Sony Inzone H9 II to bezprzewodowe słuchawki, które japoński producent zadedykował graczom. Świadczy o tym już sam etap ich projektowania. Współautorami są bowiem zawodnicy profesjonalnej drużyny e-sportowej Fnatic. Jaka była ich rola? Według Sony udzielali wskazówek, które pomogły dopracować każdy szczegół - dostrojenie mikrofonu, dopasowanie czy izolację dźwięku.
Znaczna część headsetów posiada mikrofon o dość słabej jakości dźwięku. Po prostu wystarczy, żeby się dogadać. Tutaj jest inaczej. Odpinany mikrofon w Sony Inzone H9 II brzmi zdecydowanie lepiej niż w klasycznych, tańszych headsetach.
Zawartość zestawu
Kupując Inzone H9 II otrzymujemy w zasadzie nie tylko słuchawki, ale raczej cały zestaw. Komplet akcesoriów składa się z następujących elementów:
- Przewód USB-A do USB-C o długości 2 m,
- Przewód mini jack (3,5 mm) o długości 2 m - z jednej strony wtyczka prosta, z drugiej kątowa (90 stopni),
- Odpinany mikrofon wraz z piankową osłonką na końcu
- nadajnik 2,4 GHz z USB-C
- Miękkie etui ochronne z wyściółką
- Naklejki Sony Inzone
Budowa i jakość materiałów
Sony Inzone H9 II zaskoczyły mnie tym, jak dobrze można połączyć tworzywa sztuczne. Przede wszystkim pianki na nausznikach. Od zewnątrz obszyto je materiałem sztucznym, ale o bardzo delikatnej strukturze. Miałem kiedyś u siebie tańsze słuchawki, które wyposażono w pianki obszyte podobnym materiałem, z tym, że znacznie bardziej szorstkim. Na tyle, że po jakichś 30 minutach okolice wokół uszu zaczynały swędzieć. W przypadku Sony nawet po dłuższym czasie nie odczułem niczego podobnego. Wydaje mi się, że dużą rolę odgrywa w tym niewielki rozmiar samych włókien.
Nauszniki są również bardzo dobrze wykonane od zewnątrz. Znajdziemy tam dość gruby plastik, który nie skrzypi i jest przyjemny w dotyku. Idąc dalej mamy pałąk, który składa się z dwóch warstw - jednej, dotykającej głowy i drugiej regulacyjnej. Ta pierwsza, podobnie jak nauszniki, zapewniała komfort użytkowania nawet, gdy spędziłem w tych słuchawkach więcej czasu. Warstwa regulacji to (prawdopodobnie) plastik elegancko obszyty z zewnątrz. Pozwala ona na dostosowanie wysokości nauszników oraz na ich obracanie o 90 stopni w lewo i prawo.
Będąc w temacie nie sposób pominąć dość istotny wątek podobieństwa do modelu Sony WH-1000XM6. Można nawet powiedzieć, że Inzone H9 II to taka „tysiączka dla graczy”, bo posiada ten sam przetwornik co właśnie WH-1000XM6. Nie mogę również zapomnieć o niskiej wadze samych słuchawek. Inzone H9 II bez mikrofonu ważą tylko około 260 g. I naprawdę można to odczuć podczas wielogodzinnych sesji ich używania. Najprościej mówiąc są zwyczajnie wygodne i to niezależnie czy używamy ich przez godzinę, dwie czy cztery.
Przyciski i złącza
Sony Inzone H9 II posiadają zaskakująco dużo przycisków i złączy. Oprócz „guzików” do włączania/wyłączania, bezprzewodowego połączenia oraz aktywacji funkcji redukcji hałasu lub trybu Ambient mamy jeszcze dwa nieoczywiste przyciski. Zostały one podpisane jako „Game” i „Chat”. Ich rola sprowadza się do ustawienia balansu podczas grania i korzystania z czatu głosowego. W praktyce naciskanie przycisku „Game” sprawi, że głośność mikrofonu zostanie obniżona. Przycisk „Chat” ma natomiast odwrotną rolę, a więc podgłasza mikrofon. Warto dodać, że korzystamy tutaj z 11-stopniowej skali głośności, więc można całkiem precyzyjnie ustawić mikrofon w zależności od tego co aktualnie robimy na komputerze.
