsce w 2025 roku potwierdził swoją odporność na wahania popytu i zmiany zachowań użytkowników. Po kilku latach względnej stabilizacji sprzedaż ponownie wzrosła, osiągając poziom porównywalny z rokiem 2020, kiedy pandemia wywołała gwałtowny wzrost zakupów sprzętu. Dane z ostatnich pięciu lat pokazują, że atrament utrzymuje silną pozycję zarówno w segmencie konsumenckim, jak i w coraz większym stopniu w biznesie, gdzie nowoczesne konstrukcje i niskie koszty eksploatacji pozwalają mu konkurować z laserem w obszarach o umiarkowanym wolumenie druku.
Popyt w górę
Polski rynek atramentowych urządzeń drukujących w 2025 roku ponownie pokazał, że jest jednym z najbardziej stabilnych segmentów krajowego rynku druku. Po rekordowym 2020 roku, kiedy pandemia wywołała gwałtowny wzrost zakupów sprzętu do pracy i nauki zdalnej, nastąpił naturalny spadek popytu. W kolejnych latach sprzedaż utrzymywała się na poziomie niespełna 600 tys. sztuk, rosnąc powoli, ale konsekwentnie. Dopiero 2025 rok przyniósł wyraźne przyspieszenie — rynek osiągnął 622 tys. urządzeń, czyli wynik praktycznie równy pandemicznemu szczytowi. Dane z ostatnich pięciu lat pokazują, że atrament nie tylko utrzymał swoją pozycję po boomie z 2020 roku, ale ponownie zbliżył się do rekordowych wartości, co świadczy o jego trwałej obecności zarówno w domach, jak i w biznesie, zwłaszcza w sektorze MSP. Bardzo istotnym czynnikiem budującym popularność rozwiązań atramentowych jest oczywiście coraz niższy koszt wydruku, ale pojawił się też inny argument.
- Nowoczesne urządzenia atramentowe są projektowane z myślą o wieloletniej eksploatacji. Dzięki bardzo niskiej awaryjności realny cykl życia takich urządzeń wynosi dziś kilka lat – szczególnie w środowiskach, w których są one regularnie i prawidłowo serwisowane. – podkreśla Robert Kowalski, Head of SOHO Business w Brother Polska.
Zaś jak wspomnieliśmy, rosnąca popularność urządzeń z dużymi zbiornikami atramentu jest jednym z kluczowych czynników, które napędzają rynek. To segment, który w minionym okresie zmienił strukturę sprzedaży i sposób, w jaki użytkownicy patrzą na atrament.
- W ostatnich latach mocno zmienił się balans między klasycznymi kartridżami a urządzeniami z dużymi zbiornikami na atrament. Dzisiejsze modele są bardziej oszczędne energetycznie, mają wyższe wydajności atramentu i lepszą łączność – zauważa Fabio Diyon, Product Marketing Manager, Canon Polska. Producent podkreśla, że to właśnie konstrukcje MegaTank i ich odpowiedniki u konkurencji odpowiadają za znaczną część wzrostu wartości rynku.
Zmienia się również sposób wykorzystania atramentu — coraz częściej trafia on do miejsc, które jeszcze niedawno były domeną rozwiązań laserowych, choć oczywiście o pełnym zastąpieniu mowy nie ma.
- Nowoczesne atramenty o bardzo niskim koszcie wydruku (MegaTank) faktycznie wchodzą w przestrzeń, gdzie tradycyjnie królował laser – w małych i średnich wolumenach mogą być atrakcyjną alternatywą. W dużych środowiskach biurowych o bardzo wysokim wolumenie i rozbudowanym MPS, laser nadal ma przewagę w kategoriach takich jak prędkość czy trwałość – mówi Fabio Diyon.
| Produkt | 2020 | 2021 | 2022 | 2023 | 2024 | 2025 |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Atrament | 617 120 | 564 110 | 586 720 | 582 635 | 591 185 | 622 350 |
| Laser | 398 975 | 361 461 | 337 000 | 387 695 | 414 500 | 437 950 |
Wynik z 2025 roku potwierdza więc, że atrament nie tylko przetrwał po pandemicznym boomie, ale ponownie osiągnął poziom sprzedaży, który jeszcze kilka lat temu wydawał się jednorazowym efektem wyjątkowych okoliczności.