Producent zadbał także o obecność rolki do szybkiej zmiany głośności na lewej muszli. Oprócz tego można liczyć na dwa złącza audio - jedno dla wpinanego mikrofonu i drugie dla samych słuchawek. Tak, oprócz bezprzewodowego łączenia się na dwa sposoby, Sony Inzone H9 II oferują także klasyczną metodę przesyłania dźwięku za pomocą gniazda mini jack. W tym wszystkim jest jeszcze USB-C służące do ładowania.
Aplikacja mobilna i na komputer
Już po rozpakowaniu i pierwszym uruchomieniu tych słuchawek warto udać się na stronę Sony lub do sklepu z aplikacjami na smartfonie w celu pobrania dedykowanej aplikacji. Na komputerach będzie to Inzone Hub, a w przypadku urządzeń mobilnych Sound Connect. W gruncie rzeczy obie są do siebie podobne i zapewniają bogaty pakiet narzędzi do sterowania sprzętem.
Aplikacja na komputery
Przy takim sprzęcie dobre oprogramowanie to już must have. Na szczęście Sony nie zawodzi na tym polu. Po połączeniu z zestawem mamy możliwość sterowania nie tylko słuchawkami, ale również mikrofonem. Przede wszystkim otrzymujemy equalizer pozwalający wybrać jeden z kilku profili dźwięku:
- Płaski - ustawia dźwięk standardowo
- FPS-1 - ustawia dźwięk z naciskiem na kroki i wystrzały
- FPS-2 - ustawia zrównoważony dźwięk podkreślając wystrzały i efekty
- FPS-3 - ustawia dźwięk, który tłumi duże efekty dźwiękowe
- Podbicie basów - wzmacnia niskie tony
- Muzyka/wideo - ustawia dźwięk zalecany do słuchania muzyki i oglądania filmów
Istnieje również opcja ręcznego ustawienia parametrów dźwięku i zapisania ich w profilu dźwiękowym. Aplikacja pozwala stworzyć wiele takich profili, a następnie łatwo wybierać je z listy rozwijanej. Mamy także kontrolę głośności samych słuchawek, jak i mikrofonu. Przydatny okazuje się wbudowany tester mikrofonu, który odtwarza z lekkim opóźnieniem to, co zostało zarejestrowane. Jest także automatyczna korekta wzmocnienia mikrofonu.
Z poziomu aplikacji można wybrać jedną z trzech opcji ANC: Wyłączony, Redukcja hałasu i Dźwięk otoczenia. Przy tej ostatniej uaktywni się dodatkowo suwak, który pozwala dostosować poziom dźwięku otoczenia i opcja włączenia funkcji koncentracji na głosie, która redukuje zakłócenia przy obecności dźwięku otoczenia i ułatwia słyszenie rozmawiających osób.
W aplikacji znajdziemy też funkcję automatycznego wyłączania zasilania. Użytkownik może samodzielnie wybrać czy nastąpi to po 5, 15 czy 30 minutach lub dopiero po godzinie lub 3 godzinach. Można również zdecydować czy tryb Bluetooth będzie automatycznie włączony lub wyłączony po uruchomieniu słuchawek lub wybrać opcję, która ustawi ten sam tryb jaki działał przy wyłączaniu urządzenia.
Podobny scenariusz jak z trybem Bluetooth dotyczy trybu ANC. Można zdecydować czy po uruchomieniu słuchawek będzie to dźwięk otoczenia, redukcja hałasu, tryb po ostatnim wyłączeniu czy po prostu nic. Znajdziemy jeszcze opcję synchronizacji aplikacji. W skrócie, po dopasowaniu przez użytkownika danego profilu dźwięku do wybranej aplikacji, oprogramowanie automatycznie przełączy ustawienia, gdy będzie ona na pierwszym planie.
Aplikacja mobilna
Co bardzo mnie cieszy aplikacja mobilna, czyli Sound Connect, posiada intuicyjny panel sterowania. Już na górze pierwszej karty mamy możliwość kontroli dźwięku otoczenia (ANC, Ambient lub wyłączony), wybrania jednego z profili equalizera i zdalnego wyłączenia słuchawek. Od razu widzimy też poziom naładowania baterii. Oczywiście zakładek oraz ikonek jest tutaj mnóstwo, więc nie ma sensu omawiać każdej z nich. Skupmy się zatem na tych najważniejszych.
Zaczynając od equalizera, Sony przygotowało kilka gotowych trybów, które - co ciekawe - można edytować:
- Heavy - wzmacnia niskie tony
- Clear - wzmacnia wysokie tony
- Hard - wzmacnia zarówno niskie, jak i wysokie tony
- Soft - zmniejsza niskie i wysokie tony
- FPS-1 - wzmacnia odgłosy kroków i wystrzałów w grach FPS
- FPS-2 - wzmacnia odgłosy wystrzałów w grach FPS
- FPS-3 - zoptymalizowany do długich sesji w grach FPS
Oczywiście aplikacja pozwala użytkownikowi samodzielnie wybrać ustawienia dźwięku. Można je zapisywać pod różnymi niestandardowymi profilami. Dostępna jest także zakładka „Find Your Equalizer” (znajdź swój equalizer). Polega ona na tym, że w trakcie odtwarzania muzyki użytkownik wybiera jeden z pięciu ogólnych trybów, a następnie jedną z pięciu opcji dostrajania szczegółów. Następnie aplikacja pozwala sprawdzić jak dźwięk brzmiał przed zmianą i po zmianie.
Podczas zabawy aplikacją dogrzebałem się do ustawień jakości połączenia Bluetooth. Użytkownik może wybrać dwa tryby: pierwszy priorytetyzuje jakość dźwięku, drugi stawia na jak najstabilniejsze połączenie. Fajnie, że coś takiego w ogóle się pojawiło. Poza tym znajdziemy nawet opcję kopii zapasowej ustawień. Do tego potrzebne będzie oczywiście konto Sony. Ale w momencie, kiedy naszukamy się idealnych ustawień chyba warto to zrobić.
Subiektywna ocena jakości dźwięku i ANC
Na domyślnych ustawieniach słuchawki od Sony grają dosyć ciepło i z wyczuwalnym basem. Sama jakość dźwięku jest tutaj na wysokim poziomie. Prawdę mówiąc czuć, że zostały one skrojone bardziej na potrzeby graczy. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmienić charakterystykę ich brzemienia. Equalizer naprawdę potrafi mocno wpłynąć na wrażenia z ich użytkowania. Szczególnie radziłbym skorzystać z niego, kiedy zamierzacie słuchać muzyki. Najlepiej stworzyć sobie odrębny profil.
Kolejną ważną kwestią jest działanie aktywnej redukcji hałasu. I w zasadzie nie ma do czego się przyczepić. ANC działa jak należy i potrafi całkiem mocno odizolować użytkownika od dźwięków tła. Świetnie sprawdza się to w trakcie pracy, ponieważ bardzo dobrze odcina nas od wszystkich dźwiękowych bodźców z zewnątrz, co pozwala uzyskać jeszcze większe skupienie.
Co do samych gier, mam wrażenie, że jednym z tytułów, w których będziemy w stanie wykorzystać pełen potencjał tych słuchawek jest Counter-Strike 2. Inzone H9 II pozwalają świetnie słyszeć kroki przeciwnika. Specjalnie pod CS-a włączyłem profil FPS-1 i dźwięk przestrzenny. Efekt? Idealnie było słychać, skąd dochodzą wystrzały, albo skąd biegnie przeciwnik. Te słuchawki realnie są w stanie dać przewagę w grach opartych na rywalizacji.
Byłem również zadowolony z ich brzmienia w innych tytułach. Przełączając się między grami doceniłem możliwość szybkiej zmiany brzmienia za pomocą aplikacji. Co innego sprawdzi się w dynamicznych grach FPS, a co innego na przykład w RPG-ach. Osobiście sugerowałbym stworzenie sobie kilku profili jeśli gramy w produkcje z różnych gatunków.