Przenikanie segmentów: konsumenci, SOHO i biznes
Struktura rynku atramentowego w Polsce w 2025 roku wyraźnie pokazuje, że granice między segmentem konsumenckim a biznesowym stają się coraz mniej jednoznaczne. Atrament, który pierwotnie był kojarzony przede wszystkim z drukiem domowym, od lat coraz częściej trafia do najmniejszych firm, małych biur projektowych, edukacji oraz sektora publicznego. Jako wspomnieliśmy, wynika to zarówno z rosnącej jakości i trwałości konstrukcji, jak i z bardzo niskiego kosztu wydruku, który w wielu zastosowaniach pozwala atramentowi skutecznie konkurować z laserem. Jednocześnie segment domowy pozostaje stabilny — gospodarstwa domowe nadal stanowią największą grupę nabywców, ale ich wybory są coraz bardziej świadome i coraz częściej kierują się zarówno kosztami eksploatacji, jak i ceną zakupu – kiedyś liczyło się głównie to drugie, a koszty wydruku użytkownicy poznawali post factum…
Zmiana ta jest szczególnie widoczna w segmencie urządzeń o bardzo niskim koszcie strony, które w ostatnich latach zaczęły przejmować część zastosowań dotąd typowych dla laserów. To właśnie tu atrament zyskuje najwięcej, zwłaszcza w środowiskach o umiarkowanym wolumenie druku.
Równolegle rośnie znaczenie atramentowych konstrukcji projektowanych specjalnie z myślą o biurach. To segment, który jeszcze kilka lat temu był marginalny, a dziś odpowiada za istotną część wzrostu.
- Urządzenia atramentowe Brother klasy biznesowej są projektowane z myślą o wymagającym, nowoczesnym środowisku biurowym. Wykorzystany w nich układ MAXIDRIVE zapewnia wysoką prędkość i precyzję druku, a pigmentowe tusze gwarantują wysoką trwałość drukowanych dokumentów. Modele biznesowe oferują również większą żywotność oraz ekrany dotykowe z czytelnym wskaźnikiem pozostałej liczby stron do wydrukowania — zarówno według normy ISO, jak i na podstawie rzeczywistego średniego pokrycia strony – dodaje Robert Zając, Technical Consultant Brother Polska.
W efekcie rynek atramentowy w Polsce w 2025 roku jest bardziej zróżnicowany niż kiedykolwiek wcześniej. Atrament nie jest już wyłącznie sprzętem domowym, a laser nie jest jedynym wyborem dla firm. Oba segmenty przenikają się, a decyzje zakupowe coraz częściej wynikają z analizy kosztów i funkcjonalności, a nie z przyzwyczajeń. Podobne obserwacje przedstawia również Epson, który widzi w atramencie nie tylko alternatywę, ale realny kierunek zmian technologicznych.
- Odbiorca biznesowych inkjetów to dziś częściej średnie i duże organizacje, które jeszcze niedawno standardowo wybierały technologię laserową. Pigment stopniowo przejmuje rolę lasera w typowych biurach. Zmiana ta nie ma charakteru chwilowej mody, lecz strukturalnego przesunięcia technologicznego, potwierdzonego obserwacjami rynku. — mówi Robert Reszkowski, szef Epson Polska.
Ewolucja konstrukcji i kierunki rozwoju
Zmiany, jakie zaszły w konstrukcji atramentowych urządzeń drukujących w ostatnich latach, są jednym z kluczowych czynników wpływających na stabilność i rosnącą atrakcyjność tego segmentu. Dzisiejsze modele są szybsze, bardziej energooszczędne i lepiej przygotowane do pracy w środowiskach sieciowych niż ich odpowiedniki sprzed kilku lat. Wzrost wydajności wkładów, rozwój systemów butelkowych oraz uproszczenie obsługi sprawiły, że atrament przestał być postrzegany jako rozwiązanie „domowe”, a coraz częściej jest traktowany jako pełnoprawne narzędzie pracy w biurze. Jednocześnie producenci inwestują w funkcje, które jeszcze niedawno były domeną urządzeń laserowych: szybkie dwustronne skanowanie, rozbudowane panele dotykowe, integrację z chmurą czy zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa. Należy też podkreślić, że rozwój konstrukcji idzie w parze z rosnącą trwałością urządzeń, co ma szczególne znaczenie w środowiskach biurowych. Atrament coraz częściej pełni rolę elementu infrastruktury informacyjnej, a nie tylko narzędzia do drukowania.