Dźwięk przestrzenny
Aplikacja Inzone Hub pozwala dodatkowo na włączenie dźwięku przestrzennego. Co ciekawe może on być spersonalizowany, ponieważ Sony udostępnia aplikację do analizy uszu. W tym celu trzeba założyć konto Sony, pobrać dedykowaną aplikację i wykonać zdjęcia obu uszu. Wypróbowałem to i nie ma tu w zasadzie nic skomplikowanego, bo aplikacja dosłownie prowadzi nas za rękę. Oczywiście nie trzeba tego robić, całość jest dobrowolna, ale jeśli komuś zależy na spersonalizowanym profilu to po prostu jest taka opcja.
Mikrofon
Znaczna część headsetów posiada mikrofon o dość słabej jakości dźwięku. Po prostu wystarczy, żeby się dogadać. Tutaj jest inaczej. Odpinany mikrofon w Sony Inzone H9 II brzmi zdecydowanie lepiej niż w klasycznych, tańszych headsetach. W trakcie rozmów na czacie głosowym każde słowo jest wyraźne i zwyczajnie dobrze brzmi. Zaznaczę tylko, że uzyskanie najlepszego efektu wymaga ustawienia mikrofonu dość blisko ust.
Możecie też sami ocenić jak brzmi ten mikrofon. Poniżej znajdziecie próbkę nagrywaną bez żadnych filtrów czy ulepszaczy.
Łączenie z telefonem i komputerem
Słuchawki mogą łączyć się za pomocą Bluetooth lub nadajnika 2,4 GHz z USB-C. I tutaj dochodzimy do ciekawej kwestii, ponieważ, gdy ze smartfonem są one połączone przez Bluetooth, a z komputerem przez nadajnik to możliwe jest jednoczesne odtwarzanie dźwięków z obu urządzeń. Nie ma więc konieczności przełączania się. Samo wykrywanie słuchawek następuje bez żadnych problemów. Wszystkie moje urządzenia (smartfon, laptop i PC) nie miały problemu z szybkim nawiązaniem stabilnego połączenia.
Nadajnik 2,4 GHz
Sony Inzone H9 II - Kilka słów podsumowania
Sony Inzone H9 II to sprzęt dla bardziej wymagających użytkowników, którzy będą w stanie dostrzec różnice w jakości dźwięku czy sposobie działania ANC. Widać, że producent stworzył je z myślą o graczach używających na co dzień czatów głosowych. Z drugiej strony odpinany mikrofon, stonowany wygląd, lekkość i możliwość połączenia przez Bluetooth sprawiają, że jest to mimo wszystko sprzęt bardzo uniwersalny. Nie widziałbym żadnych problemów, żeby zabierać te słuchawki na spacer, do biura czy na trening.
Inzone H9 II to świetny produkt, który powinien sprawdzać się latami. Bo kupując zestaw słuchawkowy tej klasy w zasadzie nie ma powodów do jego wymiany. Fakt, zawsze można kupić coś droższego i lepszego, ale dla wielu użytkowników prawdopodobnie nie będzie miało to sensu.
Dla kogo są więc te słuchawki? Pierwsi do głowy przychodzą rzecz jasna gracze. Ale w rzeczywistości tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi i paradoksalnie jest to ich zaletą. Zadowoleni z Inozne H9 II powinni być zwykli użytkownicy słuchający muzyki czy podcastów, osoby lubiące korzystać ze słuchawek w miejscach publicznych oraz bez wątpienia właśnie gracze. Prawdę mówiąc sam jeszcze nie miałem aż tak uniwersalnych słuchawek - zawsze były albo stricte gamingowe, albo tylko do słuchania muzyki. Słuchawki kupisz w x-kom.
*Artykuł sponsorowany powstał we współpracy z Sony.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


















_98095691db.jpg)
_aba2626a00.jpg)
_03ec567303.jpg)
_6b92f6dd36.jpg)
_bd3df075de.jpg)
_1671c4b1b6.jpg)
_c7dcd9870e.jpg)
_2d581fae7b.jpg)
_e49995b6e1.jpg)






Pokaż / Dodaj komentarze do:
Sony Inzone H9 II - Tak wygląda topka wśród słuchawek do gier