– Główne kierunki to dalsze obniżanie kosztu wydruku, poprawa prędkości i niezawodności przy dużych wolumenach, lepsza integracja z chmurą i systemami obiegu dokumentów oraz automatyzacja skanowania i archiwizacji – zauważa Fabio Diyon.
To nie koniec listy innowacji i kierunków rozwoju druku atramentowego. Równolegle rośnie znaczenie ekologii, która staje się jednym z głównych motorów innowacji. Producenci ograniczają liczbę części eksploatacyjnych, zmniejszają zużycie energii i wprowadzają bardziej ekologiczne opakowania. To kierunek, który w najbliższych latach będzie jeszcze bardziej widoczny, zwłaszcza w segmencie biznesowym, gdzie kwestie środowiskowe coraz częściej wpływają na decyzje zakupowe.
Perspektywy na 2026 i kolejne lata
Perspektywy dla rynku atramentowego w Polsce pozostają stabilne, a wiele wskazuje na to, że segment ten utrzyma swoją silną pozycję również w kolejnych latach. Popyt wciąż opiera się na dwóch filarach: dużej bazie użytkowników domowych oraz rosnącej obecności atramentu w małych i średnich firmach. Wzrost znaczenia modeli z dużymi zbiornikami, rozwój funkcji sieciowych i integracji z chmurą oraz coraz większa trwałość konstrukcji sprawiają, że atrament staje się rozwiązaniem uniwersalnym — zarówno dla użytkowników indywidualnych, jak i dla biznesu. Epson – pomysłodawca i twórca systemów butelkowych, którego pierwsza generacja miała nazwę ITS (Ink Tank System) – zwraca uwagę, że to właśnie w segmencie business inkjet tempo zmian jest dziś największe, a rozwój konstrukcji piezoelektrycznych i niskiego zużycia energii będzie jednym z kluczowych motorów wzrostu w kolejnych latach. Choć oczywiście nie należy oczekiwać gwałtownych zmian wolumenu: rynek jest dojrzały, stabilny i przewidywalny, a jego rozwój będzie wynikał raczej z przesunięć strukturalnych niż z nagłych skoków sprzedaży.
Równocześnie producenci zwracają uwagę, że atrament i laser nie konkurują ze sobą bezpośrednio, lecz coraz częściej funkcjonują jako rozwiązania komplementarne. W wielu firmach modele atramentowe A3 uzupełniają laserowe A4, a decyzje zakupowe wynikają z analizy wolumenu i kosztu strony, a nie z przywiązania do konkretnej technologii.
- Urządzenia laserowe dominują w wydrukach A4 przy dużych wolumenach, ale atramentowe modele A3 pozostają niepokonane tam, gdzie wolumen jest niski i liczy się koszt strony oraz kompaktowe rozmiary – zauważa Piotr Gołębczyk, Head of SMB Business w Brother Polska. To podejście hybrydowe będzie w kolejnych latach coraz bardziej powszechne.
W efekcie rynek atramentowy w Polsce wchodzi w 2026 rok w bardzo dobrej kondycji. Stabilny popyt, rosnąca funkcjonalność urządzeń, coraz większa obecność atramentu w biznesie oraz silny trend ekologiczny sprawiają, że segment ten pozostanie jednym z kluczowych filarów rynku druku — dojrzałym, przewidywalnym i odpornym na wahania.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!



_e1e57fa89b_640a7f0f0f.jpg)




Pokaż / Dodaj komentarze do:
Polski rynek druku 2025 - atrament wraca do gry